Piesze i rowerowe pielgrzymki zmierzały w niedzielny poranek 10 września w stronę Pszowa na urodziny Matki Bożej. Ich uczestnicy świętowali urodziny Maryi i 300-lecie obecności w Pszowie niezwykłego obrazu Pani Uśmiechniętej.

W pielgrzymce ślubowanej z odległego o 15 km Rybnika przyszło 100 osób, czyli o wiele więcej niż w ostatnich latach. Po drodze do rybniczan dołączali się pielgrzymi z kolejnych miejscowości.

Szli też mieszkańcy Jastrzębia, a także wielu miejscowości ziemi wodzisławskiej i raciborskiej. Zjawili się harcerze. Najbardziej widocznych było ok. 250 Skautów Europy z całego województwa śląskiego - od Częstochowy po Bielsko-Białą. To harcerze katoliccy. Rozpoczęli oni w Pszowie swój rok skautowy. Towarzyszyło im ok. 150 członków ich rodzin. Dotarli samochodami do sąsiednich Rydułtów i stamtąd przyszli w pielgrzymce.

Porządny wikary
Mszy św. przewodniczył i homilię wygłosił arcybiskup wrocławski Józef Kupny, rodowity Ślązak. Przyjechał także arcybiskup senior Damian Zimoń, który nie ukrywa swojego sentymentu do Pszowa, gdzie kiedyś był wikariuszem. - Jak tylko się dowiedział o dzisiejszej uroczystości, natychmiast postanowił przyjechać, jak zrobiłby każdy porządny wikary. Dziękujemy! - przywitał go abp Adrian Galbas.

Z wiernymi modlili się też biskupi Grzegorz Olszowski i Marek Szkudło. Rozważania różańcowe przed Mszą św. prowadził ks. prof. Jerzy Szymik, teolog, poeta, tegoroczny laureat nagrody Lux ex Silesia i pszowik.

Przychodźmy tu, gdy nam łatwo i gdy ciężko
Arcybiskup Galbas wraz z pielgrzymami dziękował Bogu za to, że dał nam Maryję, i za to, że dał nam Pszów. - Ilekroć jadę do Pszowa, przypominam sobie soborowe zdanie z konstytucji "Lumen gentium", na które zwracano nam uwagę jeszcze w seminarium, że "Matka Jezusowa, jak w niebie doznaje już chwały co do ciała i duszy, będąc obrazem i początkiem Kościoła mającego osiągnąć pełnię w przyszłości, tak tu, na ziemi, póki nie nadejdzie dzień Pański, przyświeca Ludowi Bożemu pielgrzymującemu jako znak pewnej nadziei i pociechy". Tak, Maryja jest znakiem pewnej, nie jakiejś przejściowej, chybotliwej i płonnej, ale pewnej nadziei i pociechy. Lubię, patrząc na pszowski obraz, tak o Niej myśleć i tak do Niej się zwracać. I jestem pewien, że nie ja jeden - powiedział.

- Przychodźmy więc tu, jak przychodzili przez 300 lat, gdy jest nam łatwo i gdy jest ciężko, gdy jest prosto i gdy skomplikowanie, gdy nam się chce i gdy się nie chce. Przychodźmy szczególnie wtedy, gdy tracimy nadzieję, a nasze życie wypełnia odrętwiający smutek. Ona, znak pewnej nadziei i pewnej pociechy, spojrzy na nas swoimi łagodnymi oczyma, uśmiechnie się jak ktoś bliski, najbliższy, i pokaże Chrystusa. Ona wymodli nam nadzieję i pociechę. Pewną - dodał.

Czy Maryja wciąż jest punktem odniesienia?
W homilii arcybiskup Kupny wskazał, że Pan Bóg daje nam Matkę Bożą jako wzór macierzyńskiej miłości, wzór troski o dom i wychowanie dzieci. - Rodzi się jednak pytanie, czy ten wzór i model małżonki i matki nie stracił jednak na aktualności. Bo współcześnie istotnie zmieniła się rola kobiety w małżeństwie, rodzinie i społeczeństwie. Współczesna kobieta, żona, matka, ma dużo większe aspiracje, niż rodzić i wychowywać dzieci oraz być strażniczką ogniska domowego - powiedział. - Coraz głośniej stawiane są pytania, czy przykład i wzór Maryi, żyjącej w tak odległej czasowo epoce i w zupełnie innych warunkach społecznych, czy ten wzór może jeszcze być punktem odniesienia dla współczesnej kobiety. Czy kobieta siebie widzi w Matce Bożej, czy może coś od Niej jeszcze wziąć dla swojego życia? Jeśli tak, to w jakiej mierze? Odpowiedzi możemy szukać w tym pełnym miłości i akceptacji uśmiechu na ustach naszej Pszowskiej Pani - wskazał.

Zapewnił kobiety zebrane w pszowskim sanktuarium, że Matka Boża cieszy się ich wykształceniem, zdobytą ciężko pracą, pozycją społeczną i osiągnięciami. - Cieszy się z tego, że jesteś kreatywna. Wysoce kompetentna w zawodzie, który wykonujesz. Że piastujesz coraz wyższe stanowiska w samorządzie i władzy państwowej. Że masz coraz większy wpływ na kształtowanie życia społeczno-politycznego i gospodarczego naszego kraju. Także z miłością patrzy na twoje zaangażowanie w życie wspólnoty parafialnej, udział w ruchach, stowarzyszeniach religijnych, na twoją troskę o Kościół, aktywne uczestnictwo w liturgii i w całym procesie ewangelizacji. Jest w pełni zadowolona z twojego świadectwa wiary, nadziei i miłości: bo taka jest matka! Także nasza ziemska: każdy sukces dziecka ją cieszy i czyni szczęśliwą - powiedział.

Arcybiskup Kupny podkreślił, że Kościół wcale nie chce zamknąć kobiet w kościele i w domu, przy garnkach. - To nieprawda. Zdarza się jednak, że powiększający się obszar kobiecej aktywności, chęć zdobywania coraz więcej, prowadzi do zakwestionowania tego wszystkiego, co łączy się z kobiecością: otwarcia na nowe życie, obdarowywania miłością i czynienia ze swojego życia pięknego daru, przede wszystkim dla dziecka, dla osób sobie bliskich. Zdarza się. Podobnie zresztą może być i w życiu mężczyzny, kiedy ponad troskę o żonę i dzieci stawia rozwój kariery. Dla takich osób przykład życia Świętej Rodziny, Matki Najświętszej, św. Józefa, już niewiele znaczy. Przestaje być miarą i punktem odniesienia i nie stanowi inspiracji do kształtowania swojego życia. To są właśnie ci, którzy mówią, że właściwie już niczego nie można się nauczyć od Maryi - wskazał.

Najważniejsze pouczenie Maryi
Arcybiskup wrocławski zachęcał słuchających go kobiet i mężczyzn, żeby stali się mądrzy, to znaczy spojrzeli na swoje życie oczyma Boga. - Szukajcie rozwiązania waszych problemów w świetle słowa Bożego. Zaufajcie Bogu, dajcie się ogarnąć Jego miłości. Nigdy nie traćcie nadziei, nigdy nie wątpcie w Boże miłosierdzie. Uwierzcie, że zło może zostać pokonane jedynie siłą dobra, kłamstwo mocą prawdy, nienawiść mocą miłości. Nie ulegajcie pokusie odpowiadania złem za zło. Zabiegajcie o pokój w waszych rodzinach, sąsiedztwie, ojczyźnie - zachęcał. - Pozwólcie się prowadzić Duchowi Świętemu. Wiemy z kart Ewangelii, że najważniejszym pouczeniem Maryi jest zachęta, żeby uczynić wszystko, cokolwiek nam powie Jezus, Jej Syn. Te słowa Maryja skierowała do sług w czasie wesela w Kanie Galilejskiej i ciągle na nowo powtarza te słowa kolejnym pokoleniom - powiedział.

Najnowsze

20 kwiecień 2024

Wszyscy jesteśmy podarowani

List abp. Adriana Galbasa do księży z okazji Światowego Dnia Modlitw o...

17 kwiecień 2024

Spotkanie dziekanów i wicedziekanów

Księża spotkali się w środę 17 kwietnia w Domu rekolekcyjno-pielgrzymkowym Nazaret w...

17 kwiecień 2024

Nie wiesz co robić? Czyń dobro!

Już po raz trzeci odbył się "Dzień dobra" organizowany przez Caritas Archidiecezji Katowickiej.

13 kwiecień 2024

Abp Galbas przewodniczył liturgii upamiętniającej śp. ks. Franciszka Długosza

Uroczystości symbolicznego pochówku więźnia Dachau odbyły się w Studzionce.

13 kwiecień 2024

Abp Skworc: Śp. biskup Bednorz niech nadal będzie przykładem

Hierarcha przewodniczył Mszy św. w 35. rocznicę śmierci biskupa Herberta Bednorza.

11 kwiecień 2024

Śp. ks. Ernest Mosler

Z przykrością zawiadamiamy, że w wieku 58 lat, w 33. roku kapłaństwa...