Abp Skworc: „Bądź tym, kto bardziej kocha”

Archidiecezja Katowicka

2013-11-13

Homilia Arcybiskupa Katowickiego
na dzień święceń diakona stałego – dra Alberta Karosza
Katowice 2013.10.24

Dziś w czwartek Tygodnia Misyjnego, który przeżywamy w Roku Wiary pod hasłem Miłosierdzie dla całego świata – święcimy tutejszego parafianina, dra Alberta Karkosza – na stałego diakona. Dzisiejsza Ewangelii przypomina nam fundamentalne stwierdzenie, które dotyczy wszystkich ochrzczonych, a zwłaszcza powołanych do służby Ewangelii. Brzmi ono:
„Nie wyście mnie wybrali, ale ja was wybrałem i przeznaczyłem na to, abyście szli i owoc przynosili...” Dowiadujemy się Kto dokonał wyboru i w jakim celu. Wszyscy idziemy za głosem powołania, odczytujemy znaki, światła Ducha Świętego, Boże impulsy i wezwania aż do końca życia. Bo chodzi o to, aby iść drogą powołania i owoc przynosić.

Drogi kandydacie do święceń!
Teraz Jezus Chrystus, przez swój Kościół, ponawia zaproszenie wstąpienia w Jego służbę: „Ty pójdź za Mną” w sposób definitywny, nieodwołalny, stały. Do tej służby zostałeś przygotowany przez Bożą Opatrzność, w której działanie wpisują się Twoje - Wasze życie małżeńskie i rodzinne oraz studia i formacja.
 O diakonie Katechizm Kościoła uczy:
„Diakoni uczestniczą w specjalny sposób w powołaniu i łasce Chrystusa. Sakrament święceń naznacza ich pieczęcią („charakterem”), której nikt nie może usunąć. Upodabnia ich do Chrystusa, który stał się ‘diakonem’, to znaczy sługą wszystkich. Do diakonów należy miedzy innymi asystowanie biskupowi przy celebracji Boskich misteriów, szczególnie Eucharystii, jej udzielanie..., głoszenie Ewangelii i przepowiadanie, prowadzenie pogrzebu i poświęcanie się różnym posługom miłości” (KKK, 1570).

Drogi kandydacie do święceń!
W świecie zranionym przez różne formy egoizmu i pychy, w rzeczywistości naznaczonej piętnem komercji, agresywnej reklamy, międzyludzkich relacji, skażonych często kupieckim wyrachowaniem – w tej rzeczywistości masz być żywą ikoną Chrystusa Sługi - Tego, który stał się - jak mówi Katechizm- ‘diakonem’, to znaczy sługą wszystkich.
Służba ta powinna ukazywać bezinteresowną miłość - w istocie samego Boga, który objawia się w Jezusie z Nazaretu. Chrystus, a On „nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć” (Mt 20, 28) nie oglądał się na ludzką zapłatę, nie liczył na jakąś równoważną wzajemność wobec świadczonej przez siebie miłości. Do praktykowania takiej miłości wezwani są wszyscy chrześcijanie, a zwłaszcza, niejako „z urzędu”, diakoni, prezbiterzy i biskupi.

Drogi kandydacie do święceń!
Niech Tobie i każdemu bliską stanie się postawa, opisana przez pewnego poetę:
„Jeżeli miłość nie jest równa
To niech ja będę tym, kto bardziej kocha” (W.H. Auden).
Któż zdoła zmierzyć miłość? Wiadomo, że miłość Boga do człowieka nigdy nie jest równa - Bóg zawsze kocha bardziej i daje więcej. I o takim Bogu, który jest Miłością mamy mówić współczesnemu światu swym życiem i słowem. Żadne warunki czasu i miejsca nie mogą być w tym przeszkodą.


Bracie Albercie!
Kościół powierza ci dzisiaj posługę miłości, głoszenie słowa, udzielanie sakramentów i sakramentaliów. Masz być – jak pierwszy z pokolenia Lewiego przy boku Aarona, aby podejmować służbę w świątyni. Nade wszystko powierzam ci posługę wobec ubogich, chorych i potrzebujących. Będąc wcześniej nadzwyczajnym szafarzem Komunii św. doświadczyłeś, że są skarbem Kościoła i jego żywotną cząstką.
W czasie liturgii eucharystycznej, która jest szkoła miłości „do końca” będziesz – jako diakon- obwieszczał: oto wielka tajemnica i będziesz wzywał – przekażcie pokój Chrystusa, przekażcie sobie znak pokoju! Bycie heroldem pokoju nie wyczerpuje się w czasie liturgii; bądź bracie Albercie sługą pokoju i pokój wprowadzaj; bądź mediatorem niosącym pokój w przestrzeń rodzin tutejszej parafii i szerzej, wszak żyjesz od lat w sakramentalnym małżeństwie. Znasz blaski i cienie życia małżeńskiego i rodzinnego, możesz służyć swoim doświadczeniem, aby małżeństwa i rodziny wprowadzać na drogę pokoju budzeniem świadomości, że zaprosiły do swego życia Chrystusa, który jest i działa.

Pani Barbaro, drogi Albercie!
Do Ciebie i Twojej rodziny odnosimy dziś słowa II czytania z listu św. Pawła do Tymoteusza. Jesteś mężem jednej żony; przynależysz do tych, którzy dobrze rządzą własnymi domami, a swoim dzieciom – w waszym przypadku trzem synom - przekazaliście wiarę, utrzymując ją w czystym sumieniu.

Drogi bracie Albercie!
W liturgii święceń diakonatu oddasz samego siebie, własne życie Bogu i ludziom. Ukażesz światu, że prawdziwa miłość ma smak wyrzeczenia i wielkodusznej służby - bycia dla drugich, nie dla siebie. Wyrazem tego są przyrzeczenia, które za chwilę złożysz: ewangelicznego posłuszeństwa biskupowi i wierności modlitwie brewiarzowej. Nie są to żadne zniewolenia, nieludzkie ciężary - przeciwnie: przyrzeczenia te są przejawem, a zarazem poręką wspaniałomyślnej, ewangelicznej wolności i miłości; także manifestacją większej miłości wobec Twoich najbliższych.
Jestem przekonany, że oni, Twoi najbliżsi – a zwłaszcza Małżonka, która zaakceptowała Twoją decyzję, będą Cię – jak dotychczas – wspomagali we wspólnym budowaniu Kościoła Domowego i w realizacji powołania chrześcijańskiego, które jest powołaniem do miłości i świętości.

Bracia i Siostry!
Wiele – w kontekście czytań mszalnych powiedzieliśmy o aktywności diakona stałego, jego wyjścia do ludzi; w przestrzeń społeczną, aby ewangelizować; aby pełnić misję, wszak wszyscy mamy misję do spełnienia w myśl słów Jezusa – jak mnie posłał Ojciec; i Ja was posyłam; a w imieniu Chrystusa dziś posyła Kościół.
Drogi Bracie! Pamiętaj, ze misją diakona jest również modlitwa, która jest narzędziem ewangelizacji świata. Wskazuje na to hasło tegorocznego Tygodnia Misyjnego - Miłosierdzie dla całego świata, które masz wypraszać, tym bardziej, że w czwartek tygodnia misyjnego słyszymy hasło-polecenie: Proście o miłosierdzie!
Bracie Albercie - Niech łaska sakramentalna zawsze cię wspiera i towarzyszy. I bądź – dla Boga i ludzi – jak święty brat Albert. Bądź dobry jak chleb. I bądź „ tym, kto bardziej kocha”. Amen.

 

Nauczanie ks. Arcybiskupa