Abp Skworc: Zarówno przy narodzinach, jak i przy śmierci człowiekowi asystuje Bóg

Archidiecezja Katowicka

2013-11-13

Homilia Arcybiskupa Katowickiego
Dzień Zaduszny; Katowice 2013

1. Dziś, we Wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych, nasze myśli biegną ku tym, którzy poprzedzili nas na drodze do wieczności. Wśród nich są nasi poprzednicy w pasterskiej posłudze. Niedawno wspominaliśmy 65 rocznicę śmierci pierwszego biskupa katowickiego Augusta Hlonda; wspominamy też jego zmarłych następców – Arkadiusza Lisieckiego, Stanisława Adamskiego i Herberta Bednorza. Pamiętamy w modlitwie o biskupach pomocniczych, prezbiterach i diakonach, którzy odeszli do wieczności. Nasza modlitwa obejmuje też naszych rodziców i krewnych; tych wszystkich, którzy nas wychowywali i kształcili.
W czasie tej Mszy św. wspominamy również wszystkie ofiary Tragedii Górnośląskiej, którzy zginęli jako niewolnicy Stalina, deportowani w 1945 r. do pracy w kopalniach Donbasu. Było ich według obliczeń katowickiego IPN ponad 25 tysięcy... Mamy nadzieję, że w roku 2015, kiedy będziemy wspominali 70 rocznicę ich wywózki, to pamięć o nich przyjmie postać pomnika.
Pamiętamy o wszystkich ofiarach systemów totalitarnych, których miejsca pochówku są nieznane, a mogiły zapomniane. Wśród nich był – dziś już Sługa Boży ks. Jan Macha, którego proces beatyfikacyjny – po otrzymaniu zgody Stolicy Apostolskiej- rozpoczniemy oficjalnie w uroczystość Chrystusa Króla.
Pamiętamy, że 30 lat temu w tej katedrze stanął – Jan Paweł II i modlił się z inwalidami pracy. Było to spotkanie przez nich niezapomniane. A my w Dzień Zaduszny modlimy się za ofiary wypadków przy pracy, przy wypełnianiu pierwszego przykazania- czyńcie sobie ziemię poddaną. Nie mniej intensywnie modlimy się za ofiary wypadków drogowych, którzy do celu ziemskiej podróży nie dotarli.
Nie możemy nie pamiętać również obu biskupów, którzy położyli fundamenty pod partnerski związek diecezji Essen i Katowice; a byli to: biskup Essen – kardynał Franz Hengsbach i bp katowicki Herbert Bednorz. Wspominamy też ich zmarłych współpracowników, którzy angażowali się w przygotowanie partnerstwa między obu naszymi Kościołami lokalnymi – tak podobnymi w swojej społecznej strukturze i problemach. I wyrażamy radość, że w dzisiejszy wieczór modli się z nami bp Franz Josef Overbeck– biskup Essen wraz ze współpracownikami, którzy przybyli, aby umocnić nasze partnerstwo, formalnie zawiązane przed 20 laty.

Bracia i Siostry!
2. Wczoraj i dziś ludzie gromadnie nawiedzają cmentarze, zanurzają się w „milczącą mądrość zgasłych pokoleń”. A my w tym w pierwszym kościele archidiecezji pochylamy się głęboko nad misterium śmierci, nad przemijalnością i kruchością ludzkiego losu.
Wszyscy doświadczamy paradoksu śmierci, która zabiera z tego świata pana rzeczy a one, rzeczy zostają; te wszystkie przez lata nagromadzone, niby niezbędne; często nie-rozdane i nierozdysponowane testamentem - zostają jak niemi oskarżyciele naszego przywiązania do materii, a czasem i ludzkiej pazerności.
Pisał poeta:
Zostały same
Naparstek
Talerz głęboki i płytki
Lusterko po wesołej babci
Trzy srebrne widelce
Kogut z gliny czerwonej
Fotografie chore na serce
Mgr dr hab.
Jak pawie na grobie

Rzeczy ryczą po tobie..
        (ks. Jan Twardowski, Sunt lacrimae rerum et mentem mortalia tangunt)


Drodzy!
3. Jako ludzie ochrzczeni, w Roku Wiary, w poszukiwaniu odpowiedzi na ważne pytanie o życie i śmierć, kierujemy duchowy wzrok na Jezusa Chrystusa Zmartwychwstałego.
Zanurzeni we chrzcie świętym w Jego śmierć i zmartwychwstanie otrzymaliśmy lekarstwo na śmierć - jest nim Jezus Chrystus, Syn Boży, Zbawiciel. „Chrystus zmartwychwstał jako pierwszy spośród tych, co pomarli. - uczy nas Pismo Święte.- Jak w Adamie wszyscy umierają, tak też w Chrystusie wszyscy będą ożywieni” (1Kor 15, 20. 22).

Uświadamiamy sobie, że każdy ochrzczony przynależy do Mistycznego Ciała Chrystusa, jakim jest Kościół. Tworzymy jedno Ciało, którego Głową jest Chrystus. Ona zaś ma już za sobą śmierć. Tak więc nasza Głowa jest już po „tamtej” stronie życia. Chrześcijanin jest więc kimś, kto częścią swego ciała (i to Głową) jest już po drugiej stronie czasu, który przekracza - jest bardziej „tam” niż „tutaj”. (por. R. Cantalmessa. Siostra śmierć).

Drodzy moi!
4. Mówi się czasem, że człowiek rodzi się i umiera samotnie. Nie jest to do końca prawdą. Św. Augustyn uczy, że każdy dzień jest dobry, żeby się urodzić i każdy jest dobry, żeby umrzeć. A Tomasz Merton niejako dopowiada, dlaczego tak jest:
Gdy przychodzi śmierć, przychodzi także i Chrystus przynosząc nam życie wieczne, które kupił dla nas swoją śmiercią”. (Nikt nie jest samotną wyspą. Kraków 1983 s. 310).   
 Zarówno przy narodzinach, jak i przy śmierci człowiekowi asystuje Bóg. Człowiek rodzi się ze stwórczej myśli Boga, a współ-umiera z Chrystusem. „Jeżeliśmy bowiem z Nim współumarli, wespół z Nim i żyć będziemy” (2Tm 2, 11)- poucza nas Słowo Boże.
Także Kościół nie pozostawia swych dzieci osamotnionymi. Nigdy nie zapomina o pogrążonych w żałobie, ocierając ich łzy, jak chusteczką, nadzieją nieśmiertelności.
Pamięta nawet o „zapomnianych” zmarłych; trwają oni w sercu Kościoła, który w każdej Mszy św. „przypomina” o nich Bogu.
Także nasza dzisiejsza modlitwa jest pamięcią Kościoła o tych, którzy zostali wyrwani z życia. Polecamy ich wszystkich Bożemu miłosierdziu i prosimy o nie codziennie podczas każdej Eucharystii.
Modląc się dziś za tych, którzy odeszli do domu Ojca, módlmy się też za siebie nawzajem.
Uczyńmy to słowami modlitwy, która już raz tu zabrzmiała:
Wszechmogący Boże,
wysłuchaj nasze modlitwy...
umocnij naszą nadzieję,
że razem z Twoimi wiernymi zmarłymi
wszyscy zmartwychwstaniemy”. Amen.

Nauczanie ks. Arcybiskupa