1. Laudato si’, mi Singore – „Pochwalony bądź, Panie mój”, śpiewał święty Franciszek z Asyżu. „Pochwalony bądź, mój Panie, przez siostrę naszą, matkę ziemię, która nas żywi i chowa, wydaje różne owoce z barwnymi kwiatami i trawami”. W tej pięknej pieśni przypomniał nam, że nasz wspólny dom – ziemia – jest jak siostra, z którą dzielimy istnienie, i jak piękna matka, biorąca nas w ramiona.
Kiedy słyszymy te słowa, w naszym sercu spontanicznie rodzi się odruch dziękczynienia. Właśnie ten motyw jest racją naszego spotkania w Gminie Gaszowice – chcemy dziękować Bogu za tegoroczne żniwa; za to, co mogliśmy zebrać z naszych pól. Plony pól, ogrodów, sadów są złożone przed ołtarzem w kościele parafialnym w Czernicy – jakby symbole tego wszystkiego, co zapełniło magazyny i silosy, stodoły i piwnice.
Kolejny raz dokonał się cud pomnożenia chleba. Ziarno wsiane w ziemię wyrosło i wydało plon. Jakże więc nie dziękować Bogu – dawcy i sprawcy życia za to, że co roku odnawia się ten cud życia i pomnożenia chleba, z którego wszyscy korzystamy.
Do tego, co wyrosło na polu – z matki ziemi – trzeba dołożyć jeszcze i to wszystko, co codziennie możemy użytkować, konsumować, czyli też niejako żniwować. W tych kategoriach myślimy i mówimy o takich dobrach, jak: mieszkanie, dom, praca, informacje, bogactwa techniki – to wszystko jest w jakimś szerszym znaczeniu dobrem, które otrzymujemy i z którego korzystamy. Wszak człowiek nie jest samowystarczalny: aby żyć, musi ciągle brać, korzystać z dóbr stworzonych i z pracy innych. Dzisiejsza uroczystość przypomina nam, jak wiele jest ofiarowanego nam dobra, wobec którego należy się wdzięczność Bogu i ludziom.
Każdy z nas korzysta z pracy innych, z ich dorobku i trudu. Równocześnie powinien być tym, który ciągle daje coś od siebie, stając się dobroczyńcą czy darczyńcą innych. Dotyczy to nie tylko spraw materialnych, ale i duchowych.

2. Bracia i Siostry! Rolnicy! Dziękujemy w dzień Pański; dziękujemy Eucharystią, która jest dniem dziękczynienia za dzieło stworzenia świata i jego zbawienie. W dniu dziękczynienia jesteśmy zjednoczeni z rolnikami, których praca jest dla wszystkich; jesteśmy zjednoczeni z wszystkim pracownikami – pewnie by trzeba dziś powiedzieć – przemysłu rolniczego i przetwórczego. Jesteśmy z wami, którzy jak to zapisano na sztandarach: żywią i bronią! Jesteśmy z wami, aby dziękować za was, za waszą pracę i znojny trud, za owoce pracy służące ludzkiej rodzinie.
Przy stole uczty dziękczynienia zasiada z nami Chrystus! I daje nam siebie pod postaciami chleba i wina! Nasza obecność tu i teraz wskazuje, że należymy do eucharystycznej wspólnoty, która ma szansę udziału w wiecznej uczcie w Królestwie Boga.
Zapowiedź udziału w uczcie w Królestwie Bożym wyraża się także w korzystaniu z dzieła stworzenia. Wszak my ciągle korzystamy z tego, co Bóg stworzył i dał człowiekowi w posiadanie; następnie ofiarujemy to wszystko Panu nieba i ziemi. Za chwilę, podczas przygotowania darów na ołtarzu, zostaną wypowiedziane znamienne słowa: „Błogosławiony jesteś Panie, Boże wszechświata, bo dzięki Twej hojności otrzymaliśmy chleb, owoc ziemi oraz pracy rąk ludzkich”.
Tę modlitwę odmawia każdego dnia kapłan, podnosząc chleb na patenie i ofiarując go Bogu, aby mocą Duch Świętego chleb ten stał się Ciałem Chrystusa. Modlitwa ta zabrzmi szczególnie podniośle dziś, kiedy niejako podniesiemy ku niebu cały tegoroczny plon ziemi, kiedy podziękujemy za chleb i za cud jego pomnożenia.

3. Bracia i Siostry! Dziękując za wszelkie dobra, a szczególnie za bogactwo tegorocznych plonów, wypada się zastanowić, w jaki sposób korzystamy – jako rolnicy i konsumenci – z dzieła stworzenia.  
Pytanie, co człowiek czyni, co my czynimy z dziełem stworzenia, z Bożym światem, danym człowiekowi w użytkowanie – jest ważnym pytaniem, pojawiającym się szczególnie ostro, kiedy stajemy bezsilni wobec żywiołów, wobec mocy przyrody i jakby wobec gniewu ziemi za to, iż człowiek coraz bardziej czy brutalniej zakłóca równowagę świata. Pisał o tym papież Franciszek w encyklice Laudato si’. Nosi ona podtytuł: „W trosce o wspólny dom”. „Ta siostra protestuje z powodu zła, jakie jej wyrządzamy nieodpowiedzialnym wykorzystywaniem i rabunkową eksploatacją dóbr, które Bóg w niej umieścił. Przemoc, jaka istnieje w ludzkich sercach zranionych grzechem, wyraża się również w objawach choroby, jaką dostrzegamy w glebie, wodzie, powietrzu i w istotach żywych” (LS 2).
Ten papieski dokument trzeba koniecznie przeczytać – również w kontekście aktywności rolniczej i to na skalę przemysłową. Papież tak uzasadnia konieczność refleksji, przemyślenia naszej rolniczej i przemysłowej aktywności na ziemi: „Jeśli sam fakt bycia człowiekiem pobudza ludzi do ochrony środowiska, którego są częścią”, to „chrześcijanie traktują swoją odpowiedzialność jako ład wewnątrz stworzenia i swoje obowiązki względem natury i Stwórcy jako element swej wiary”.
Dlatego w duchu szacunku wobec Stwórcy – działając w środowisku naturalnym, nie tylko prowadząc działalność rolniczą – winniśmy troszczyć się o ziemię, powietrze i wodę. W Bożej myśli człowiek powinien być stróżem i panem ziemi, nie poddając jej jednak bezwzględnej eksploatacji. Powinien się starać, aby przekazać ją następnym pokoleniom przynajmniej w stanie niegorszym niż zastany. Niezależnie od tego, czy uprawia się rolnictwo intensywne, ekstensywne czy ekologiczne, które staje się najbardziej prośrodowiskową metodą produkcji rolnej i najbardziej oczekiwaną przez konsumentów.  
Trzeba – nawet w rolnictwie intensywnym – odejść od pokusy maksymalizacji zysku i produkcji kosztem środowiska naturalnego, co jest możliwe w skali lokalnej i globalnej. Nie wolno dopuszczać do kumulacji substancji chemicznych w roślinach, czego wynikiem może być skażenie wszystkich ogniw łańcucha pokarmowego.
Chodzi o przedefiniowanie postępu. „Taki rozwój technologiczny i gospodarczy, który nie pozostawia świata (ziemi) lepszym, a jakości życia integralnie wyższej, nie może być uznany za postęp” (LS 194).
Czy z takim przesłaniem polskie rolnictwo – jego produkty: konkurencyjne na rynkach, nieskażone nadmierną chemizacją – są w stanie przebić się w kraju, w świecie? Odpowiedź na to pytanie jest pozytywna. I taką pozostanie, jeśli rolnicy w naszym kraju będą nadal umacniali zaufanie konsumentów do jakości własnej, rodzimej produkcji rolnej.

4. W tej uroczystości uczestniczą przede wszystkim rolnicy z gminy i powiatu rybnickiego. Są z nami przedstawiciele władzy samorządowej wszystkich szczebli. Wszyscy przybyliśmy tutaj, aby wyrazić naszą wdzięczność Bogu za dobra stworzone, a ludziom za dobra wypracowane. Przypominają się słowa Norwida, mówiące, że rolnik (ale nie tylko) „jedną ręką szuka dla nas chleba, drugą zdrój świeżych myśli wydobywa z nieba” (Pismo).
Dzisiejsza uroczystość jest jakby apelem skierowanym do każdego z nas, by na co dzień realizować głęboko ewangeliczną myśl naszego poety: jedną ręką szukać chleba, drugą zaś nieba. Chodzi o to, by w codzienności nie zagubić perspektywy wiecznego zbawienia, by nie stracić z horyzontu naszego życia celu ostatecznego – nieba. Trzeba być dalekowzrocznym, także w rolniczej eksploatacji ziemi, i nie patrzeć na nią tylko w perspektywie kolejnych żniw!
Jesteśmy dalekowzroczni, kiedy „sięgamy nieba” i dostrzegamy dzisiejsze przesłanie ewangeliczne, wypowiedziane przez Jezusa, który szedł „przez miasta i wsie”, nauczając. Pytanie, jakie mu zadano, było bardzo poważne: „Panie, czy tylko nieliczni będą zbawieni?”. Rada usłyszana w odpowiedzi jest mobilizująca: „Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi”; usiłujcie, starajcie się wejść przez „ciasne drzwi” Bożych przykazań, bo są normą, do której powinni się stosować nie tylko uczniowie Chrystusa… A jeśli stosować się nie będą, mogą usłyszeć w odpowiedzi: „Odstąpcie ode Mnie dopuszczający się niesprawiedliwości”. Nie wolno dopuszczać się niesprawiedliwości w żadnej z form międzyludzkich relacji, bo może mieć skutek wykluczający. Jak groźnie brzmią słowa Zbawiciela: „Odstąpcie ode Mnie…”.
Bądźmy zatem sprawiedliwi wobec naszego wspólnego domu – ziemi; bądźmy sprawiedliwi, uczciwi wobec siebie nawzajem, wiedząc, że wszystko co jest w nas dobre, zostanie zebrane w spichlerzach wieczności w czasie ostatecznych żniw. To mówi Pan: „Ja znam ich czyny i zamysły. Przybędę, by zebrać wszystkie narody i języki; przyjdą i ujrzą moją chwałę” (Iz 66,18-21).
Drodzy Rolnicy! Mocni Bożym słowem i Chlebem życia pielgrzymujcie i wykonujcie swoje życiowe powołanie – dotykając ziemi i nieba. Amen.