Abp Skworc: "Kościół zwycięża bronią miłosierdzia."

Archidiecezja Katowicka

2013-11-24

Homilia w uroczystość Chrystusa Króla
katedra; 24 listopada 2013 roku

1. Dziś, w uroczystość Chrystusa Króla, zamykamy Rok Wiary. Czy to właściwe określenie? Czy można „zamknąć” lub zakończyć Rok Wiary? Czy raczej nie trzeba przede wszystkim dziękować za to, że został przez papieża Benedykta ogłoszony, a przez papieża Franciszka potwierdzony, czego wyrazem była ich wspólna encyklika o wierze – „Lumen fidei” – napisana na „cztery ręce”, jak to określił papież Franciszek. W jej świetle trzeba na nowo otworzyć podwoje naszego serca i serca całej kościelnej wspólnoty na łaskę i światło wiary.
Tak więc niech aż do skończenia świata trwają – jak nas pouczył św. Paweł - te trzy: wiara, nadzieja i miłość; z nich zaś największa jest miłość! (por. I Kor.13, 13) . W Roku Wiary doświadczyliśmy dynamiki i stabilności naszej wiary, stabilności jej prawd; wynika ona stąd, że są prawdami objawionymi – danymi nam do wierzenia dzięki Bożemu objawieniu. Są one niejako „przechowywane” we wspólnocie Kościoła, która od początku stoi na straży tego bezcennego depozytu. Depozyt ten ma szczególną formę CREDO, które wypowiada Kościół od wieków na całym okręgu ziemi w niedzielę i uroczystości.
    W przestrzeni wiary elementem niestabilnym jest człowiek, wszak jego wiara jest rzeczywistością ulegającą zmianom, nastrojom i perturbacjom; umocnieniu lub erozji, czasem nawet destrukcji.
    Niepokojącym wyrazem niestabilności jest obecne w niektórych środowiskach parafialnych szukanie nadzwyczajności: prywatnych objawień, intensywnych przeżyć duchowych, ekstremalnych emocji... Jezus przewidział takie sytuacje, że uczniowie będą chcieli ujrzeć „choćby jeden z dni Syna Człowieczego”, i zaraz dodał „a nie zobaczą”. Co więcej, ostrzegł: „Powiedzą wam: „Oto tam”, albo „Oto tu”. Nie chodźcie tam i nie biegnijcie za nimi...( Łk 17, 22).
Więc nie biegniemy za fałszywymi prorokami, którzy są zarzewiem zamętu, nawet wtedy, gdy każą nakładać czerwone płaszcze z wizerunkiem Chrystusa Króla i chcą go koronować na króla Polski, zapominając, że Jego Królestwo nie z tego świata (J 18,36).

Bracia i Siostry! Nie chodźcie tam i nie biegnijcie za nimi; weźcie raczej do ręki Ewangelię, Katechizm Kościoła Katolickiego, idźcie przed Najświeższym Sakrament, gdzie On jest naprawdę obecny, jako źródło pokoju, miłości i miłosierdzia. W taki sposób umocnicie waszą wiarę i uczynicie Chrystusa Królem waszych serc!
2. Dokładnie przed rokiem zawierzyliśmy Chrystusowi Królowi dzieło II Synodu Archidiecezji Katowickiej. Wzywaliśmy wówczas Jego Ducha, aby On sam był inspiracją naszych poczynań. I wiem, że to wołanie, wołanie o moc Bożego Ducha dla katowickiego Kościoła, trwało nieprzerwanie w wielu sercach, w wielu parafialnych wspólnotach, przez miniony rok. To jest pierwszy akt, a zarazem owoc Synodu: wytrwała modlitwa. Bardzo za nią dziękuję i nadal proszę: módlcie się wraz ze mną z nasz Kościół. Módlcie się też i za mnie.
Przed nami jeszcze wiele synodalnej pracy. Większość – jak to z pracą bywa – jest niewidoczna, niepozorna, nie daje się efektownie pokazać w telewizji... Ale Synod nie jest po to, by błyszczeć nim w mediach, lecz po to, by usłyszeć Boga, który chce wskazywać drogę swojemu ludowi. A Bóg, zdaje się, promuje i aprobuje cierpliwą wytrwałość w nasłuchiwaniu Jego woli, bardziej niż medialny hałas w blasku fleszy i kamer. Proszę was zatem: nie ustawajcie w modlitwie za nasz Kościół, za tych, którzy pracują w synodalnych komisjach i zespołach; za sekretariat Synodu. Z Bożą pomocą; tylko z Bożą pomocą – Synod przyniesie trwałe owoce.


    Bracia i Siostry!
3. Codziennie się modlimy – może nieraz nie całkiem świadomie - o przyjście Królestwa Bożego, które powinno być upragnionym środowiskiem i przestrzenią życia ludzi wierzących. Więc usilnie proszę:
Ojcze nasz który jesteś także na ziemi
Gdzie twoje imię święci nie tylko modlitwa
A twoje królestwo nie szumi w słońcu jak drzewo
Lecz milczy w ciemności jak ziarno
Gorzkie jak sprawiedliwość i jak świętość twarde
I na skale wschodzi wbrew nadziei

 

Ono wyrasta z ziemi i ono zstępuje z nieba
Trudne dla nas jak wiara i niemożliwe jak miłość
Która przychodzi mimo wszystko i nas woła
Spraw niech będzie ono pokusą silniejszą od chleba
I niech w nim ostatecznym kształtem stanie się twoja wola
Gdy wiara i nadzieja już przeminą
(Ks. Janusz Pasierb)

Do tej modlitwy, dzisiejsza Ewangelia dopowiada prawdę, że Królestwo Jezusa i jego panowanie to panowanie miłosierdzia, które daje uspokojenie i nadzieję nawet - sądząc po ludzku - po przegranym życiu.
Łotr z Ewangelii, którego Boże miłosierdzie dotknęło w ostatnim momencie jego życia, niejako na szubienicy, stał się dla wielu obrazem-ikoną nadziei i tak wszedł do historii chrześcijańskiej pobożności. Aż do tego stopnia, że dedykowano mu kościoły i kaplice, jak np. ta na cmentarzu w Katowicach – Załężu.
    Umierający Zbawiciel jest żyjącym dowodem dobroci Boga i Jego życzliwości wobec człowieka.
W tym obrazie spotykają się jakby dwa światy – Boża sprawiedliwość i Boże miłosierdzie. A krótki dialog miedzy dobrym łotrem i Zbawicielem jest sygnałem i wskazaniem, jak powinniśmy świętować dzień Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata; bez triumfalizmu, pod krzyżem, który ze znaku hańby stał się znakiem miłosierdzia, miłości i pojednania.
Prawda o miłosierdziu Boga była mocno podkreślana przez ostatnich papieży Jana Pawła i Benedykta. Do apostołów Bożego miłosierdzia można również zaliczyć kard. Kaspera, który w swojej książce pt. Miłosierdzie napisał, że „na końcu ostatecznie jest Boże Miłosierdzie, pojmowane jako ostateczna granica zła”.
Świętując w tym duchu – przypatrujemy się prawdzie o Królestwie Bożym w kontekście naszego II Synodu. Uświadamiamy sobie, że nasz lokalny Kościół powinien coraz bardziej urzeczywistniać Królestwo Boże...
     Powinien stawać się tym, czym chce go czynić jego Założyciel – królewskim kapłaństwem, zaczynem, światłem na świeczniku, miastem na górze... Zadaniem nas wszystkich – wiernych świeckich, duchowieństwa i osób konsekrowanych - jest tak działać, by te obrazy Kościoła, za którymi kryje się konkretna treść, nie były przenośnią czy poetycką fikcją.
    Tak powinniśmy postępować, żeby w świecie, w którym obecni jesteśmy jako ludzie Królestwa Bożego, rozbłysło panowanie Boga przez posłuszeństwo człowieka; by urzeczywistniło się i ukazało duchowe Królestwo Boże, rządzone prawem miłości i konstytucją 8-miu błogosławieństw.


W konfrontacji z jej trudnymi wymaganiami nie bójmy się krytycznych uwag i pytań, czy Kościół, to znaczy my wszyscy, dorastamy do tego, czym być powinniśmy? Nie obrażajmy się nawet wtedy, gdy takie pytania i uwagi płyną spoza kręgów eklezjalnej przynależności.
I pamiętajmy, że nie tylko sprawiedliwie, ale i miłosiernie, powinniśmy podchodzić w Kościele do grzeszników przy pełnej jasności rozróżnienia między grzechem a grzesznikiem. Potrzebna też jest mocna świadomość, że Kościół bez Caritas i bez miłosierdzia, bez miłości miłosiernej, nie jest już Kościołem Jezusa Chrystusa. Dlatego – aktualne w Roku Wiary i zawsze - wołanie – przymnóż nam wiary – powinno być zarazem wołaniem o pomnożenie miłosierdzia czynów. I Bogu dziękujmy za 25 lat cichego miłosierdzia czynów naszej archidiecezjalnej Caritas!
Niewątpliwie człowiekiem, który urzeczywistniał w sobie i wokół siebie Królestwo Chrystusa, królestwo prawdy, miłości, pokoju i sprawiedliwości był ksiądz Jan Macha, który niejako opatrznościową zbieżnością wpisuje się w II Synod Kościoła Katowickiego i pomaga nam odrzucić argumentem męczeństwa najgorszy zarzut, jaki Kościół może usłyszeć kiedykolwiek, iż nie czyni tego, co innym głosi.
4. Dzisiaj wspominamy tego kapłana diecezji katowickiej, który razem z innymi ofiarami czasów prześladowań, w duchu miłości i miłosierdzia oddał swoje życie w służbie bliźnim. Za zgodą Stolicy Apostolskiej - możemy dziś oficjalnie rozpocząć proces beatyfikacyjny ks. Jana Machy i niejako uczynić go duchowym uczestnikiem II Synodu.
Swoje synodalne votum ks. Jan Macha – wypowiedział jasno – życie trzeba poświęcić – trzeba je dać bliźnim, szczególnie w sytuacjach, gdy znikąd nie przechodzi ratunek. Wtedy szczególnie Kościół – jako przestrzeń Bożego Królestwa - musi stanąć przy człowieku – z dobrym słowem i pomocną dłonią; a kiedy ludzie sięgają po arsenał nienawiści, wtedy Kościół zwycięża bronią miłosierdzia. Obyśmy wszyscy – zarówno duchowni, świeccy jak i osoby życia konsekrowanego; obyśmy zapamiętali to wskazanie, płynące prosto z serca Ewangelii i dzisiejszej uroczystości.

Bracia i Siostry!
Powtórzymy na koniec proste wołanie, prośbę Dobrego Łotra: Jezu wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego Królestwa… Wiemy, że Jezus przyszedł do swego Królestwa, dlatego uprawnione jest wołanie: Jezusie Chrystusie Królu Wszechświata, wspomnij na nas:
- wspomnij na twoich uczniów, doświadczanych i prześladowanych w tak wielu miejscach świata;
- wspomnij na tych, którzy żyjąc w zewnętrznej wolności, popadli w niewolę uzależnień i grzechu;
- wspomnij na rodziny, które rodzą życie i dają życie duchowe swoim synom i córkom; wspomóż je!
- wspomnij na tych, którzy nie mają pracy i wystarczających środków do życia;
- wspomnij na dzieci i młodzież, aby były wolne od zgorszenia i zepsucia;
- wspomnij na młodych, którzy nie potrafią identyfikować się z ojcowizną i ojczyzną; by nie opuszczali domu rodzinnego i domu Kościoła;
- wspomnij na chorych, którzy są pozostawieni samym sobie i nie doświadczają solidarności pokoleń, zwłaszcza pomocy swoich dzieci i rodziny;
- wspomnij na twoje sługi, kapłanów, którzy cierpią dla spraw Twojego Królestwa;
- wspomnij na nas i wszystkich grzeszników, abyśmy doznali Twego miłosierdzia.

- Wspieraj nas, Panie, w każdej życia chwili,
osłaniaj tarczą Twojego Imienia,
byśmy się pod jarzmem rozpaczy nie schylili,
byśmy nie upadli niżej swego cienia.

Spłyń żywym światłem na ludzkie jałowce,
co schną w jałowym nieprawości borze.
Nie daj nam – ślepym – zbłądzić na manowce,
lecz wskaż nam drogę do bram Twoich, Boże.
(Mieczysław Stanclik)

Jezusie Chrystusie Królu Wszechświata – nie daj nam zbłądzić na manowce; prowadź nas i dzieło II Synodu – światłem Twego Ducha - byśmy budowali w Kościele Twoje Królestwo, Królestwo – prawdy i życia, miłości i pokoju, nade wszystko Królestwo miłosierdzia. Amen.

Nauczanie ks. Arcybiskupa