W Archikatedrze Chrystusa Króla pod przewodnictwem abp Wiktora Skworca sprawowano Eucharystię z okazji dnia przyjaźni polski-węgierskiej. Podczas homilii metropolita katowicki odniósł się do więzi łączącej oba narody. W sposób szczególny przywołał postać Henryka Sławika.

Opisując Henryka Sławika, metropolita katowicki zauważył, że „jako socjalista walczył i to czasem bardzo praktycznie, i konkretnie, o sprawiedliwość społeczną”. – Krytykował instytucje II Rzeczpospolitej. Kościoła ni kleru nie oszczędzał. Nie był jednak zaślepionym ideologiem, niezdolnym do rewizji swoich poglądów. Co ostatecznie nastąpiło – powiedział.

– Można się dziś zastanawiać, w jaki sposób nasz bohater, Henryk Sławik, człowiek z socjalistycznym życiorysem, antyklerykał, aczkolwiek nie ateista i osobisty wróg Boga „rozliczał się ze swego zarządu” przed Chrystusem? Czy na tak sformułowane pytanie można odpowiedzieć zadowalająco, pozostając niejako na pozycji zewnętrznego obserwatora. A sprawa dotyczy najbardziej intymnej relacji Bóg – człowiek i ostatecznie tylko Bóg wie, co kryje się w sercu człowieka a zewnętrzne manifestacje i deklaracje mogą ukrywać rzeczywistość lub ją fałszować, wszak człowiek bywa mistrzem kamuflażu – zauważył abp Skworc.

Hierarcha przypomniał słowa Chrystusa, który mówił, że po owocach poznaje się wykonane dzieła. – Po owocach poznajemy dziś Henryka Sławika, sprawiedliwego wśród narodów świata. Na medalu Sprawiedliwy wśród narodów świata” umieszczono pochodzący z Talmudu napis, „kto ratuje jedno życie, ratuje cały świat”. Henryk Sławik razem Jozefem Antallem uratowali tysiące ludzkich istnień… uratowali świat tych osób i te osoby dla świata – powiedział.

– Niech lotne echo życia Henryka Sławika mobilizuje nas do uczciwego działania… do budowania mostów przyjaźni, trwalszych niż wojna i nienawiść; niech nas mobilizuje do bycia odpowiedzialnymi rządcami – jak tego chce Bóg - gotowymi do wspólnego działania i modlitwy o pokój – zauważył abp Skworc. 

Metropolita katowicki przypomniał również, że związek Polski z Węgrami jest szczególnie silny na Górnym Śląsku. Wspomniał o rozstrzelaniu przez Armię Czerwoną w Katowicach-Murckach 29 węgierskich jeńców oraz transporty z pomocą dla narodu węgierskiego, który zmagał się z sowiecką okupacją i walczył o wolność i niepodległość.

W katowickiej katedrze przedstawiciele Konsulatu Generalnego Węgier w Krakowie przekazali również obraz św. Władysława, który zostanie umieszczony w kościele pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Katowicach-Murckach, jako podziękowanie mieszkańcom za opiekę nad węgierskim grobem.

Tegoroczne obchody Dnia Węgierskiego odbyły się w Katowicach po raz dziesiąty.

Czytaj także na: Gość Katowicki