Uczciwa szychta to codzienny górniczy "Marsz Niepodległości" - podkreśla w rozmowie z KAI abp Wiktor Skworc, dodając, że górnicy okazują się dziś patriotami najwyższej próby: nie słów, a czynów. Metropolita katowicki zwraca uwagę, że wobec rosyjskiego "gazowego szantażu" z węgla nie da się szybko zrezygnować. Wyraził też obawę, że rok wyborczy nie będzie sprzyjał poważnej debacie o Polsce, bo troska polityków o popularność i sondaże bardziej sprzyja wtedy populizmowi niż mądrej i owocnej rozmowie.

Tomasz Królak (KAI): Tegoroczna Barbórka będzie obchodzona w szczególnej atmosferze: z powodu kryzysu energetycznego wywołanego rosyjską inwazją na Ukrainę wraca temat węgla – jego cen oraz polityki jego wydobywania. Wedle niedawnego sondażu więcej Polaków opowiada się za inwestycjami w górnictwo węglowe niż przeciw nim.

Abp Wiktor Skworc: Takie poparcie jest zrozumiałe. Do niedawna wojny toczące się w różnych miejscach globu były rzeczywistością, której konsekwencje nie docierały do nas tak konkretnie, jak skutki napaści Rosji na Ukrainę. Tamte były dla nas niemal abstrakcyjne, ta zaś jest boleśnie bliska geograficznie, ze względu na namacalnie doświadczane ludzkie dramaty, a także ekonomicznie i społecznie skutki. Wywołuje niepewność i obawy, co do przyszłości; sytuacja stała się dla nas wszystkich wymagająca i nieprzewidywalna.

Ze wszystkich stron słychać wołanie o węgiel, cała machina państwowa, samorządowa i medialna, system dopłat i dodatków został puszczony w ruch, aby węgiel – krajowy i importowany – mógł trafić przed zimą do polskich domów i firm. To ogromne i kosztowne przedsięwzięcie organizacyjne, a także sprawdzian dla rozumienia i okazja do praktykowania dobra wspólnego, pomocniczości i solidarności.

Na energię pozyskiwaną z elektrowni atomowych przyjdzie jeszcze długo czekać, a wykorzystanie własnych, źródeł kopalin energetycznych – chociaż, póki co, z ekologicznego punktu widzenia nadal wzbudza wątpliwości a nawet sprzeciwy – jest gospodarczo sprawdzone, konkretne a nawet – jak widzimy - ratujące. Gwarantuje także poczucie niezależności: zarówno tej energetycznej, jak i tej politycznej.

Od lat jednak mówi się o konieczności restrukturyzacji górnictwa związanego z koniecznością zamykania kopalń, z powodu ich nierentowności i niebezpieczeństwa eksploatacji, ale dziś węgla potrzeba jak nigdy. Jak to wszystko odbierają pracujący jeszcze górnicy? Jakie głosy docierają do księdza Arcybiskupa? Co mówią śląscy proboszczowie?

Jeszcze niedawno Polska, Europa i świat miały jak najszybciej przestawić się na energię czystą, zieloną i odnawialną, o czym mówiono zresztą w Katowicach, podczas globalnego szczytu klimatycznego ONZ – COP24 w grudniu 2018 roku, w którym Kościół katowicki aktywnie uczestniczył. Energia pozyskiwana z węgla, jako szkodząca środowisku i przyczyniająca się do efektu cieplarnianego była na cenzurowanym. Przed rosyjską agresją na Ukrainę optymistycznie zakładano, że - ze względu na spadek popytu na węgiel, spowodowany m.in. polityką klimatyczną i energetyczną Unii Europejskiej - w krótkim okresie konieczne będzie obniżenie wydobycia węgla energetycznego w śląskich kopalniach objętych później umową o 12 mln ton (z 32 mln do 20 mln ton). Zakładano też konieczność redukcji zatrudnienia w spółkach produkujących węgiel energetyczny z 61 tys. osób do 22 tys. w roku 2040.

Podstawą „restrukturyzacji przez likwidację” branży górniczej są zapisy umowy społecznej, podpisanej w końcu maja ubiegłego roku w Katowicach przez przedstawicieli rządu i górnicze związki zawodowe. Uzgodniono wtedy stopniowe wygaszanie kopalń węgla energetycznego do końca 2049 roku oraz zasady subwencjonowania górnictwa w tym okresie, w postaci dopłat do redukcji zdolności produkcyjnych. Umowa gwarantowała też górnikom pracę do emerytury i przewidywała osłony socjalne dla odchodzących z pracy, a także zawierała – jak sądzę niewystarczające - mechanizmy wspierające transformację Górnego Śląska.

Tymczasem kryzys energetyczny będący konsekwencją wojny boleśnie zweryfikował te europejskie i światowe, optymistyczne plany, pokazał też ich „drugą stronę”: podszewkę biznesową, polityczną i ideologiczną. Dzisiaj okazuje się, że wobec rosyjskiego „gazowego szantażu” – przy jednoczesnym braku alternatywnych, efektywnych źródeł czystej energii – z węgla nie da się szybko zrezygnować. Górników w kopalniach węgla ubyło, a jednak węgla udało im się wydobywać więcej.

Najnowsze

30 styczeń 2023

XXVII Światowy Dzień Życia Konsekrowanego

Wspólne świętowanie w katowickiej Katedrze Chrystusa Króla.

28 styczeń 2023

Wezwanie Arcybiskupa Katowickiego

w związku z tragedią w parafii ewangelicko-augsburskiej w Katowicach-Szopienicach

22 styczeń 2023

Czyńcie dobro, szukajcie sprawiedliwości!

Metropolita katowicki wygłosił homilię podczas centralnego nabożeństwa w katedrze ewangelicko-augsburskiej Zmartwychwstania Pańskiego...

20 styczeń 2023

Budujące jest, kiedy są ludzie wykorzystujący czas ferii, by zbliżyć się do Boga

Metropolita katowicki podzielił się na antenie radia eM doświadczeniem ze spotkań z...

20 styczeń 2023

Abp Adrian Galbas poświęcił nową siedzibę poradni "Przystań"

Siedem gabinetów psychoterapii, trzy przeznaczone do pracy z całymi rodzinami i sala...

17 styczeń 2023

Zaczyna się Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan

Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan zaczyna się 18 stycznia 2023 roku.