Abp Skworc: Twym zmartwychwstaniem żyję!

Archidiecezja Katowicka

2016-04-01

15–lecie Archidiecezjalnego Domu Hospicyjnego Jana Pawła II w Katowicach.
Katowice, krypta katedry, 31.03.2016

Historycznie, pojęcie hospicjum zostało ukształtowane w pierwszych wiekach chrześcijaństwa i określało miejsce przyjmujące i otaczające opieką podróżnych. Wywodzi się od łacińskiego słowa „hospes” oznaczającego gościa. Pierwsze instytucjonalne regulacje dotyczące przytułków dla ubogich znajdują się wśród uchwał soboru nicejskiego z roku 325. Postanawiał on, że każde miasto powinno stworzyć pozostające pod nadzorem diakona, położone poza granicami miasta miejsce,
w którym znajdowaliby schronienie wszyscy ludzie znajdujący się w potrzebie. Miasto Katowice w ciągu swojej relatywnie krótkiej historii miało różne instytucje pomocy hospicyjnej.  
Hospicjum, którego 15-lecie dziś świętujemy, powstało w kontekście roku wielkiego jubileuszu i swoistej „mody” budowania pomników Jana Pawła II. W tym właśnie kontekście została podjęta decyzja, że upamiętnieniem roku 2000 i osoby papieża Jana Pawła II w Kościele katowickim, będzie archidiecezjalny dom hospicyjny. Dnia 31 lipca 1997 roku podpisano z miastem Katowice umowę o nieodpłatne użyczenie nieruchomości na dom hospicyjny.
Miasto Katowice użyczyło nieruchomości, arcybiskup Damian Zimoń dzieło pobłogosławił i archidiecezja rozpoczęła prace adaptacyjne w domu położonym w centrum,
w otulinie Parku Kościuszki. Współpraca miasta i archidiecezji w powstaniu tego domu jest godna podkreślenia. Wielu zależało na tym, aby ten dom powstał i upamiętniał Wielki Jubileusz i pontyfikat papieża miłosierdzia, jakim był Jan Paweł II, który niejako „wypromował” postać św. siostry Faustyny i ustanowił święto Bożego Miłosierdzia.
I mobilizował do świadczenia miłosierdzia w działaniu.
Nasz Dom Hospicyjny – się rozwija, rozszerzył swoja działalność o opiekę domową a ostatnio stał się osobną, kościelną osobą prawną. Planowana jest rozbudowa hospicjum, które w swojej pełnej nazwie zawiera słowo: dom.
W strukturach tego domu działają i działali ludzie, poświęcając się podopiecznym przebywającym w naszym Domu. Wszystkim pragnę z całego serca podziękować, wyrazić uznanie za posługę, współczucie i niejako współcierpienie z pacjentami i ich rodzinami. Dziś dobro minionego 15-lecia składamy na ołtarzu, jako ofiarę Bogu, który jest Miłością i Miłosierdziem. Niech Bóg przyjmie nasz dar
i wspomoże nasze ludzkie starania i działania na rzecz tych, którzy potrzebują empatii, pomocy, opieki, towarzyszenia, trzymania za rękę na ostatniej prostej ludzkiego życia, które się zmienia, ale się nie kończy.
Bracia i Siostry!
Na życie światło rzuca słowo Boże, dziś to przed chwilą odczytane. Apostołowie zmartwychwstałego – jak słyszeliśmy - są bardzo aktywni. Piotr i Jan oskarżają i przepowiadają: zabiliście Dawcę życia, ale Bóg wskrzesił go z martwych, czego jesteśmy świadkami.
Te zbawcze wydarzenie apostoł Piotr wpisuje swoim słowem w całą historię zbawienie, ukazując, że Bóg realizuje swój plan zbawienia od Mojżesza przez proroków aż do Jezusa Chrystusa.
    Przekonuje nas apostoł Piotr, że to właśnie – cud Zmartwychwstania – dokonał się dla nas. „Dla was w pierwszym rzędzie wskrzesił Bóg sługę swego i posłał Go, aby błogosławił wam w sprawie odwrócenia się każdego z was od swoich grzechów”
    Posłanie „dla nas” aktualizuje się godzinie wieczernika, w godzinie Eucharystii. To teraz Zmartwychwstały staje pośrodku nas i mówi: Pokój wam.. Wątpiącym ukazuje stygmaty cierpienia, zachęca.. dotknijcie.. I cierpliwie tłumaczy, po co cierpienie. Mesjasz będzie cierpiał, trzeciego dnia zmartwychwstanie; w imię Jego będzie głoszone nawrócenie i odpuszczenie grzechów wszystkim narodom, począwszy od Jerozolimy.. Wy jesteście świadkami tego.”.
    Bracia i Siostry!
    Jesteśmy zaproszeni, aby głosić Zmartwychwstanie Chrystusa, aby w konfrontacji ze śmiercią głosić, że Bóg jest Dawcą życia. Pamiętajmy, że Zmartwychwstanie nie jest prywatnym losem Jezusa ani jego prywatną sprawą.
Dotyczy nas wszystkich. Zachęca nas poeta:
    „ Twym zmartwychwstaniem żyję! Ono śmierć
    Mojego życia w Twoje życie zmienia –
    I oddech Twój rozszerza moja pierś
    I światłość Twa mą ciemność rozpromienia.
    
    I jestem pełen Ciebie. Czuję: TY
    Stanąłeś we mnie i trwasz zmartwychwstały –
    I Twoją krwią tętno krwi mojej drży.
    I hańba ma jest pełna Twej chwały!

    Grobowca mego dorzucony kamień
    Zrzucone śmierci mego życia peta
    I podnosisz w mym ramieniu ramię..

    I w głosie hańby mej brzmi moc Twoja święta...-
    I Tyś jest we mnie – a ja w Tobie Panie!
    I żyję Twoim wielkim zmartwychwstaniem”.
    (Wojciech Bąk, Twym zmartwychwstaniem żyję.. ”Msza żałobna”. 1956)

Nauczanie ks. Arcybiskupa