Bóg zabiera nam przemijalność: daje nieśmiertelność i zmartwychwstanie

Homilia Arcybiskupa Katowickiego; Wielkanoc 2019

Abp Wiktor Skworc

2019-04-24

1. W Ewangelii czytanej w uroczystość Zmartwychwstania jako pierwszoplanowe pojawiają się postacie kobiet. Przez „dwóch mężów w lśniących szatach” zostały zapytane: „Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych?”. Równocześnie zostały pouczone – my również – o fakcie zmartwychwstania.

Z wiadomością, że Jezusa rzeczywiście zmartwychwstał, biegną do apostołów znane nam z imienia: Maria Magdalena, Joanna i Maria, matka Jakuba. Lecz przyniesione „nowinki” nie znajdują u nich wiary: „słowa te wydały się im czczą gadaniną”– zapisał ewangelista.

Jako ludzie zżyci z tajemnicą zmartwychwstania musimy zrozumieć i może nawet usprawiedliwić postawę apostołów. Zmartwychwstanie, choć przez Jezusa zapowiadane, nie było przecież samo w sobie czymś oczywistym. Oczywista w życiu człowieka jest śmierć. Należała też do sfery doświadczeń apostołów, którzy jako ludzie byli świadkami umierania, a jako apostołowie świadkami wskrzeszenia zmarłego Łazarza, który jednak musiał ponownie umrzeć.

2. My natomiast, Bracia i Siostry, musimy lepiej „pojąć”, czym jest zmartwychwstanie. Możemy to zrobić, patrząc na Zmartwychwstałego.

Katechizm Kościoła stwierdza: „W swoim zmartwychwstałym ciele Jezus przechodzi ze stanu śmierci do innego życia poza czasem i przestrzenią. Ciało Jezusa zostaje w zmartwychwstaniu napełnione mocą Ducha Świętego; uczestniczy On w Boskim życiu w stanie chwały, tak że św. Paweł może powiedzieć o Chrystusie, że jest «człowiekiem niebieskim»”. (KKK 646).

A„my wszyscy, którzyśmy otrzymali chrzest, zanurzający nas w Chrystusa Jezusa, zostaliśmy zanurzeni w Jego śmierć, zostaliśmy razem z Nim pogrzebani po to, abyśmy i my wkroczyli w nowe życie – jak Chrystus powstał z martwych dzięki chwale Ojca, złączeni z Nim w jedno przez podobne zmartwychwstanie” (Rz 6,3-5).

Za tą pełną nadziei perspektywą kryje się działanie samego Boga, który jako jedyne źródło i dawca życia pragnie człowiekowi przez Chrystusa – dać udział w swoim nieprzemijającym trwaniu. Bóg – ze swej natury udzielający się – ofiaruje nam nieśmiertelność; daje zmartwychwstanie, a zabiera nam przemijalność, związaną z ziemskim życiem.

Dlatego wobec tajemnicy zmartwychwstania stajemy z radością i nadzieją, nieraz z wątpliwościami i pytaniami, które wydają się tak poważne jak kamień zatoczony na grób Jezusa. Ewangeliczne niewiasty zastały go odsuniętym, co wydaje się być symbolicznym znakiem, że to Bóg swoją łaską usuwa przeszkody na drodze do właściwego odczytania faktu pustego grobu i prowadzi nas do spotkania ze Zmartwychwstałym.

Niewiasty z ewangelii usłyszały słowa: „Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych?”. Oznacza to pouczenie: szukacie w niewłaściwym miejscu, „Nie ma Go tutaj; zmartwychwstał”.

A On pozwala się znaleźć i jako Zmartwychwstały ostatecznie sam objawi się kobietom i swoim uczniom, apostołom. W Wieczerniku podejmie z nimi rozmowę, udzieli im daru pokoju i zapowie dar Ducha Świętego – Pocieszyciela. Te umacniające spotkania stały się fundamentem wiary uczniów, a głoszenie Zmartwychwstałego treścią Dobrej Nowiny, głoszonej po otrzymaniu Ducha Świętego!

3. Bracia i Siostry! Jako wspólnota Kościoła XXI wieku mamy tę samą misję jak ewangeliczne niewiasty i apostołowie: głosić z mocą Chrystusa Ukrzyżowanego i Zmartwychwstałego, jako jedyną nadzieję dla człowieka i świata! A to dlatego, że Zmartwychwstały Chrystus otwiera przez nami niezwykłą perspektywę – przebywania, bycia po prawicy Boga. To jest ostateczna, objawiona w zmartwychwstaniu Chrystusa, perspektywa naszego życia.

Apostoł Paweł wie, że ku tej rzeczywistości pielgrzymujemy poprzez ziemię. Nieraz aż nadto doskwiera i towarzyszy nam ta świadomość, wyrastająca z trudnych, czasem nieludzkich uwarunkowań lokalnych i globalnych. Dlatego za naszą przyjmujemy modlitwę psalmisty: „Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną” (Ps 23,4).

Chodząc nieraz „ciemną doliną” życia, nie zapominajmy o Zmartwychwstałym, o „kamieniu węgielnym”, o którym słyszeliśmy w psalmie po pierwszym czytaniu. Zmartwychwstały Chrystus jest kamieniem węgielnym. Już nieraz próbowano Go odrzucić i pokonać: strażami i służbami, kamieniem grobowym i filozoficznym.

Chrystus zmartwychwstał. Jest z nami w tym wieczerniku; jest z nami w godzinie eucharystycznej ofiary i będzie z nami „przez wszystkie dni, aż do skończenia świata”!

Dlatego jako świadkowie zmartwychwstania i Zmartwychwstałego wołamy do wszystkich. Nie odrzucajcie Go wy, którzy chcecie konstruować świat dla ludzi, czyli ludzki świat. Nie odrzucajcie Go wy, którzy w swoich sztabach obmyślacie przedwyborcze strategie i chcecie budować świetlane jutro dla kraju i Europy. Wy, którzy tworzycie świat kultury i cywilizacji; świat ekonomii i polityki; świat nauki, medialnej informacji i internetowych portali. Wy, którzy budujecie świat pokoju… lub wojny. Którzy budujecie świat ładu… lub terroru. Świat miłości… lub świadomie, świat nienawiści.

Nie odrzucajcie Chrystusa: On jest kamieniem węgielnym! Niech fundamentem pozostanie! Nienaruszalnym. Czy trzeba było aż pożaru paryskiej katedry, aby wielu Europejczyków uświadomiło sobie, jak wiele nasza cywilizacja zawdzięcza Chrystusowi, jak wiele z Jego nauki „zasymilowała”, aby się przez to kształtować?

Chrystus zmartwychwstał i objawił się jako kamień węgielny, na którym budują się całe dzieje ludzkości, dzieje Kościoła, naszej ojczyzny i nasze losy.

Umiłowani Bracia i Siostry! Z radością dzielimy się paschalnym orędziem my wszyscy, dla których Chrystus jest kamieniem węgielnym całego budowania. I pamiętajmy o Jego zapewnieniu: „miejcie odwagę: Jam zwyciężył świat”.

Nauczanie ks. Arcybiskupa