Abp Skworc: „Jeśli kto zachowa moją naukę, nie zazna śmierci na wieki”

Archidiecezja Katowicka

2013-03-22

Homilia Arcybiskupa Katowickiego
na dzień skupienia nauczycieli miasta Katowice
Czwartek, V tygodnia Wielkiego Postu, 2013-03-21

Drodzy Nauczyciele, Bracia i Siostry!

Jezus mówi dziś do nas, swoich współczesnych słuchaczy: „Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Jeśli kto zachowa moją naukę, nie zazna śmierci na wieki”. Dwukrotne wypowiedzenie słowa „zaprawdę” jest znakiem użycia uroczystej formuły retorycznej – Jezus chce powiedzieć coś bardzo ważnego dla życia duchowego swoich słuchaczy; coś, od czego ich życie duchowe będzie zależeć! Uroczysty charakter słów Jezusa nie został zatarty przez czas, słowa te brzmią równie mocno także dzisiaj, wobec nas. A zatem nie powinniśmy ich lekceważyć, zwłaszcza w dniu nazywanym dniem skupienia. Koncentrujemy się zatem na tym co najważniejsze, a wiec na życiu i śmierci.    
Jest śmierć, ale jest też śmierć na wieki.
Jest życie, ale jest też życie na wieki.

1. Słów Jezusa nie zrozumieli dyskutujący z Nim Żydzi. Nie wyobrażali sobie, żeby istniała jakaś druga śmierć, poza tą, która zabrała już Abrahama i proroków. A przecież Jezus o tym wiele razy mówił objawiając, że śmierć, która dotyka ludzi jest jedynie przejściem, bramą, paschą, za nią zaś czeka człowieka życie, które się nie kończy. Owszem, istnieje – jak później to ukaże Apokalipsa świętego Jana – istnieje śmierć druga, która dosięgnie diabła i jego aniołów, a także – niestety – tych, którzy nie będą zapisani w Księdze Życia.
Warunkiem wpisania do tej Księgi naszych imion jest zachowanie nauki Chrystusa, tak jak warunkiem zamieszkania w ziemi obietnicy było dla Izraelitów zachowanie przymierza z Bogiem, które On zawarł z Abrahamem i jego potomstwem. Wiemy z dziejów Izraela kroczącego przez pustynię, że nie weszli do ziemi obietnicy ci, którzy to przymierze złamali. Zginęli pośród piasków pustyni.

2. Zachować naukę Chrystusa to nie tylko ją znać; trzeba nią żyć. W tym sensie słowa Chrystusa są słowem życia. Poucza o tym ewangeliczna przypowieść o budowie domów, jednego na piasku, drugiego na skale. Wiemy, że ostał się tylko ten drugi. Był bowiem, tu wchodzimy w głębię przypowieści, zbudowany na solidnym fundamencie, jakim jest Chrystus, jakim jest też wierność Jego słowu, Jego nauce.
Zauważmy, że kiedy chodziliśmy do szkoły, zdobywaliśmy wykształcenie i uczyliśmy się zawodu, to nasi rodzice i nauczyciele bardzo chcieli, abyśmy się zdobywali wiedzę, nabierali umiejętności, żeby później w dorosłym życiu móc pracować, zbudować rodzinę, żyć godnie dzięki wcześniej zdobytemu wykształceniu i wypracowanym umiejętnościom.
Zauważmy też, że uczymy się przez całe życie. Ta banalna prawda jest jednak prawdą ważną, od przyjęcia której zależy jakość naszej egzystencji. Nie da się temu zaprzeczyć. Nie da się również zanegować tego, że wypełnianie na co dzień nauki Chrystusa wpisuje nas do Księgi Życia, że chroni nas przed groźbą drugiej śmierci.

3. Znamy szkolne powiedzenie: „Chodziło się na wagary, teraz trzeba nosić ciężary”. W aspekcie życia duchowego mści się na człowieku brak pilności w szkole Jezusa. Nieodrobione zadania, które stawia przed człowiekiem Boski Nauczyciel, niosą za sobą poważne konsekwencje. Duchowe lenistwo, duchowe wagary przyczyniają się do nakładania na twarde karki ciężarów, których nikt nigdy nie chciałby nosić. Psalmista Pański wzywa nas do czujności, uważania na siebie: „Nie zatwardzajcie dzisiaj serc waszych, lecz słuchajcie głosu Pańskiego” (Ps 95). W trwającym Roku Wiary otwieramy się na „głos Pański” zapisany w pełnych Ducha tekstach Biblii, na teksty Vaticanum II, na Katechizm Kościoła Katolickiego.
Pięknie to ujął Roman Brandstaetter mówiąć o Biblii:
„Na Tobie uczyłem się żyć
Na Tobie uczyłem się czytać
Na tobie uczyłem się pisać,
Na tobie uczyłem się myśleć,
Na Tobie uczyłem się prawdy”.


Drodzy Nauczyciele i Wychowawcy!
Jako nauczyciele, jesteście osobami najbardziej doświadczonym w tym, że nieodrobione zadania, brak przygotowania na lekcję mści się na uczniach. Ale, czyż ludzie nie płacą wciąż za swoje zaniedbania? Tu warto przypomnieć, iż na początku Mszy św. w I formie aktu pokuty oskarżamy się z popełnionych zaniedbań!
Czyż ludzie nie płacą wciąż za swoje błędy, zamiast na nich się uczyć i w przyszłości ich już więcej nie popełniać? Historia magistera vitae est. Komentując to znane powiedzenie Cycerona pesymiści mówią, ze historia uczy, że niczego nie uczy, w tym sensie, że bardzo trudno jest przekazać doświadczenia, szczególnie miedzy pokoleniami. Jednak nie bacząc na trudności trzeba świadczyć, że warto uczciwie żyć według ewangelicznego scenariusza. I za to – wymagające nieraz odwagi świadectwo – składane chociażby w czasie szkolnych rekolekcji – przyjmijcie szczere Bóg zapłać!
Bracia i Siostry!
Kiedy Jezus mówi, jak bardzo ważne jest zachowanie Jego nauki, nawet ludzie wierzący ociągają się nieraz z konsekwentnym pójściem za Chrystusem. Odczytujemy dziś Jego słowa jako nowe zaproszenie, bo nie wypada mówić „nie” Nauczycielowi z Nazaretu.

4. Chrystusowa nauka, zawarta w Ewangeliach, jest podarowanym nam talentem. Jest dobrem, dzięki któremu mamy duchowo wzrastać. Sługa, który zakopał swój talent, wszystko stracił. Ci zaś, którzy pomnożyli powierzone im dobro, otrzymali nagrodę. To dla nas zachęta, abyśmy talent Chrystusowej nauki przyjęli, abyśmy ją poznawali, abyśmy według niej postępowali. Znać bowiem Chrystusa, to znać Jego naukę i jednocześnie czynić z niej kodeks codziennego życia – myślenia, mówienia i działania.

5. Edward Stachura pozostawił po sobie, między innymi, pojęcie „życiopisania”, które odzwierciedliło się w jego tekstach literackich. Postępując według nauki Chrystusa, piszemy własnym wysiłkiem, ale i współpracą z Bogiem, naszą historię życia. Bóg daje nam czas na „życiopisanie”.
On jest promotorem naszego „życiopisania”, inspiruje i koryguje; nawet karty zapisane pseudo-wolnością i zniewoleniem, czy nawet niewiernością, usuwa w przestrzeń miłosierdzia, którym wyraża się sprawiedliwa ocena człowieczego opus vitae.

Moi Drodzy!
Urokliwy papież Franciszek powiedział nam w dniu inauguracji pontyfikatu: „Strzeżmy Chrystusa w naszym życiu, aby strzec innych, strzec dzieło stworzenia”. I pamiętajmy, że powołanie do strzeżenia, opiekowania się, ma wymiar ogólnoludzki i jest jednym z imion wychowania. Strzeżmy więc Chrystusa w naszym życiu i powierzonych nam uczniów.
      

Nauczanie ks. Arcybiskupa