Słowo Arcybiskupa - Piekary, sierpień 2015

Archidiecezja Katowicka

2015-08-16

Słowo Arcybiskupa Katowickiego podczas pielgrzymki stanowej kobiet
do Sanktuarium Matki Bożej Piekarskiej

+ + +

Piekary Śląskie, 16 sierpnia 2015

Drogie Siostry w Chrystusie Panu,

I. Z radością Was witam i pozdrawiam: Szczęść Boże!
Nasze pielgrzymowanie odbywa się pod hasłem: Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię.
Nasze zgromadzenie ma wyjątkowy charakter także dlatego, że:

  • dziękujemy Bogu i Kościołowi za 90 lat istnienia naszej diecezji, u której początków stoi Matka Boża Piekarska.
  • Obchodzimy 90. rocznicę koronacji Jej obrazu ze świadomością, że to nie tylko wydarzenie historyczne, ale też aktualne wezwanie. Koronacja oznacza uznanie Maryi za Królową naszych serc i kształtowanie życia osobistego i społecznego według prawdy Ewangelii.
  • trwa Rok Życia Konsekrowanego. Dlatego polecamy Bogu kobiety żyjące według rad ewangelicznych. Dziękujemy za świadectwo ich życia i pracy.
  • w naszym województwie obchodzony jest także rok tragedii górnośląskiej, która miała miejsce w 1945 roku. Represjonowanym i wywożonym na Wschód mieszkańcom Górnego Śląska Maryja była nadzieją, a wspomnienie Jej domu pod piekarskim adresem - duchowym wsparciem i pociechą.

Pierwszy biskup katowicki i prymas Polski August kardynał Hlond w 1948 roku, na łożu śmierci wypowiedział prorocze słowa: „Nil desperandum! Nihil desperandum! Sed victoria, si erit - erit victoria Beatae Mariae Virginis”. „Nie ma powodu do rozpaczania! Nie należy tracić nadziei! Zwycięstwo, gdy przyjdzie - będzie zwycięstwem błogosławionej Maryi Dziewicy!”.

W takim szczególnym miejscu i czasie, jeszcze raz witam wszystkie: matki i żony, dziewczęta, wdowy i kobiety żyjące samotnie, osoby niepełnosprawne i ich opiekunów! Jestem wdzięczny za przybycie, za trudy pielgrzymowania do domu Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej!

Jeszcze raz: Szczęść Boże!

II. Drogie Siostry,
pozwólcie, że w Waszym imieniu słowa powitania skieruję do Pasterzy Kościoła, którzy modlą się razem z nami. Przybyli do Piekar:

  • Nuncjusz Apostolski w Polsce, arcybiskup Celestino Migliore, któremu już teraz dziękuję za przewodniczenie Eucharystii i wzbogacenie nas Słowem Bożym.
  • Serdecznie witamy księży biskupów przybyłych z naszej Górnośląskiej Metropolii, a wśród nich biskupa gliwickiego Jana Kopca; Rudolfa Pierskała, biskupa pomocniczego z Opola oraz biskupa Piotra Gregera, biskupa pomocniczego z Bielska-Białej. Po raz pierwszy w pielgrzymce tej uczestniczą kobiet biskupi pomocniczy Marek i Adam.       
  • Z należnym szacunkiem witamy także seniorów: biskupa Jana Wieczorka i arcybiskupa Damiana Zimonia.
  • Słowa wdzięczności za obecność kierujemy do przedstawicielek parlamentu i samorządu - prezydentów, burmistrzów, przewodniczących rad i radnych. Witamy zwłaszcza Panie, które piastują te odpowiedzialne funkcje samorządowe w Katowicach, Piekarach Śląskich, Rudzie Śląskiej i Zabrzu.
  • Witamy pracowników naukowych, studentki i tegoroczne maturzystki; zachęcam na studiowania, zwłaszcza na Wydziale Teologicznym naszego Uniwersytetu Śląskiego, i do włączenia się w duszpasterstwo akademickie.
  • Pozdrawiamy z wdzięcznością kapłanów, którzy już od wczesnych godzin rannych udzielają sakramentu pokuty i pojednania. Serdecznie dziękujemy nadzwyczajnym szafarzom Komunii Świętej.
  • Pozdrawiamy Siostry i Braci, którzy łączą się z nami za pośrednictwem radia eM, Katowice i Piekary oraz Telewizji Katowice. Zwłaszcza bliscy są nam wszyscy chorzy i osoby w podeszłym wieku. Bóg zapłać Wam za włączenie się w dzieło Apostolstwa Chorych.
  • jak każe tradycja, w kontekście uroczystości św. Jacka, Metropolita Górnośląski ogłasza nazwisko laureata „jackowej” nagrody „Lux ex Silesia” – Światło ze Śląska. W tym roku za konsekwentne pielęgnowanie etosu śląskiego oraz wybitne osiągnięcia artystyczne dla kultury polskiej w dziedzinie filmu i teatru nagrodę tę otrzyma pan Franciszek Pieczka. Laureatowi gratulujemy i serdecznie pozdrawiamy z Piekar!

 


 

III. Drogie Siostry!
Wiem, że oczekujecie, abym podjął aktualne tematy...  Nasza codzienność jest jednak tak bogata, że wszystkich ważnych spraw poruszyć nie sposób. Pozostańmy wobec tego przy tych najważniejszych:

1. pierwsza sprawa to kwestia pracy kobiet. Wiem, że wiele z was łączy pracę zawodową z obowiązkami w małżeństwie i rodzinie. Często jesteście z tego powodu przemęczone i przepracowane. Jednak praca zawodowa daje wam też satysfakcję i wzmacnia poczucie bezpieczeństwa oraz własnej wartości.
Kościół docenia Wasze zaangażowanie i ducha ofiary, rozumie Wasze ambicje i dostrzega problemy, modli się z Wami i za Was, abyście podołały tak licznym obowiązkom. Niech Wasi bliscy doceniają Waszą pracę, a odpowiedzialni za rozwiązania prawne i instytucjonalne czynią ją lżejszą i lepiej opłacaną.
2. nowym zjawiskiem jest przedsiębiorczość kobiet. Coraz więcej z Was prowadzi własne, często rodzinne firmy. I za to należy się uznanie i podziękowanie. Drogie Siostry! Cenimy każdą Waszą pracę i społeczne zaangażowanie; każde Wasze poświęcenie i włączenie się w budowanie Kościoła i społeczeństwa. Kościół górnośląski nie byłby takim, jakim jest, gdyby nie wielopokoleniowe rodziny i pokolenia naszych matek. Bądźcie wiernymi kontynuatorkami tego dziedzictwa!
3. Społeczeństwo Polski starzeje się i coraz więcej osób potrzebuje opieki medycznej. Niestety zaczyna brakować pielęgniarek i personelu medycznego. Wiele z nich ma słuszne poczucie ciągłego niedowartościowania przez system opieki zdrowotnej. Wielu dyrektorów szpitali zatrudnia personel medyczny „na kontraktach”, co nie sprzyja stabilności pracy. Wszystko to zmusza znaczną część pielęgniarek do szukania pracy poza zawodem; a nawet granicami naszego kraju. Te, które pozostają, pracują często ponad siły i możliwości, ze szkodą dla zdrowia i rodziny.
Panie Ministrze Zdrowia z Górnego Śląska, prosimy o dialog ze związkami zawodowymi i uznanie słusznych postulatów pielęgniarek. Każdy, kto zna szpital z pozycji pacjenta niech wesprze wołania pielęgniarek o podwyżkę płac i godne warunki pracy.
4. kolejna kwestia, to duszpasterska troska, z jaką zatrzymujemy się przy kobietach, których sakramentalny związek małżeński i rodzina przeżywają kryzys; czy też z różnych przyczyn uległy rozpadowi.
Drogie Siostry, chcę Was zapewnić, że z powodu tych trudnych sytuacji nie jesteście ani napiętnowane, ani wykluczone z Kościoła. Kościół Wam towarzyszy i razem z wami przeżywa dramat rozpadu małżeństwa i rodziny, którego ofiarą są przede wszystkim dzieci.
W trudnych sytuacjach niech oparciem będzie duszpasterstwo. W kilku punktach naszej archidiecezji powstały ogniska Wspólnoty Trudnych Małżeństw – Sychar. Działają z przekonaniem, że każde sakramentalne małżeństwo jest do uratowania. Ważna jest rola mediatorów, ludzi dobrej rady.
Nasza archidiecezja prowadzi od ponad 25 lat jedyny w Polsce, całodobowy telefon zaufania; telefon dobrej rady! Nie otrzymuje on zewnętrznych dotacji: dyżurują przy nim wykwalifikowani wolontariusze, przeważnie kobiety, a utrzymuje go parafia Mariacka w Katowicach.
Nil desperandum! Nie traćcie nadziei!
5. trudno, żebym nie poruszył tematu ochrony środowiska naturalnego. Górny Śląsk ma nadal najbardziej zdegradowane środowisko w naszym kraju. Takie skutki wywołał tu przemysł ciężki, a zwłaszcza przedkładanie środowiska produkcji i zysku nad środowisko człowieka.
Skutki tej polityki były i są ogromne. W latach 1973-1981 pani doktor Jolanta Wadowska-Król uratowała przed zachorowaniem bądź śmiercią na ołowicę setki śląskich dzieci. Jako pierwsza odkryła tę chorobę u pacjentów mieszkających w sąsiedztwie Huty Metali Nieżelaznych „Szopienice”. Jak wykazała, normy skażenia były tam przekroczone 100-krotnie: „Pył na podwórkach był słabą rudą ołowiu, więc dzieci zjadały ołów nawet razem z bułką trzymaną w ręku podczas zabawy. Na tych ulicach nie przeżywało żadne zwierzę z wyjątkiem szczurów” - wspomina dr Jolanta. Prowadzone przez nią badania naukowe rzucały cień na wizerunek PRL, dlatego też ówczesne władze zdecydowały, że powinna zaniechać informowania o chorobie. Dr Wadowska-Król uznała jednak, że zdrowie jej podopiecznych jest ważniejsze niż stopnie naukowe i poświęciła się dalszemu ratowaniu dzieci, co zamknęło jej drogę do kariery naukowej. Dziś dziękujemy pani doktor Jolancie Wadowskiej-Król. Ta postawa imponuje i mobilizuje do troski o środowisko naturalne, podobnie jak papieska encyklika „Laudato si”; do troski o „nasz wspólny dom, który jest jak siostra, z którą dzielimy istnienie, i jak piękna matka, która nas żywi i chowa” (Laudato si,1).
6. słowa wdzięczności kierujemy także do pani profesor Ireny Lipowicz za rzetelne i kompetentne pełnienie obowiązków rzecznika praw obywatelskich przez ostatnie 5 lat. Artykuł w najnowszym „Gościu Niedzielnym” ukazuje mrówczą pracę prof. Lipowicz - Rzecznika Praw Obywatelskich z Górnego Śląska, pracę, której niestety nie doceniono. Nie otrzymała nawet szansy na II. kadencję, by dokończyć wiele cennych inicjatyw, także na rzecz kobiet, za które jesteśmy wdzięczni.  

 


 

7. muszę odnieść się także do nowej ustawy o in vitro (w szkle). Trzeba przypominać, że człowiek od początku swego zaistnienia/życia powinien się rozwijać w środowisku naturalnym.
Przy okazji ustawy o in vitro dochodziło do ideologicznie motywowanych sporów o redefinicję życia człowieka. Ich celem jest uzyskanie szerokiej społecznie akceptacji dla propagowanej tezy, że prawo człowieka do życia jest prawem religijnym, w dosłownym znaczeniu kościelnym, a jeszcze bardziej  - ze względu na rzeczywistość religijno-kulturową Polski - prawem Kościoła katolickiego.
Więc przypominamy z mocą: prawo do życia to naturalne prawo każdego człowieka! Każdy poczęty człowiek ma prawo do życia! Wyrażamy sprzeciw wobec relatywizacji prawa do życia, które jest fundamentalnym prawem każdego człowieka!
8. In vitro to przede wszystkim problem moralny: chodzi o to, co mentalność - zezwalająca na mrożenie i niszczenie ludzi nazywanych „nadliczbowymi zarodkami” - czyni z naszym sumieniem. Opisuje się „psychiczne znieczulenie” lekarzy z klinik aborcyjnych, będące wynikiem „codziennej obecności przy destrukcji na przemysłową skalę rosnących i rozwijających się płodów”.
Czy i w Polsce nie zauważamy symptomów podobnego mechanizmu „znieczulania” sumienia? Czy nie zauważamy rosnącej obojętności na dziecko, na siebie nawzajem, na sprawy społeczne, na kwestie wiary? I to dzieje się w kraju, którego społeczeństwo w roku 1980 było dla całego świata przykładem solidarności.    
9. Czy takim dramatycznym przykładem „moralnej znieczulicy” nie jest problem dopalaczy? W ciągu jednego miesiąca w kraju notuje się ponad 2000 zatruć tymi syntetycznymi narkotykami - najwięcej w naszym województwie, bo ponad 400. Pamiętamy premiera rządu, który zapowiedział bezwzględną walkę z handlarzami tych środków. Z moralnego punktu widzenia są to bowiem skryci mordercy.
Tak masowe uciekanie się do narkotyków jest jednak także wyrazem jakiejś bezradności wobec życia u tych, którzy po nie sięgają. I tu rodzi się wezwanie dla nas wszystkich: rodziny, społeczeństwa, państwa i Kościoła.
10.  I ostatnia kwestia: zbliżają się kolejne wybory parlamentarne. 25 października będziemy wskazywać nowych posłów i senatorów. Jako duszpasterze - tradycyjnie już zachęcamy do udziału w wyborach.
Trzeba prosić Ducha św. o dar mądrości i dobrej rady, aby odpowiedzialnie powierzyć losy naszego kraju i naszej małej ojczyzny.
Bo mamy różne doświadczenia. Dobre, jak to, że od Sejmiku samorządowego naszego województwa otrzymaliśmy ostatnio program „Śląskie dla Rodziny - Karta Dużej Rodziny”. Za ten program, który spełnia oczekiwania społeczne dziękujemy.
Mamy doświadczenia neutralne, jak to, że od Rządu otrzymaliśmy ostatnio Plan dla Górnego Śląska. Neutralne, bo obietnic było już dużo i do wyborów będzie jeszcze więcej. Czy jednak będą zrealizowane? Od lat czekamy na ustawę metropolitalną i inne uregulowania dotyczące Górnego Śląska. Patrzymy jak realizowane jest styczniowe porozumienie rządu z górnikami – miały być realizowane programy naprawcze.
Mamy też doświadczenia negatywne: milion osób podpisało się pod referendum w sprawie sześciolatków; 300 tys. osób podpisało projekt mający podnieść płacę minimalną; w sprawie zakazu prywatyzacji lasów państwowych podpisało się ćwierć miliona osób… W sumie w Sejmie leży blisko 2 mln podpisów obywateli, którzy proszą o możliwość współdecydowania w sprawach własnego domu.
Oby nikt w przyszłości, a zwłaszcza parlament nowej kadencji, nie marnował w taki sposób społecznej inicjatywy i aktywności.

IV. Drogie Siostry,    
We wszystkich tych trudnych sprawach niech Bóg zwycięża – Jego prawo i Jego miłość. Przeszłość i teraźniejszość składamy na tym ołtarzu; niech Bóg, który jest Miłością przyjmie nasze sprawy osobiste, rodzinne, społeczne. Niech nas wspomaga w codziennych zmaganiach o zwycięstwo nad grzechem i słabością.
Będziemy wspólnie prosili Boga, abyście nadal były wierne przymierzu, które zawarł z Wami na chrzcie świętym; abyście były wierne powołaniu, jakim Was obdarzył; abyście – nawracając się ciągle - nie zniechęcały się i nie nużyły; abyście - na wzór Maryi - pomagały nam wszystkim mocniej wierzyć i mocniej kochać!
„Nil desperandum! Nihil desperandum! […] Nie ma powodu do rozpaczania! Nie należy tracić nadziei! Zwycięstwo, gdy przyjdzie - będzie zwycięstwem błogosławionej Maryi Dziewicy!”.
Polecam Was opiece Matki Bożej, Matce Sprawiedliwości i Miłości Społecznej! Szczęść Boże!

Nauczanie ks. Arcybiskupa