Przynośmy w modlitwie chorych do Chrystusa ‒ mówił w parafii św. Krzysztofa w Tychach abp Adrian Galbas. Metropolita katowicki przewodniczył Mszy św. za chorych z okazji Światowego Dnia Chorego. Po liturgii odwiedził pacjentów Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Tychach.

Metropolita katowicki zachęcał do przeczytania orędzia papieskiego na XXXII Światowy Dzień Chorego. Jak wskazywał, to orędzie o samotności w chorobie i o tym, że najbardziej pomagamy choremu poprzez naszą obecność i bliskość. „Pierwszą formą opieki jakiej potrzebujemy w chorobie, jest bliskość pełna współczucia i czułości. Dlatego opieka nad chorym oznacza przede wszystkim troskę o jego relacje, wszystkie jego relacje: z Bogiem, z innymi, z rodziną, przyjaciółmi, pracownikami służby zdrowia, ze stworzeniem, z samym sobą”, cytował papieża Franciszka.

Zachęcał do szczególnej troski o tych, którzy cierpią. ‒ Cierpienie izoluje, osamotnia, a „con-solatio”, bycie z tą ludzką samotnością, zbliża i jest pierwszym i podstawowym warunkiem niesionej pomocy! ‒ mówił. Podkreślał raz jeszcze, że najważniejszą posługą, jakiej chory oczekuje od zdrowego jest obecność. Wspominał założyciela swojego zgromadzenia, św. Wincentego Pallottiego, który wiele w swoim życiu zrobił dla chorych: był kapelanem szpitali, założycielem wielu dzieł dobroczynnych, świetnym kaznodzieją, ale najbardziej chciał być „lekarstwem dla chorych”.

Nawiązał do Ewangelii i spotkania Jezusa z trędowatym. ‒ Jego choroba osiągnęła już stan bardzo zaawansowany, po ludzku nieuleczalny, wykonuje trzy niezwykłe gesty: przychodzi do Chrystusa, pada na kolana i prosi Go ‒ zauważył hierarcha. A Jezus „zdjęty litością” nie ucieka, nie brzydzi się, ale go uzdrawia.
‒ Dzisiaj Chrystus przychodzi do chorych z taką samą skutecznością. Jeśli tylko chcą. Działa, zdjęty litością i miłosierdziem. Dzieje się tak szczególnie poprzez sakramenty ‒ wskazywał.

Zaznaczał, że przez łaskę sakramentu namaszczenia chory otrzymuje siłę i dar głębszego zjednoczenia z męką Chrystusa. Ubolewał nad tym, że ciągle mamy z tym sakramentem "jakby nie po drodze". ‒ Ilu chorych i to nawet w poważnych stanach choroby – nie robi tego, co trędowaty z dzisiejszej ewangelii: nie przychodzi do Chrystusa, nie pada na kolana, nie prosi! Ciągle pokutuje w nas dziwne myślenie, że sakrament namaszczenia chorych to jest sakrament ostatniego namaszczenia, że jak przyjdzie ksiądz z olejami, to po nim już tylko grabarz z łopatą ‒ powiedział dodając, że to bzdura i porażka katechetyczna Kościoła.

Wzywał do codziennej modlitwy za chorych. ‒ Przynośmy ich w ten sposób do Chrystusa. To pierwsze, co możemy dla nich zrobić ‒ mówił dodając, że modlitwa
wstawiennicza wypływa z miłości do Boga i do człowieka. ‒ Modląc się za kogoś wstawienniczo wkładamy nasze małe możliwości w wielkie możliwości Jezusa. On jest tym, dla którego nie ma nic niemożliwego. On może przewiązać ich rany i dotknąć ich boleści! ‒ przekonywał abp Galbas.

Przy okazji Światowego Dnia Chorego poprosił bliskich, by pomogli chorym podjąć decyzję o ofiarowaniu kiedyś swoich narządów. Zapewniał – za Katechizmem Kościoła Katolickiego – że przeszczep narządów zgodny jest z prawem moralnym. Polecał, by odpowiednie oświadczenie nosić w portfelu. ‒ Zachęcam, do wykonania tego „szlachetnego i godnego pochwały”, gestu miłosierdzia, poprzez który na pewno jako chrześcijanie nie będziemy dla nikogo zgorszeniem ‒ przekonywał.

Mówił też o oddawaniu krwi. ‒ Mogę zapewnić, że to nic nie boli, nic nie szkodzi i nic nie kosztuje! Od lat to robię i cieszę się, że mogę w ten sposób komuś pomóc ‒ powiedział hierarcha. Zachęcał obecnych do regularnego przeprowadzania badań kontrolnych. Przywołał przykład swojej Mamy, którą nic nie bolało, ale jak już zabolało, to było za późno. Zmarła w wieku 55 lat. ‒ Robienie badań nie jest zbędną fanaberią, tylko mądrym wypełnianiem piątego przykazania Bożego i przykazania miłości ‒ zaznaczał. ‒ Chodzi przecież nie tylko o to, by nie zabijać innych, ale by i siebie nie doprowadzać do przedwczesnej śmierci ‒ dodawał mówiąc, że życie jest Bożym darem.

Arcybiskup dziękował wszystkim lekarzom, pielęgniarkom, całemu personelowi medycznemu, a także wszystkim kapelanom i wolontariuszom, „za kompetentną i cierpliwą opiekę nad chorymi, za te wszystkie sytuacje, w których nie tylko przynosicie lekarstwo, ale w których sami jesteście lekarstwem”.

CAŁA HOMILIA 

asp / KAI

Najnowsze

03 marzec 2024

Bp Olszowski: Bóg szanuje naszą wolność

Biskup pomocniczy archidiecezji katowickiej przewodniczył Mszy św. w kościele Świętej Rodziny i Świętego...

02 marzec 2024

Abp Skworc: Bóg czeka na nasze świadectwo

Arcybiskup senior archidiecezji katowickiej przewodniczył Mszy św. w kościele św. Józefa w...

01 marzec 2024

Bp Szkudło: Bóg jest zatroskany o człowieka i nie chce jego śmierci

Biskup pomocniczy archidiecezji katowickiej przewodniczył liturgii w kościele Opatrzności Bożej w Katowicach-Zawodziu.

29 luty 2024

Trwają przygotowania do jubileuszu 100-lecia archidiecezji katowickiej

W Katowicach odbyło się spotkanie przygotowujące program wydarzeń.

29 luty 2024

Bp Wodarczyk: Wspaniale jest być w drużynie Jezusa

Biskup pomocniczy archidiecezji katowickiej przewodniczył Mszy św. w kościele Matki Kościoła Niepokalanej Jutrzenki...

28 luty 2024

Bp Wodarczyk: Sługa Boży ks. Franciszek Blachnicki kroczył drogą świętości

Biskup pomocniczy archidiecezji katowickiej przewodniczył Mszy św. w kościele NSPJ i św...