Skorzystajmy z bardzo praktycznych papieskich „podpowiedzi”

Homilia Arcybiskupa Katowickiego; Bieruń, 25 stycznia 2019 roku

2019-01-27

1. W dzisiejszej liturgii spotykamy się ze św. Pawłem, który jak słyszeliśmy w I czytaniu z Dziejów Apostolskich, prześladował wyznawców Jezusa Chrystusa. W ich obronie, w obronie Kościoła stanął sam Zmartwychwstały – Wielka Jasność i uczynił z Szawła – Pawła.

Okazuje się, że człowiek może wybierać ciemność w obliczu prawdy o świecie, kulturze, człowieku, nie dopuszczając do siebie faktów, które zburzyłyby dobre samopoczucie, ustaloną raz na zawsze i wygodną wizję rzeczywistości, powywracałyby do góry nogami schematy myślenia, oceniania i wartościowania, przykrojone do własnych projektów.

Grzegorz Jasiński, publicysta, dziennikarz zajmujący się śledzeniem odkryć i nowinek naukowych, napisał, że „jeszcze kilka, kilkanaście lat temu wydawało nam się, że skoro wszystkie informacje będzie można znaleźć w internecie, ów proces wyrabiania sobie zdania będzie dla odbiorców łatwiejszy. Niestety szybko okazało się, że po pierwsze przeciętny odbiorca nie ma na krytyczne przeszukiwanie sieci czasu ani ochoty, a po drugie sam internet staje się już na tyle «zamulony», że odnajdywanie tam samych faktów, bez narzucanej interpretacji, staje się zadaniem trudnym, wymagającym pewnego wysiłku i umiejętności. A bez znajomości faktów o żadnej poprawie życia publicznego, w tym politycznego mowy być nie może”.

Chciałoby się dopowiedzieć, że bez znajomości faktów, prawdy, w ogóle nie jest możliwa poprawa życia, nie tylko politycznego. Nie jest możliwa także edukacja, zwłaszcza na styku nauczanie – wychowanie, kiedy nauczycielowi zależy, by uczeń nie tylko wiedział, ale przyjął właściwe postawy w swoim codziennym postępowaniu.

Na szczęście – jak stwierdzili to naukowcy m.in. z Uniwersytetu Harvarda – odbiorcy tak samo surowo oceniają kłamców, jak i tych, którzy formalnie mówią prawdę, jednak w taki sposób, by zafałszować rzeczywistość. Więcej nawet, odbiorcy bardziej zapamiętują informacje, którymi ktoś chce manipulować, by zafałszować rzeczywistość.

Oczywiście musi być ktoś jeszcze, kto kłamstwo obnaży i powie o tym głośno. I to z pewnością jest zadanie nauczycieli, wychowawców, którzy na co dzień pracują z uczniami „zatopionymi” w morzu informacji, ale nieradzącymi już sobie z ich przyswojeniem, zrozumieniem, oceną, niepotrafiącymi wyrobić sobie własnego zdania na dany temat. Mamy silniejszy lub słabszy mechanizm obronny przed kłamstwem i półprawdą i naszym zadaniem jest pomagać innym w rozwijaniu i umacnianiu tego mechanizmu.

Sami jednak musimy troszczyć się o pewien porządek w naszych sercach, którego utrzymanie wspomaga głos sumienia, a także łaska wiary, ponieważ ona otwiera nas na Boga – Źródło prawdy i samą Prawdę. Przykładem i przewodniczką może być dla nas Edyta Stein, kobieta, filozof z narodu wybranego. Jej pasją było szukanie prawdy – ostatecznie znalazła ją w Jezusie Chrystusie. Wstąpiła do Karmelu w Kolonii, zginęła wraz ze swoją siostrą w Auschwitz. Dziś jest świętą Kościoła – patronką Europy.

2. Drodzy Nauczyciele i Wychowawcy! W jednym z wierszy Jerzy Liebert wyznaje: „Uczę się ciebie, człowieku./ Powoli się uczę, powoli./ Od tego uczenia trudnego/ Raduje się serce i boli”. Słowa te zwracają uwagę najpierw na podstawową prawdę o człowieku, który ciągle znajduje się w stadium stawania i doskonalenia się. Konieczne jest zatem podjęcie pracy, która prowadzi człowieka do pełnego rozkwitu władz duchowych i fizycznych. Pracę tę nazywamy wychowaniem. Słowa poety wyrażają ponadto doświadczenie wspólne każdemu z nas, że nie jest to praca łatwa. Nie jest łatwo samemu stawać się człowiekiem. Cóż dopiero mówić o wychowywaniu innych!?!

Trudności związane z pracą nauczyciela i wychowawcy znacie najlepiej, bo z własnego doświadczenia. Nie będę ich tu dziś wyliczał. Wspomnęjedynie nadętą biurokrację, która pochłania wiele waszego czasu na wypisywanie dokumentacji, a ostatecznie świadczy o braku zaufania do nauczycieli. Ta wymuszona praca kradnie wam i waszym rodzinom czas, zabiera czas na samokształcenie, konieczne w każdym zawodzie.

Dlatego dobrze się stało, iż wykonując tak trudną i odpowiedzialną pracę, jaką jest wychowanie człowieka, gromadzicie się dziś wokół osoby Chrystusa. On jest Prawdą, Drogą i Życiem. Dziś upoważnia nas do głoszenia Ewangelii: „Idźcie na cały świat…”. Wykonując to polecenie i naszą pracę, wszak wszyscy jesteśmy nauczycielami, posługujemy się słowem – także Jego słowem, które przynależy do naszego kulturowego kodu.

Słowo, które stało się Ciałem – Jezus z Nazaretu – jest doskonałym przykładem dobrego nauczyciela i wychowawcy. Przyszedł na ziemię, by wychować ludzi na dzieci Boże. W tym celu nauczał i działał publicznie. Ukazywał sens życia człowieka, wskazując na cel, jakiemu winien człowiek podporządkować wszystkie swoje wysiłki – zamieszkanie w domu Ojca w niebie. Kulminacyjnym punktem wychowawczej pracy Jezusa było Jego zmartwychwstanie (uobecniane w każdej Eucharystii). Dzięki powstaniu z martwych Chrystus dał człowiekowi nowe życie, uczynił go nowym stworzeniem, przywrócił do utraconego stanu doskonałości, otworzył drogę do pełnego człowieczeństwa – do zjednoczenia z Bogiem. Ostatecznie dał nadzieję i perspektywy. Ukazał sens.

Spoglądając na osobę Chrystusa, który nas do końca umiłował, głębiej rozumiemy prawdę, że wychowanie to dzieło poświecenia, miłości: tej rodzicielskiej, matczynej i ojcowskiej, tej nauczycielskiej również.

Nauczycielem nas wszystkich jest papież Franciszek. Niedawno dał nam do ręki encyklikę Laudato si`, nosi ona podtytuł: W trosce o wspólny dom. Wiemy, że w nieodległej przeszłości w naszej ojczyźnie, a zwłaszcza tu na Górnym Śląsku, tej troski zabrakło. Liczyła się produkcja za wszelką cenę, za którą płacił człowiek i płaciło środowisko, po dzień dzisiejszy zdegradowane.

Rozdział VI papieskiego dokumentu nosi ciekawy tytuł: Edukacja i duchowość ekologiczna. Papież zachęca nas, aby młode pokolenie wychowywać do przymierza między ludzkością a środowiskiem. Skorzystajmy z bardzo praktycznych papieskich „podpowiedzi”.

„Bardzo szlachetne jest podjęcie obowiązku troski o środowisko poprzez małe codzienne działania... Wychowanie do odpowiedzialności za środowisko naturalne może zachęcać do różnych zachowań, które mają bezpośredni i znaczący wpływ na troskę o środowisko, takich jak unikanie stosowania tworzyw sztucznych, zmniejszenie użycia wody, segregowanie odpadów, ostrożne podejście do innych istot żywych, korzystanie z transportu publicznego, sadzenie drzew, wyłączanie niepotrzebnego światła”.

Aby nas zmotywować do takich małych codziennych działań, papież Franciszek dodaje: „Nie można myśleć, że te wysiłki i tak nie zmienią świata. Działania takie rzucają w społeczeństwo ziarna dobra, które zawsze owocuje, niezależnie od tego, co można naocznie stwierdzić”.

Siostry i Bracia! Wychowanie można więc określić jako rzucanie w serca młodego pokolenia ziaren prawdy i dobra, które zawsze owocują, nawet jeśli nie będziemy mogli tego już naocznie stwierdzić.

Bracia i Siostry! Niech ta myśl dodaje wam siły i nadziei w pełnieniu codziennych obowiązków kształcenia i wychowywania.

Drodzy Nauczyciele i Wychowawcy! Przyjmijcie serdeczne podziękowanie za wasz trud w dziedzinie wychowania i kształcenia młodego pokolenia. To podziękowanie wypowiadam modlitwą i solidaryzowaniem się z problemami waszego środowiska.

Bracia i Siostry! I do was mówi dziś Chrystus: „Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem, abyście szli i owoc przynosili!”. Amen.

Nauczanie ks. Arcybiskupa, NAUCZANIE, Homilie