Jesteście szczepem błogosławionym Pana!

Homilia Arcybiskupa Katowickiego; Diakonat i Prezbiterat Franciszkanów; Katowice-Panewniki, Wspomnienie Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny; 9.06.2018

Abp Wiktor Skworc

2018-06-09

Drodzy diakoni! Drodzy kandydaci do diakonatu!

Jesteście szczepem błogosławionym Pana!
1.    Słowo „szczep” każe nam przywołać biblijny obraz winnicy i winnego krzewu oraz pracy ogrodnika, który z dziczki przez złączenie z nią szlachetnej odmiany winorośli doprowadza do powstania krzewu, który rodzić będzie lepsze owoce.
Bóg przez przymierze uczynił lud Izraela szlachetną winnicą. Wydawała ona pożądane owoce tylko wówczas, gdy trwała w wierności Bogu, gorliwie wypełniając Bożą wolę. Szlachetność winnicy Izraela trwała tak długo, jak długo synowie i córki przymierza z Panem chodzili Jego drogami. Izrael stawał się na powrót dzikim krzewem rosnącym na bezwodnym pustkowiu wówczas, kiedy od Boga się odwracał i zamiast życia wybierał śmierć, przekleństwo zamiast błogosławieństwa.
Obraz winnego krzewu zyskał nowe znaczenie w nauczaniu Jezusa, który sam Siebie nazwał winnym krzewem, a wszystkich, którzy w Niego uwierzyli i uznali w Nim Pana i Boga, za wszczepionych w Siebie. Nową winnicą staje się już nie Izrael, lecz Kościół. Jezus jest zarazem jej Ogrodnikiem, który dogląda wszczepionych latorośli. Suche odcina i odrzuca, żywe oczyszcza, aby przynosiły obfitszy owoc.
Syn Boży jest także Posłańcem Ojca, który w Jego imieniu przychodzi odebrać należną część z winnicy Kościoła, jaką winni Mu oddawać dzierżawcy, w których możemy dopatrywać się pasterzy ustanowionych opiekunami winnicy Pana.

2.    Z tej biblijnej retrospekcji wynikają ważne wnioski dla zrozumienia waszego istnienia i powołania.
W sakramencie chrztu świętego zostaliście wszczepieni w Mistyczne Ciało Chrystusa. W sakramencie Bierzmowania otrzymaliście Ducha Świętego – jest to Duch Miłości. 
Włączeni w Kościół otrzymywaliście od Pana życiodajne łaski, abyście rośli i dojrzewali do wydania owoców pięknego człowieczeństwa. Jezus karmił was swoim Ciałem i Krwią, przemieniał was w Siebie i przyjmował w Siebie, abyście coraz bardziej z Nim zjednoczeni stawali się owocną winoroślą i znakiem Jego obecności w świecie. 
To – Jezus z Nazaretu - w znanym tylko wam momencie postanowił zaprosić was do jeszcze głębszej zażyłości przez szept – Pójdź za Mną! To ostatecznie dar powołania, które zrealizowane doprowadziło was do święceń kapłańskich, abyście w Jego imieniu szli i owoc przynosili, i by owoc wasz trwał. 
Przez czas formacji do kapłaństwa oczyszczał was i doświadczał przez próby, cierpienia – jak Boży Ogrodnik kształtował was, by szlachetność szczepu jaśniała coraz bardziej świętością życia. 
Pamiętajcie, że jesteście szczepem błogosławionym Pana, który On będzie obdarzał swoimi łaskami. To nie wy przecież będziecie mówić i udzielać sakramentów, ale Jezus przez was będzie głosił Ewangelię i karmił ludzi swoim życiem. To zaprawdę jest błogosławieństwo, że nie prezentujemy w świecie samych siebie, że nie wymyślamy Boga ani filozofii życia dla wiernych, ale że On nas niesie, On przez nas chce działać. Trzeba tylko oddać Mu siebie bez reszty, co zresztą już uczyniliście przez ślub ubóstwa, czystości i posłuszeństwa. 
Wierność tym ślubom jest i będzie ostatecznie wyrazem trwania w winnym krzewie; w Chrystusie. Pytanie o wierną trwałość niech wam stale towarzyszy w kapłańskim rachunku sumienia. Niech złączy się z nim także pytanie, które będzie was dotyczyło jako duszpasterzy spełniających oficjum caritatis; posługę miłości!
Pan bowiem powierzy wam cząstkę odpowiedzialności za winnicę Kościoła żądając od was pasterskiej miłości i wierności aż do końca, troski o zagubione owce, które odłączyły się od Pana, wciąż przecież kochającego je i posyłającego pasterzy, by ich szukali na peryferiach życia.
Taka postawa będzie wyrazem potrzebnego nam wszystkim pastoralnego nawrócenia. Jego wyrazem są cztery Franciszkowe (papieża Franciszka) jakże aktualne zasady pracy duszpasterskiej, którą w imieniu Kościoła podejmiecie: przyjmij, towarzyszysz, rozeznawaj i integruj ze wspólnotą.

3.    Biblijne czytanie – z Księgi Proroka Izajasza –  mówi dalej o specjalnym ubiorze, którym Pan przyodziewa swoich wybranych. Szata zbawienia, płaszcz sprawiedliwości… Możemy w tym momencie przywołać najpierw białą szatę z chrztu świętego, może ministrancką komżę, albę lektora, czy wreszcie habit, albę diakona i prezbitera, stułę, i – co stanie się już za chwilę – ornat (dalmatykę).
Zewnętrzne szaty mówią o tajemnicy działania Boga, który przyobleka was w Chrystusa - Kapłana i pozwala wam uczestniczyć w niezwykły sposób w liturgii. Bóg was przyodziewa, tak iż stajecie się jak lilie polne, piękniejsze od przepychu szat samego Salomona. To jest znak Jego łaski, ale też wezwanie, by o nic więcej się nie troskać, ale wszystkiego oczekiwać od Boga, jak czynił to wasz założyciel św. Franciszek. 

Drodzy diakoni! Drodzy kandydaci do diakonatu!
4.    Opowieść o Maryi i Józefie szukających Jezusa i znajdujących Go w jerozolimskiej Świątyni, w sprawach Ojca, wskazuje i wam, gdzie przede wszystkim można będzie was znaleźć i gdzie zawsze powinniście przebywać. 
Więc ludzie powinni was znajdywać w Kościele, który macie ukazywać im jako bezpieczną nawę – okręt płynący po burzliwych wodach świata. Dziś jeszcze bardziej stajecie się ludźmi Kościoła, duszpasterzami zobowiązanymi do czuwania nad wiernymi.
I jeszcze drugie: być w sprawach Ojca, znaczy też być w sprawach jego dzieci, bo wiemy przecież, że dla ojca nie ma nic ważniejszego niż dzieci i ich los. To jest zawsze priorytet dla ojca ziemskiego i niebieskiego! 
Bycie w sprawach Ojca wymagać będzie od was, abyście byli ludźmi głębokiej modlitwy, której nauczycielem jest sam Jezus, a we wspólnocie z Nim św. Franciszek i tylu świętych waszego zakonu. Oddychajcie modlitwą, promieniujcie nią na ludzi, uczcie ich rozmawiać z Panem; bo modlitwa to dyskretna i skuteczna forma bycia w sprawach dzieci przed Ojcem, który jest w niebie!
Przez szatę waszego ubóstwa i czystości przypominajcie – jak prorocy – o pierwszeństwie Boga w ludzkim życiu i o tym, że On nas kocha dając wszystko, czego nam potrzeba wpierw nim Go o to poprosimy.
Przez piękno sprawowanej liturgii w nowych szatach kapłańskich prowadźcie ludzi do spotkania z Panem, który przychodzi w chwale i oczekuje nas na końcu czasów.
A jeśli zdarzy się wam zagubić Jezusa – wszak i wy możecie się stać jak Maryja i Józef – wiedzcie, że można Go odnaleźć, tylko trzeba wrócić do Jerozolimy, do początku, do źródła, do pierwszej miłości; trzeba wrócić na drogę świętości.

5.    W prezencie na święcenia i prymicje otrzymujcie od papieża Franciszka adhortację apostolską Gaudete et exsultate – o powołaniu do świętości w świecie współczesnym. Z tego dokumentu cytuję jeden tylko fragment: 

        Świętość, jaką Bóg obdarza swój Kościół, przychodzi przez upokorzenie Jego Syna: to właśnie jest droga. Upokorzenie prowadzi cię do upodobnienia się do Jezusa, jest nieuniknioną częścią naśladowania Jezusa Chrystusa: „Chrystus przecież również cierpiał za was i zostawił wam wzór, abyście szli za Nim Jego śladami” (1P 2, 21). On z kolei ukazuje pokorę Ojca, który uniża się, aby iść ze swoim ludem, znosi jego niewierność i szemranie (por. Wj 34, 6-9; Mdr 11, 23-12, 2; Łk 6, 36). Z tego powodu Apostołowie, po upokorzeniu „odchodzili sprzed Sanhedrynu i cieszyli się, że stali się godni cierpieć dla imienia [Jezusa]” (Dz 5, 41). (118)

Drodzy!
Wasze dziś zrodzone Chrystusowe kapłaństwo zawierzam Ojcu, który jest w niebie i Sercu Niepokalanej Maryi Panny, która jako Matka Kapłanów, dzisiaj i przez całe wasze kapłańskie życie będzie zachowywała was w swoim Sercu. Amen.   

 

 

† Wiktor Skworc
ARCYBISKUP METROPOLITA
KATOWICKI
                                

                                    
  

Nauczanie ks. Arcybiskupa, NAUCZANIE, Homilie