W kolejną rocznicę śmierci ks. Blachnickiego biskup pomocniczy archidiecezji katowickiej przewodniczył Mszy św. o jego beatyfikację.

W homilii zwrócił uwagę na motyw związany z tematyką rekolekcji oazowych. – Uczeni w Piśmie i faryzeusze zasiadali na katedrze. To słowa mówiące także o nas. W każdym z nas jest katedra i siedzi na niej ten, kogo posadzimy: uczony w Piśmie, faryzeusz, obłudnik lub Jezus Chrystus. Przypominamy sobie schemat z I stopnia rekolekcji oazowych: krzesło i Pan Jezus. On albo jest posadzony na krześle, albo jest obok. Mamy strzec się, by być faryzeuszem. To wcale nie takie proste. Faryzeusze to ludzie gorliwi, zależało im na Panu Bogu, dbali o czystość kultu Bożego. Ale w pewnym momencie coś przewartościowali – mówił.

Przywołując postać ks. Franciszka Blachnickiego zwrócił uwagę na wymagania, które stawiał sobie i innym sługa Boży. – Ks. Franciszek Blachnicki wymagał od siebie. Nie chciał dla siebie uwić ciepłego gniazdka. Dręczył go jakiś niepokój co do stojących przed nim, a jeszcze nie wykonanych zadań. […] On uczy nas, że mamy być świadomi obdarowania przez Boga. Wszystko jest darem – zaznaczył.

Przestrzegał też zgromadzonych, by unikali niebezpieczeństw wskazanych przez papieża Franciszka w adhortacji o świętości Gaudete et exultate: neognostycyzmem i neopelagianizmem. – Trzeba unikać takich postaw: że wszystko wiemy, wszystko rozumiemy, na wszystkim się znamy; taki właśnie był faryzeizm. Albo: wszystko mogę osiągnąć swoim wysiłkiem. Nie! Wszystko jest łaską, wszystko jest darem – stwierdził. 

Nawiązując do Ewangelii wskazał na postawę służby. – Wszyscy musimy odrobić to samo zadanie. Nie ma lepszych i gorszych, mądrzejszych i głupszych. Jeden jest Mistrz, Chrystus. Jednego mamy Ojca w niebie. A kto by chciał być większy niech służy.

Na zakończenie homilii apelował, by na wzór sługi Bożego czynić ze swego życia bezinteresowny dar dla innych. – Ks. Franciszek Blachnicki uczył nas, że człowiek nie może odnaleźć siebie w pełni inaczej jak tylko poprzez przez bezinteresowny dar z samego siebie. […] Odrzucajmy grzechy, odrzucajmy to, co złe i pozwólmy Jezusowi czynić w nas nowe serce, pozwólmy obdarować się nowym duchem.

Ks. Franciszek Blachnicki zmarł 27 lutego 1987 roku. W kwietniu 2020 roku podjęto na nowo śledztwo prokuratorskie prowadzone w sprawie jego śmierci. Po trzech latach postępowania szef pionu śledczego IPN prokurator Andrzej Pozorski stwierdził, że śmierć kapłana "nastąpiła na skutek zabójstwa, poprzez podanie śmiertelnych substancji toksycznych". Proces beatyfikacyjny ks. Franciszka rozpoczął się w 1995 roku.

katowice.gosc.pl

Najnowsze

20 kwiecień 2024

Wszyscy jesteśmy podarowani

List abp. Adriana Galbasa do księży z okazji Światowego Dnia Modlitw o...

17 kwiecień 2024

Spotkanie dziekanów i wicedziekanów

Księża spotkali się w środę 17 kwietnia w Domu rekolekcyjno-pielgrzymkowym Nazaret w...

17 kwiecień 2024

Nie wiesz co robić? Czyń dobro!

Już po raz trzeci odbył się "Dzień dobra" organizowany przez Caritas Archidiecezji Katowickiej.

13 kwiecień 2024

Abp Galbas przewodniczył liturgii upamiętniającej śp. ks. Franciszka Długosza

Uroczystości symbolicznego pochówku więźnia Dachau odbyły się w Studzionce.

13 kwiecień 2024

Abp Skworc: Śp. biskup Bednorz niech nadal będzie przykładem

Hierarcha przewodniczył Mszy św. w 35. rocznicę śmierci biskupa Herberta Bednorza.

11 kwiecień 2024

Śp. ks. Ernest Mosler

Z przykrością zawiadamiamy, że w wieku 58 lat, w 33. roku kapłaństwa...