„Dąż do sprawiedliwości”. Koncentruj się na celu, a nie na różnicach

Homilia Arcybiskupa Katowickiego, Tydzień Ekumeniczny, 21 stycznia 2018 roku

2019-01-27

1. Niedawno – w niedzielę, 9 grudnia ubiegłego roku – celebrowaliśmy wspólnie nabożeństwo ekumeniczne z okazji odbywającej się w Katowicach konferencji klimatycznej COP24. Uświadomiliśmy sobie kolejny raz, jak wiele nas łączy na płaszczyźnie naturalnej i duchowej. Wspólne nam człowieczeństwo i jeden chrzest, jedna wiara w naszego Pana – Jezusa Chrystusa.

Łączy nas nadzieja, że będziemy jedną duszą, jednym sercem, jednym ciałem. Łączy nas przekonanie, że człowiek jest „nieustannie zdolny do gestów wielkoduszności, solidarności i troski” (LS 58).

„Nadzieja zachęca nas do uznania, że zawsze jest wyjście, że zawsze możemy zmienić kurs, że zawsze możemy coś uczynić dla rozwiązania problemów” (LS 61).

W czasie wspomnianego spotkania modliliśmy się jako chrześcijanie i ludzie dobrej woli w katedrze dedykowanej Jezusowi Chrystusowi Królowi Wszechświata o zachowanie dzieła stworzenia; modliliśmy się o człowieka i za człowieka. I nie kierowały nami egoistyczne motywy, strach przed autodestrukcją. Uzasadnieniem i racją naszej wspólnotowej modlitwy była wiara w Stworzyciela i szacunek dla stworzenia.

Modląc się wspólnie, byliśmy przekonani, iż mocni doświadczeniem wspólnoty, w mocy Ducha Świętego, oświeceni Jego światłem i darem mądrości, będziemy jako ludzka rodzina, zatroskana o wspólny dom, odmieniali oblicze ziemi. Przekonywaliśmy wszystkich, że zmiana jest możliwa, gdy człowiek otworzy się na transcendencję i z księgi dzieła stworzenia odczyta ślady Stwórcy.

Dziś dziękujemy za katowickie porozumienie klimatyczne, podpisane przez wszystkie delegacje reprezentujące blisko 200 państw całego świata. Dokonało się to „mocą Bożego Ducha”, którego wzywaliśmy nad tym zgromadzeniem, pomni, że to On jest Duchem jedności, pokoju i pojednania; Duchem przemiany i wspólnoty.

2. W tym samym Duchu Świętym gromadzimy się w kolejnym Tygodniu Ekumenicznym, aby modlić się o jedność chrześcijan. Towarzyszy nam hasło z Księgi Powtórzonego Prawa: „Dąż do sprawiedliwości”. Zebrani jesteśmy w pierwszy dzień tygodnia, w dzień Pański, w niedzielę, i chcemy podkreślić niezwykłą wartość tego dnia dla każdego chrześcijanina. To właśnie w pierwszy dzień tygodnia Pan zmartwychwstał i ukazał nowy, wieczny kierunek naszego życia. Uświadamiamy sobie, że jesteśmy w drodze do niedzieli wieczności, do nowego Jeruzalem, do wspólnego domu w niebie, bo wierzymy słowom Pana: „Oto czynię wszystko nowe” (Ap 21,5).

„Dąż do sprawiedliwości” – wszyscy odczuwamy dynamikę tego hasła. Zawiera się ona w słowie „dąż”, które jest przeciwieństwem bierności i pesymizmu, przeciwieństwem postawy „niech będzie jak jest” i „nic nie można zmienić”.

A więc, Bracie i Siostro, dąż, działaj dla sprawiedliwości. Koncentruj się na celu, a nie na różnicach!

Ze słowem „sprawiedliwość” kojarzy się nam przede wszystkim jakiś porządek jurydyczny: sędzia czyni zadość sprawiedliwości, sprawiając tym samym, że zostaje przywrócona równowaga, że zostaje usunięta niesprawiedliwość. Moralne zaś rozumienie sprawiedliwości jest znacznie szersze i polega na tym, że oddaje się każdemu to, co mu się należy, nawet jeśli ta należność nie jest precyzyjnie określona przez prawo lub zwyczaj.

W znaczeniu religijnym, gdy chodzi o relacje między Bogiem a człowiekiem, termin „sprawiedliwość” daje się zastosować w stopniu bardzo ograniczonym. To prawda, że dość powszechnie uważa się Boga za Sędziego sprawiedliwego, a sąd ostateczny za ostateczną konfrontację człowieka z Bogiem. A co ze sprawiedliwością człowieka?

Wobec tego pytania otwórzmy Biblię, gdzie pojęcie „sprawiedliwość” przewija się w objawionym słowie jak złota nić w brokacie, aż osiąga swoje apogeum w doskonałości – sprawiedliwości człowieka – będącej echem i owocem najwyższej prawości Boga i Jego cudownej delikatności, z jaką kieruje On całym wszechświatem, i jaka towarzyszy Jego trosce o stworzenie. Ta sprawiedliwość Boża, dostępna człowiekowi przez wiarę, zbiega się ostatecznie z miłosierdziem Bożym i miłością Boga, objawionymi w Jezusie Chrystusie. Autor Listu do Rzymian powie nam, że sprawiedliwość objawiona przez Boga w Jezusie Chrystusie jest właśnie Jego sprawiedliwością zbawczą, to znaczy Jego pełną miłosierdzia wiernością wobec stworzenia i jego korony – człowieka (Rz 3,25).

Bracie i Siostro! Teraz rozumiemy lepiej, iż dążyć do sprawiedliwości znaczy ostatecznie dążyć do Boga i to dążenie powinno nas wyróżniać i łączyć.

3. Czytanie z Księgi Psalmów, które tu przed chwilą wybrzmiało, ilustruje wystarczająco pięknie i przekonująco prawdę o tym, że Boża sprawiedliwość objawia się w tym, że Pan jest miłosierny i łaskawy, nieskory do gniewu i pełen litości.

Właśnie z tego tytułu, ze względu na miłosierdzie Boga, św. Paweł w II czytaniu z Listu do Rzymian zachęcał nas, abyśmy złożyli nasze ciała na ofiarę żywą, świętą, podobającą się Bogu, związaną z „mądrą służbą”. Dalej św. Paweł prosił: „nie dostosowujcie się do tego świata, ale dajcie się przemienić przez odnowienie myśli”, przez dążenie do sprawiedliwości.

Ponadto: „Miłość niech będzie nieobłudna. Nienawidźcie zła, uchwyćcie się tego, co dobre. Miłujcie się wzajemnie miłością braterską, jedni drugich wyprzedzajcie w okazywaniu szacunku… pomagajcie świętym w ich potrzebach, okazujcie gościnność”.

Bracia i Siostry! Tak wiele zadań do podjęcia, do wykonywania nałożyło na nas dziś Boże słowo. Tak wiele obowiązków po ludzku niewykonalnych, ale przecież i w rodowodzie każdego z nas pojawia się w chwili naszego chrztu osoba Jezusa zwanego Chrystusem, przychodzi do nas Boża sprawiedliwość i łaska, dlatego wraz ze św. Pawłem możemy stwierdzić: „Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia” (Flp 4,13).

4. Bracia i Siostry! Na koniec tej medytacji nad dzisiejszym słowem Bożym i hasłem tegorocznego Tygodnia Ekumenicznego jeszcze krótka, poetycka i modlitewna aktualizacja. Ciągle słyszymy o niebezpieczeństwie lawin w górach i ciągle jesteśmy narażeni na oddziaływanie zjawisk kulturowych porównywalnych do lawin.

W Poemacie moralnym poeta napisał:

„(…) A choćbyś był jak kamień polny,
Lawina bieg od tego zmienia,
Po jakich toczy się kamieniach
I, jak zwykł mawiać już ktoś inny,
Możesz, więc wpłyń na bieg lawiny.
Łagodź jej dzikość, okrucieństwo,
Do tego też potrzebne męstwo (…)”.

Drodzy Bracia i Siostry!

Mocni męstwem wiary – świadomi tego, że „Pan jest łaskawy i miłosierny” – wypełniajmy nasze zadania i obowiązki, pełnijmy nasze powołanie.

Bracie i Siostro, pamiętajmy: dążyć do sprawiedliwości znaczy ostatecznie dążyć do Boga i to dążenie powinno nas łączyć. Czytelnym tego wyrazem jest modlitwa. Wołajmy więc:

„Ojcze, Synu i Duchu Święty, jedyny Boże,
Uwielbiamy Cię za Twoją wielką chwałę,
Którą objawiłeś w całym stworzeniu.
Daj nam otwarte serce, byśmy mogli objąć wszystkich,
Którzy doświadczają dyskryminacji.
Pomóż wzrastać w miłości.
Daj nam łaskę poszanowania niepowtarzalności każdego człowieka,
Byśmy w różnorodności doświadczyli jedności.
Rozpal w nas do dążenie sprawiedliwości, dążyć do Ciebie
przez Chrystusa w mocy Bożego Ducha.

Amen.

Nauczanie ks. Arcybiskupa, NAUCZANIE, Homilie