Słowo do pielgrzymów w Sanktuarium Matki Bożej Piekarskiej

Archidiecezja Katowicka

2014-05-25

VI Niedziela Wielkanocna
Piekary Śląskie, 25 maja 2014

W tym roku pielgrzymujemy do Matki Bożej w VI Niedzielę Wielkanocną, w roku duszpasterskim, w którym wyznajemy – „Wierzę w Syna Bożego”, który za nas umarł i zmartwychwstał.
Nasze pielgrzymowanie do Piekar jest dziś aktem dziękczynienia składanym Bogu Miłosiernemu za dar, jakim jest dla nas Jan Paweł II, od 27 kwietnia święty Kościoła…
Jako wieloletni pielgrzym piekarski zostawił on tutaj tak mocne ślady swojej obecności i duchowości maryjnej. Łączył wszystkie elementy tego, co znaczy być pielgrzymem w pełnym tego słowa znaczeniu: filozoficznym, społecznym, kulturowym i religijnym.
Nie obawiał się powtarzać przy wielu okazjach, że przynosząc do Piekar swoje przemyślenia i nauki, sam wiele uczy się od pielgrzymujących do sanktuarium.
Wspomnienia, słuchanie i czekanie najpierw na kardynała Karola Wojtyłę, a potem na słowo Ojca Świętego Jana Pawła II, które towarzyszyły nam przez 40 lat są jak kamyki wielkiej mozaiki, którą dopiero upływ czasu i historyczna perspektywa układa w czytelne wzory.
Byśmy byli w stanie ocenić ich piękno trzeba podjąć osobisty wysiłek porządkowania wrażeń z obecności i nauk, jakich doświadczaliśmy dzięki Janowi Pawłowi II.
Warto zamyślić się nad głównymi wątkami papieskiej, pielgrzymiej katechezy dla Górnego Śląska. W niej zawiera się Jego i nasza pamięć i tożsamość.

I. Najpierw jednak powitajmy wszystkich przybyłych….
Słowa powitania kieruję do Pasterzy Kościoła, którzy modlą się razem z nami: jest wśród nas ks. kard. Zenon Grochowski, Prefekt Watykańskiej Kongregacji Edukacji Katolickiej, który wygłosi do nas Słowo Boże. Księże Kardynale - Bóg zapłać za dar obecności, za słowo i wszelką życzliwość dla naszego Wydziału Teologicznego, obecnego od 14 lat na Uniwersytecie Śląskim.
Witam kardynała Metropolitę Krakowskiego. W miniony piątek, w Centrum Jana Pawła II „Nie lękajcie się!” w krakowskich Łagiewnikach poświęciliśmy razem kaplicę Matki Bożej Piekarskiej (jak to było przed rokiem zapowiedziane). Dziękujemy księdzu kardynałowi Stanisławowi za umożliwienie podkreślenia w tak niezwykłej formie związku św. Jana Pawła II a przedtem kardynała Karola Wojtyły z MB Piekarską, którą pozwolił nam nazywać „Matką Sprawiedliwości i Miłości Społecznej”.
Witam przybyłych biskupów bpa gliwickiego Jana Kopca oraz biskupów pomocniczych z Bielska – bpa Piotra, z Gliwic – bpa Gerarda, z Opola, bpa Pawła i bpa Rudolfa; ze szczególnym szacunkiem witam biskupów seniorów – Jana Wieczorka z Gliwic, Tadeusza Rakoczego z Bielska- Białej, Stefana Cichego z Legnicy, Władysława Bobowskiego z Tarnowa i naszego arcybiskupa seniora Damiana Zimonia.
Witamy bardzo serdecznie arcybiskupa Ignatiousa Chama, biskupa diecezji Kasama w Zambii i administratora diecezji Mpika, gdzie od dziesiątek lat posługują księża archidiecezji katowickiej – jako misjonarze fidei donum. Razem z nim witam naszych misjonarzy z Kazachstanu, Zambii i Peru. Wasza tu obecność przypomina nam, że Kościół jest misyjny i wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za dzieło głoszenia Ewangelii. W tym roku po raz pierwszy do Zambii na wakacyjna praktykę misyjną wyjdzie grupa kleryków naszego Seminarium Duchownego w Katowicach, bo każde seminarium jest misyjne...
Pozdrawiam naszych parlamentarzystów – reprezentujących nas w Sejmie i Senacie w Warszawie, i tych, którzy nas reprezentują w Parlamencie Europejskim w Brukseli.
Witam Pana Wojewodę, Marszałka Województwa Śląskiego i Przewodniczącego Sejmiku Samorządowego wraz z Radnymi.
Witam Prezydentów i Burmistrzów Śląskich miast naszej metropolii, zwłaszcza tych, którzy się borykają z poważnymi problemami społecznymi i zdewastowaną infrastrukturą – myślę teraz o bardzo zdegradowanym mieście, jak Bytom; inne miasta naszej aglomeracji też mają kręgi i strefy biedy materialnej oraz duchowej.
Witam Samorządy – reprezentantów miast i gmin, które już po raz siódmy włączają się w Metropolitalne Święto Rodziny. W tym roku odbywa się ono pod hasłem „Rodzina Miłością Wielka”.
Witam Rektorów naszych wyższych uczelni, pracowników naukowych i studentów. Witam wszystkich duszpasterzy, Kapitułę Katedralną Katowicką i Kanoników Kapituł z Tarnowa, księży z instytucji archidiecezji i przedstawicieli Seminarium i WTL UŚ; 18 księży neoprezbiterów. Pozdrawiam szczególnie tych duchownych, którzy na tym wzgórzu już od wczesnych godzin jednoczą was z Bogiem, udzielając sakramentu pokuty.
Serdecznie witam i pozdrawiam nadzwyczajnych szafarzy Komunii Świętej oraz przedstawicieli ruchów i stowarzyszeń. Dostrzegam pielgrzymów, którzy przybyli na rowerach  i motocyklach, zwłaszcza zrzeszonych w klubie „Katolicki Klub Motocyklowy – Soul’s Hunters” z Żor.


Doceniam obecność przedstawicieli związków zawodowych – na czele ze swoimi przewodniczącymi – oraz organizacji pozarządowych, pracowników służb medycznych i porządkowych; pracowników środków społecznego przekazu, młodzieży i całych rodzin. Pozdrawiam pracodawców, których rolę i zaangażowanie trzeba dostrzec i docenić, wszak prowadząc działalność gospodarczą utrzymują i tworzą miejsca pracy. Witam także Was, ludzi ciężkiej pracy fizycznej i umysłowej. Witam gości z całej Polski i z zagranicy, witam wszystkich i każdego z Was!
Pozwólcie, że w Waszym imieniu przywitam i pozdrowię tych, którzy łączą się z nami za pośrednictwem radia (eM, PR Katowice, Radia Piekary) i telewizji (Polonia, TV Katowice); pozdrawiam zwłaszcza chorych i w podeszłym wieku oraz naszych rodaków na wszystkich kontynentach świata!
Drodzy Bracia! I chociaż czas wakacji i urlopów jeszcze daleko przed nami, to nasi dzisiejsi goście znad Dunajca – flisacy ze Sromowiec – przypominają nam jedną z wakacyjnych możliwości: Gorce i Pieniny z przełomem Dunajca! Bracia serdecznie was witam – życzymy wam zawsze umiarkowanie wysokiej wody na Dunajcu, słońca nad głowami i turystów z Górnego Śląska bez liku...
Aby pielgrzymi i turyści, którzy będą przybywali do Piekar  mieli godne miejsce przyjęcia, spotkania a nawet przenocowania potrzeba tu domu pielgrzyma – niech będzie naszym votum za kanonizację Jana Pawła II. Myślę, że wspólnym wysiłkiem parafii i całej archidiecezji ten dom – o nazwie Nazaret – wybudujemy.

II. Kanonizacja Jana XXIII i Jana Pawła II.
Moi Drodzy!
Spotykamy się na piekarskim wzgórzu niejako bezpośrednio po kanonizacji obu papieży; trudno, by jeden z nich tu dziś do nas nie przemówił. W niedzielę 26 maja 1963 r. przemówił do piekarskich pielgrzymów papież Jana XXIII! Przeżyjmy to jeszcze raz...
Drodzy Bracia!
Miejcie zaufanie do miłości Kościoła i spokojnie zdajcie się na nią przekonani, że główną troską Kościoła jest pokój a nie utrapienie”.
Teraz właśnie – w duchu słów św. Jana XXIII – chciałbym jeszcze wypowiedzieć kilka słów troski Kościoła o pokój, o pokój w człowieku, w naszych sercach, rodzinach, społeczeństwie, Europie i w świecie...

III. Człowiek
Naszym pierwszym zadaniem jest miłowanie człowieka. Miłość do człowieka jest miarą miłości do Boga; człowiek jest też pierwszym i podstawowym wymiarem miłości do bliźniego, miłości społecznej.
W ostatnim czasie wielkimi literami pisano w Polsce słowo Człowiek za sprawą dramatycznego protestu rodziców, opiekujących się swoimi niepełnosprawnymi dziećmi. Wykazali głęboką motywację żądając warunków do okazywania miłości i stania na straży godności powierzonych im niepełnosprawnych dzieci. Domowa opieka nad chorymi, także niepełnosprawnymi dorosłymi, to nieraz poświęcenie graniczące z heroizmem, które musi być wspierane przez państwo z podatków społeczeństwa, na miarę potrzeb i możliwości.
Lekcja, jaką dali nam, całemu społeczeństwu, rodzice i opiekunowie niepełnosprawnych jest czytelna. To wołanie o warunki dla tej przestrzeni, w której najpełniej realizuje się opcja preferencyjna na rzecz ubogich, rzeczywista solidarność między ludźmi. Teraz na prawodawcach spoczywa obowiązek ustanawiania takich praw, które uwzględnią prawa najbardziej bezbronnych i ubogich, w tym także tych, którzy z wielkim poświęceniem im służą (jest już ustawa podwyższająca świadczenia pielęgnacyjne). A rządzący też zostali pouczeni, że danego słowa trzeba dotrzymywać, bo są nieprzekraczalne granice społecznej cierpliwości.
W roku 1983 Jan Paweł II w katedrze w Katowicach spotkał się z osobami niepełnosprawni, z inwalidami pracy. Powiedział do nich wtedy: „Czegóż wam życzyć, jak nie tego, ażeby (…) tym życiu, które jest wypełnione cierpieniem tak dalece, że nie możecie już pracować, że musicie szukać oparcia u innych: ażeby w tym życiu zwyciężył Bóg! Bo cierpienie na to jest dane człowiekowi, ażeby Bóg szczególnie mógł w życiu ludzkim zwyciężyć. On sam. (…)”.
Przyczynia się do tego Caritas naszej archidiecezji, która obejmuje systematyczną opieką, w swoich domach i ośrodkach, 15 tysięcy osób w podeszłym wieku, chorych, niepełnosprawnych. Wszystkim pracownikom tych ośrodków składamy podziękowanie. Módlmy się również za nich, aby ich służba znajdowała głęboką motywację w przykazaniu miłości Boga i bliźniego.

 


IV. Rodzina
Drugim wymiarem miłości społecznej jest rodzina. Rodzina też jest jej pierwszą i podstawową szkołą. Trzeba uczynić wszystko, ażeby ta szkoła mogła pozostać sobą. Równocześnie zaś rodzina musi być na tyle silna Bogiem – czyli miłością wzajemną wszystkich, którzy ją tworzą – że potrafi pozostać ostoją dla człowieka pośród wszystkich niszczycielskich prądów i bolesnych doświadczeń.
Trwałość związku małżeńskiego, szczególnie sakramentalnego związku małżeńskiego, jest wartością, której nie da się zastąpić wydumanymi konstrukcjami społecznymi. „Wspólnota małżeńska – pisze Jan Paweł II – wynika z naturalnego uzupełnienia się kobiety i mężczyzny, Bóg zaś prowadzi ją ku doskonałości w sakramencie małżeństwa” (FC,19).
Wszyscy czekamy na start Karty Dużej Rodziny – na początku stycznia jej szybkie uruchomienie zostało obiecane... Samorządy, które czekały z uruchomieniem własnych programów czują się zagubione. Największy bonus na karcie mają stanowić zniżki PKP. Do tego ma dojść poziom drugi – miasta i gminy oraz poziom trzeci – biznesowy... To będzie krok w dobrym kierunku, właściwy sygnał.
Bo nie można iść ku przyszłości z oderwanymi od prawa naturalnego eksperymentami na rodzinie. „Cywilizacja zamętu” w tej dziedzinie jest przedsionkiem „cywilizacji śmierci”: skrajnego egoizmu i wypaczonego pojęcia wolności, braku solidarności i pogardy dla prawdy.
Komentarz poety:
Na okręcie głupców
Zbudowanym z łupiny orzecha
Odwrócił się porządek wartości.
Prawda stała się złudzeniem
A  złudzenie prawdą.
Ludzie,
(...)
Ryczą przy wtórze lutni
Pieśń radosnej rozpaczy,
Apokalipsę brzuchów” ... (R. Brandstaetter, Hieronim Bosch).  

A my w sytuacji powszechnej konsumpcji mówimy: Rodzina jest Miłością Wielka. Miłością Boga i ludzi, zdolnych do wierności i ofiary, do jej codziennego budowania w relacjach przebaczenia i wzajemnego szacunku.

V. Ojcowizna
Na Górnym Śląsku żyjemy teraźniejszością i przyszłością, ale umacniamy się przeszłością. I mamy obowiązek mówienia historycznej prawdy.
Wspominamy wielkie postacie naszej historii, a w tym roku wśród nich szczególnie Sługę Bożego ks. Jana Machę (1914-1942). Wspominamy pochodzącego z Radlina ks. kard. Bolesława Kominka, metropolitę wrocławskiego, którego 40. rocznicę śmierci obchodzimy.
Żywo obecna jest wśród nas pamięć o ks. bp. Józefie Gawlinie (1892-1964). Jako biskup polowy Wojska Polskiego, bohater Armii gen. Andersa, a potem także arcypasterz polskich emigrantów, „Biskup-Tułacz”, jak go nazwał Jan Paweł II. Syn ziemi raciborskiej zmarł 50 lat temu w Rzymie.
Trudno nie przywołać także, zamęczonego 70 lat temu w obozie koncentracyjnym w Mauthausen, Henryka Sławika (1894-1944) z Szerokiej koło Jastrzębia, polskiego dziennikarza, który w czasie wojny był jednym z organizatorów pomocy polskim uchodźcom (w tym Żydom), którzy znaleźli się na Węgrzech.
Integralną częścią naszej historii jest również „wywózka” tysięcy Górnoślązaków począwszy od lutego 1945 roku do niewolniczej pracy w ZSSR.
Jesienią ubiegłego roku razem z delegacją samorządową naszego województwa byliśmy w Donbasie i w Doniecku szukać ich śladów i zostawić znaki naszej pamięci: upamiętniające ich tablice i dzwon pamięci. Wtedy w Doniecku, w kościele św. Józefa zostały wypowiedziane następujące słowa:
Ludność Górnego Śląska stała się zdobyczą wojenną Stalina – „żywą reparacją” wojenną. Jej obliczem był także rabunek dóbr materialnych, na wschód wywożono bowiem różne elementy bogatej infrastruktury przemysłowej.
„Wywózka” mieszkańców Górnego Śląska i śmierć ponad połowy deportowanych uruchomiła proces głębokich zmian, jakie dotknęły rodziny i cały region.
 Dramat zastosowania odpowiedzialności zbiorowej, zapoczątkowany po zakończeniu II wojny, trwał aż do 1954 roku, kiedy to ci, którzy przeżyli, mogli wrócić do swoich rodzin i na swoją ojcowiznę; do swoich parafialnych wspólnot i lokalnych społeczności.
A po powrocie o swoim losie nie mogli mówić, bo noc stalinizmu i systemu komunistycznego, jaka zapadła nad Polską, nie pozwoliła ujawnić dramatu dziesiątków tysięcy ludzi i rodzin. Trzeba było czekać aż nadejdzie wolność i uwolni swą siostrę, prawdę”.


Drodzy!
Niedaleko stąd, bo w Radzionkowie powstaje muzeum – „Centrum Dokumentacji i Deportacji Górników do ZSRR w 1945 roku”. Burmistrzowi tego miasta jesteśmy wdzięczni za inicjatywę i realizację projektu, a wielu radom miast i gmin za wsparcie tej ważnej instytucji służącej umacnianiu pamięci i tożsamości.
Temu samemu służy inicjatywa upamiętnienia ofiar przemysłu górniczego na Górnym Śląsku: „Trasa Pamięci – Kalwaria Górników” powstanie na hałdzie kop. „Murcki”. W jednym miejscu zamierzamy uczcić wszystkich poległych i ukazać, że śląskie umiłowanie Ojcowizny ma kolor ludzkiej krwi i potu codziennej pracy. Scenariusz tej wystawy napisało życie, a naszym obowiązkiem jest przełożyć naszą pamięć, korzystając z pomocy Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach i Politechniki Gliwickiej, w piękny, trwały i przemawiający monument wpisany w drogę krzyżową Syna Człowieczego, Jedynego Odkupiciela Człowieka. W realizację tego dzieła zaangażowało się już wiele podmiotów życia gospodarczego i społecznego.
Kiedy jesteśmy już przy temacie górnictwa, to nie możemy mówić jedynie o historii. Dlatego z niepokojem obserwujemy na Górnym Śląsku to, co się dzieje w górnictwie i z górnictwem. Wielu z was mogłoby się o tym kompetentnie wypowiedzieć... To nie pierwszy kryzys, przez który przechodzi górnictwo na Górnym Śląsku – wszyscy wiemy, że wymaga ono ciągłej restrukturyzacji. Z uwagą śledzimy dialog, jaki się toczy na temat zaistniałej sytuacji; trzeba rozmawiać – właściciel, zarządy spółek i strona społeczna – i tym rozmowom udzielamy moralnego poparcia. Z tym jednak, że problemów górnictwa nie da się wyizolować od uwarunkowań społecznych, stąd rodzi się postulat stabilności polityki energetycznej i jasnego opowiedzenia się – czego jako państwo chcemy – oparcia bezpieczeństwa energetycznego na własnych surowcach – czy na imporcie źródeł energii i samej energii...
Jako wspólnota Kościoła podchodzimy do kwestii górnictwa z punktu widzenia Katolickiej Nauki Społecznej i przypominamy zasadę pomocniczości. Stwierdza ona, że zachodzą sytuacje koniecznej pomocy szczebla wyższego i takiej pomocy właściciela, potrzebuje dziś przemysł górniczy na Górnym Śląsku; pomocy stabilnej, długodystansowej, niezależnej od politycznych konstelacji. Tych problemów nie da się rozwiązać „z doskoku”. Wszystkie trudne sprawy górnictwa – w tym wasze bezpieczeństwo, wszak schodzicie coraz głębiej – powierzamy Bożej Opatrzności i św. Barbarze, waszej patronce i wierzymy w siłę dialogu.
Wydaje się, że potrzebny jest okrągły stół w sprawach górnictwa, a także poważna debata nad kwestiami naszego regionu, co usilnie postulowała Rada Społeczna w opublikowanym w styczniu dokumencie „Głos z Górnego Śląska”.

VI. Świat
Św. Jan XXIII napisał w roku 1963 encyklikę „Pacem in Terris” – „O pokoju między wszystkimi narodami opartym na prawdzie, sprawiedliwości, miłości i wolności”. Myśląc o tym, co dzieje się na Ukrainie, w Syrii i w tylu innych miejscach świata trzeba na nowo odczytać i wcielić w życie przesłanie świętego papieża, zwłaszcza trzeba rozważyć związek, jaki istnieje między pokojem, a prawdą, sprawiedliwością, miłością i wolnością.
W Orędziu na tegoroczny Światowy Dzień Pokoju papież Franciszek przypomina, że „drogą do pokoju jest braterstwo”. Braterstwo musi być odkryte, pokochane, doświadczane, głoszone i okazywane. Ale jedynie miłość, jaką daje nam Bóg, pozwala takie braterstwo przyjąć i w pełni nim żyć.
 
VII. Zakończenie

Drodzy Bracia!
Dziś było wiele o przeszłości, ale ona buduje naszą tożsamość; dzięki niej wiemy skąd nasz ród, gdzie nasza Ojcowizna i Ojczyzna, którą jest także Kościół.
Z tego miejsca, 66 lat temu mówił o braterstwie poeta Zbyszko Bednorz w swoim wierszu-modlitwie. Za napisanie i wygłoszenie go w Piekarach był więziony w Warszawie i we Wronkach:

„W rano dzisiejsze, w jasne rano, / Wyszło nas mężczyzn sto tysięcy /
Na konferencję / Do Maryi Panny Przenajświętszej.

Dla dni naszych ruchliwych jak ulice, / Dla dni sprzedanych materii i ciału /
Błagamy, Panno Święta, o łaskę konfesjonału!

Że życie nasze jest liczbą, / Że liczby nam grają, /
Zdrowaś Maryjo Panno, / Bądź łaski pełna!

Że żywot nasz jest krótki jak górniczy wystrzał, /
A dusza wieczna, Chrystusowa przystań, /
Bądź łaski pełna, byśmy się nie zagubili w produkcji. (…)


Więc przyszliśmy do Ciebie w to rano jasne, pielgrzymkami maryjne, / By dni i liczby i pracę poświęcić (…)

My z tych dróg utrudzonych, / My z tych dróg powszednich,
Zakładamy dziś partię / Ludzi Tobie wiernych (…)

My znamy słowo „Matka”, / My znamy cześć dla Panny, /
Matkami są nasze żony, / Pannami siostry, córki; /
Matko naszych rodzin, (…)

Jest nas tu chmura ludu, / Jest nas tu sto tysięcy, /
Jesteśmy modlitwą gorącą, / Jesteśmy piorunem poświęceń.
Błogosławionaś Ty, / Zdrowaś Maryjo /
Panno Przenajświętsza”1.

Obyśmy, wierni tym słowom – dzięki wstawiennictwu świętych – doświadczyli tak żywo braterstwa w wierze, żeby nasza codzienność zajaśniała świętością. Nie jest nią „doskonałość według ludzkich kryteriów, jest natomiast radością w wypełnianiu woli Bożej”. I wysoka miara zwyczajnego życia chrześcijańskiego.
Postacie św. Jana Pawła II i Jana XXIII tę miarę wysoko podnoszą nie po to, byśmy wątpili w nasze szanse, lecz raczej byśmy mocniej uwierzyli, powtarzając za św. Pawłem: „wszystko mogę w Tym, Który mnie umacnia”. Szczęść Boże!

† Wiktor Skworc
ARCYBISKUP METROPOLITA
KATOWICKI

Katowice, 2014.05.24

Nauczanie ks. Arcybiskupa