Abp Skworc: "Adwent to czas wołania"

Archidiecezja Katowicka

2013-12-01

Homilia na I Niedzielę Adwentu
(1 grudnia 2013 roku)

1. Adwent to czas wołania. Słyszeliśmy najpierw wołanie proroków, którzy widząc przyszłe działanie Boga, wzywali do nawrócenia, aby Pan zastał przygotowane drogi do ludzkich serc, oczyszczonych z grzechu, postępujących według przykazań Prawa.
Adwent to także czas wołania do Boga w sprawach człowieka –„przy-wołujemy” więc dziś przed Bogiem wydarzenie, które przeszło do historii pod nazwą: „Tragedia Górnośląska”.
    Wśród wielu tragicznych wydarzeń związanych z Górnym Śląskiem szczególne miejsce przypadło internowaniu, a potem wywiezieniu do przymusowej pracy w ZSRR w 1945 roku – zaraz po wyzwoleniu Górnego Śląska spod okupacji hitlerowskiej – około 50. tysięcy robotników, głównie górników.
W bydlęcych wagonach tysiące Górnoślązaków – bez względu na swoją świadomość narodową, pochodzenie, czy pozycję społeczną – jechało tygodniami w nieznane, na wschód, do przymusowej pracy. Dla większości była to podróż w jednym kierunku, a stacją końcową: śmierć na obczyźnie i pochówek w bezimiennym grobie. Ślązacy dopełniali w ten sposób wojennego losu Polaków, którzy od pamiętnego dnia 17 września 1939 roku byli deportowani ze wschodnich ziem Rzeczpospolitej w głąb Rosji.
Ludność Górnego Śląska stała się zdobyczą wojenną Stalina – „żywą reparacją” wojenną. Nie bez znaczenia jest fakt, że opisywana akcja, rozpoczęła się już po konferencji mocarstw koalicji antyhitlerowskiej w Jałcie (3-11 luty 1945), w czasie której Stalin otrzymał zgodę Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii na wykorzystanie do przymusowej pracy ludności cywilnej z terenu III Rzeszy. Górny Śląsk był wówczas ziemią pogranicza. W warunkach wojennego zamętu i przemocy, zwycięzcy nie zajmowali się „narodowościowymi szczegółami”. Wykonywali rozkaz dyktatora i dostarczali do niewolniczej pracy w kopalniach Donbasu wykwalifikowanych górników i robotników. W lutym 1945 roku rozpoczęło się na Śląsku polowanie na ludzi… m.in. na kopalniach, bezpośrednio po skończonej pracy, na ulicach...
Ofiary łapanek czekała podróż w zimowych warunkach do miejsc przeznaczenia. Górników wieziono na roboty przymusowe w kopalniach Donbasu i dalej, aż do Karagandy w Kazachstanie i jeszcze dalej, wszędzie tam, gdzie rozpościerał się kraj znaczony łagrami i katorżniczą pracą niewolników komunistycznego systemu.
Może niejeden rzucił z wagonu kartkę ze słowami, które lakonicznie ujął więzień Kołymy: Warłam Szalamow: „Nie skąpcie proszę 2 kopiejek, kupcie kopertę i włóżcie do niej tę karteczkę i wyślijcie na podany adres. Dziękuję z góry. I życzę wam, byście nigdy nie musieli pisać takiej prośby”. Oby to życzenie spełniało się w każdym pokoleniu...

2. Czas Adwentu, to również czas wołania do Boga w sprawach
ludzi – w sprawach społecznych – nadal łączących się na Górnym Śląsku z problemami przemysłu wydobywczego, który przeżywa trudne chwile. Górnictwo zmaga się dziś z trudnościami wewnętrznymi – jak chociażby potężne zapasy wydobytego, a niesprzedanego węgla – i zewnętrznymi, jak import taniego węgla z zagranicy. Dziś jest pod ostrzałem krytyki, która nasiliła się ostatnio podczas szczytu klimatycznego zorganizowanego w Warszawie. W trakcie obrad atakowano samo wydobywanie węgla oraz nadmierną produkcję dwutlenku węgla w naszym kraju. Dla pełności obrazu trzeba dodać, iż odbyły się tam również działania promujące polski węgiel i jego proekologiczne wykorzystanie. Możliwe jest przecież – przy współpracy przemysłu i nauki – takie wykorzystanie węgla, naszego narodowego bogactwa, by nie zagrażało ono środowisku naturalnemu.
Samo górnictwo podejmuje proekologiczne inicjatywy, jak choćby spalanie dla celów energetycznych metanu, który jest gazem równie szkodliwym dla środowiska jak dwutlenek węgla. Postuluje również efektywniejsze spalanie węgla, co wymaga współpracy wielu podmiotów życia społecznego.
Pamiętajmy, że węgiel to nasze narodowe dobro! Trzeba dziś wypowiedzieć niemodny postulat o potrzebie „gospodarczego patriotyzmu”: o zasadności budowania bezpieczeństwa energetycznego naszego kraju na węglu, którego złoża posiadamy. Co prawda jest on coraz trudniej dostępny, ale dzięki nowoczesnym technologiom i kompetentnym ludziom, osiągalny. Postulat ten zgłaszamy wszystkim, którzy myślą o Polsce w kategoriach przekraczających rytm politycznych kadencji i wyborów...
Jednym z podstawowych pragnień Polaków jest dziś stabilizacja. Pragnienie to dotyczy również stabilnej polityki energetycznej, wynikającej ze świadomości, że polski węgiel daje nam bezpieczeństwo energetyczne i jeszcze przez dziesięciolecia może pozostać głównym źródłem energii, co nie oznacza, że jedynym. Ta stabilizacja warunkuje też stabilizację sytuacji społecznej na Górnym Śląsku, na której nam wszystkim zależy.

 


3. Adwent to czas wołania. Do nas wszystkich woła dziś wielki prorok Adwentu: Izajasz. Jego widzenie już się poniekąd spełniło. Słowa: „stanie się na końcu czasów, że góra świątyni Pana stanie mocno na wierzchu gór i wystrzeli ponad pagórki” odnosimy do samego Chrystusa – najpiękniejszej świątyni Boga, która objawiła się światu w tajemnicy narodzenia i odkupienia. Chrystus – góra Boga, przestrzeń łaski, do której przez wieki zmierzały i zmierzają wszystkie ludy i narody – oto nasz wspólny cel, przypomina nam z mocą czas adwentu.
Prorocze wołanie ma dziś formę rozkazującą, choć nie jest to wyraz stosowania przymusu, lecz usilnego zaproszenia. Mnogie ludy wołają dziś, przez usta Izajasza: „Chodźcie, wstąpmy na górę Pana!” oraz „Chodźcie, domu Jakuba, postępujmy w światłości Pana!”. Wezwania te kryją w sobie wołanie o nawrócenie, które może wydać owoce pokoju na całym świecie: „naród przeciw narodowi nie podniesie miecza, nie będą się więcej zaprawiać do wojny” (por. Iz 2,1-5). Konkretnym znakiem tego pokoju będzie przekucie mieczy na lemiesze; dziś powiedzielibyśmy: broni, która niesie śmierć, na narzędzia służące rozwojowi człowieka i narodów.
Do wspólnoty z Bogiem zostaliśmy zaproszeni w dzień chrztu świętego. Wówczas po raz pierwszy usłyszeliśmy: „chodźcie, wstąpmy na górę Pana”. Zostaliśmy wówczas „zapisani” do szkoły Chrystusa – Księcia i Nauczyciela Pokoju – aby przez nawrócenie serca i wiarę, nadzieję i miłość, stawać się ludźmi czyniącymi pokój.
Bóg wezwał nas, abyśmy na płaszczyźnie naszego życia indywidualnego, rodzinnego, społecznego i narodowego – nie wyłączając życia gospodarczego – dokonywali nieustannie swego rodzaju rozbrojenia... I chociaż dziś nie posiadamy mieczy, to są przecież inne rodzaje broni, które zabijają lub ranią bliźniego.
Przede wszystkim słowa niosące ból, cierpienie, niszczące dobre imię. Słowa nienawiści, które należy zamieniać w słowa szacunku, pokoju, zgody i przebaczenia. Są słowa, które niszczą zaufanie i burzą – trzeba je zamienić w słowa, które budują. Współczesnym siewcom wojny trzeba się przeciwstawiać miłością! Ona bowiem wszystko przetrzyma, wszystko zniesie i wszystko zwycięży!
Wołamy wiec: Bracie i Siostro nawróć się i zamień broń złych słów i czynów w narzędzia dobra i pokoju.
Przeżyj adwent w zgodzie z Bogiem i bliźnimi, bądź uczciwy, pracowity, rzetelny, trzeźwy, a będziesz miał pokój w sercu.
Postępuj w światłości Pana! Wołanie proroka współbrzmi dziś z wołaniem samego Jezusa: starotestamentalne wezwanie „chodźmy”, z Chrystusowym: „czuwajcie”!
Ewangelia nie jest wezwaniem do bezczynności. Jest wołaniem o działanie, stąd zachęta: „chodźmy”, „czuwajcie”. A święty Paweł dodaje: „żyjmy przyzwoicie jak w jasny dzień: nie w hulankach i pijatykach, nie w kłótni i zazdrości. Przyobleczcie się w Pana Jezusa i nie troszczcie się zbytnio o ciało, dogadzając żądzom” (Rz 13,13-14).    
Dziś rozpoczynamy nowy rok duszpasterski, którego program przypomina, że mamy powrócić (myślą i życiem) do chwili naszego chrztu, kiedy to przyjęliśmy białą szatę, zbroję Chrystusa, kiedy zostaliśmy niejako „w Niego przyobleczeni”. Ta świadomość niech umocni nas w postawie czujności, w oczekiwaniu na przyjście Chrystusa na końcu naszych dni i na końcu czasów.
Bracia i Siostry!
Modlimy się dzisiaj za górników – i wraz z górnikami kop. Chwałowice w Rybniku, która od 110 lat jest miejscem pracy i modlitwy dla górniczych pokoleń.
  Modlimy się o Boże błogosławieństwa dla waszej codziennej pracy, która z natury swej jest trudna, bo jest zmaganiem się człowieka z żywiołami, a te są zawsze nieobliczalne... Modlimy się o stabilizację w górniczej branży, o stabilne porozumienie między rządem, zarządami spółek górniczych, związkami zawodowymi i samorządami. Modlimy się, abyście pozostali wierni wartościom i tradycji, a zwłaszcza rodzinie, która niech będzie „wielka miłością”. Amen.

 

Nauczanie ks. Arcybiskupa