Szukamy zmarłych wśród żywych!

Homilia Arcybiskupa Katowickiego; IV Niedziela Adwentu; 23 grudnia 2018

Abp Wiktor Skworc

2018-12-23

1. Zawsze w godzinie Eucharystii wracamy do Wieczernika. Jesteśmy wtedy na audiencji u Boga przez Jezusa Chrystusa w Duchu Świętym. Gospodarzem tej godziny jest Zmartwychwstały Pan, który pozdrawia nas słowami: „Pokój wam!”.

To pozdrowienie to nie tylko słowa, ale także dar pokoju, jakże nam wszystkim potrzebny. To przez Niego – Jedynego Zbawiciela człowieka chcemy powiedzieć dziś Bogu o trzynastu górnikach, którzy oddali życie w katastrofie górniczej w kopalni w Stonawie, w okręgu Karwina, gdzie pracowali. Dwunastu z nich to nasi rodacy, mieszkańcy południowej części naszej diecezji, ościennych i innych, którzy tam znaleźli górnicze miejsce pracy, dokąd większość codziennie dojeżdżała ze swoich domów.

Wszyscy jesteśmy głęboko wstrząśnięci ich gwałtowną śmiercią. Ta kolejna w górnictwie węglowym katastrofa ponownie uświadomiła nam, jak niebezpieczna jest praca pod ziemią, gdzie dochodzi do spotkania z niedającymi się okiełznać́ do końca żywiołami. W kontakcie z nimi zawsze przegrywa człowiek, nawet uzbrojony w maszyny i urządzenia najnowszej techniki; przegrywa tym bardziej, jeśli żywioły lekceważy lub próbuje je przechytrzyć, lekceważąc zasady bezpieczeństwa, oszczędzając na urządzeniach zabezpieczających, ryzykując lub co gorsza stawiając produkcję, liczbę ton wydobytego węgla przed bezpieczeństwem. W tej sprawie czujniki metanometrii z wielu kopalń mogłyby powiedzieć, jak naprawdę było i jak jest…

2. Długo pozostanie otwarte i bez odpowiedzi pytanie: „Dlaczego?”. Dlaczego musieli odejść taką śmiercią, której gwałtowność kradnie człowiekowi ostatnie sekundy życia, aby się świadomie pojednać i pożegnać?

My, chrześcijanie, w poszukiwanie odpowiedzi włączamy wiarę, otwieramy Księgę Pisma Świętego i znajdujemy słowa adwentowego proroka Izajasza: „myśli Moje nie są myślami waszymi; ani wasze drogi Moimi drogami”. Jedynie w wierze spotkają się droga Boga z drogami człowieka; co więcej, stają się jedną drogą prowadzącą do ostatecznego rozwiązania wszystkich człowieczych spraw i problemów.

Ci, którzy stracili bliskich nagle, niespodziewanie, bez pożegnania, wiedzą, że duch ludzki może udźwignąć ciężar druzgocącej wiadomości jedynie wtedy, gdy unosi się na dwóch skrzydłach poznania: rozumu i wiary. A co nam mówi rozum? Mówi nam, że praca górnika jest niebezpieczna, jest jak równanie z wieloma niewiadomymi. Tak do końca nigdy nie wiadomo, czy zjazd będzie szczęśliwy i powrót możliwy, wszak człowiek wchodzi w paszczę żywiołów. Nazwijmy je po imieniu: górotwór, ogień i woda, metan i pył węglowy. W tym wypadku uczestniczył palący się metan.

3. Bracia i Siostry! W duchu ludzkiej i chrześcijańskiej solidarności stajemy przy wszystkich poszkodowanych i ich rodzinach – przy żonach, dzieciach, rodzicach i wszystkich bliskich – z wytrwałą modlitwą. Modlitwą otaczamy tych, którzy zginęli.

Modlimy się, aby bliscy ofiar ostatniej katastrofy byli mocni wiarą, przekonani, że życie ludzkie zmienia się, ale się nie kończy; że ostatecznie będzie nowe niebo i nowa ziemia, a Bóg otrze z człowieczych oczu wszelką łzę – także te łzy, które dziś płyną po twarzy wielu osób z górniczych rodzin.

Ta głęboka rana potrzebuje czasu, aby się zabliźnić. Potrzebuje refleksji, zadumy, skupienia… Potrzebuje modlitwy, rozmowy, wsparcia Boga i drugiego człowieka.

Drogie Rodziny poległych górników, zwęglonych na ołtarzu kopalnianej pracy! W czasie ciężkim jak ołów, kiedy każdy czwartek będzie przypominał tamten czwartek, dzień 20 grudnia br., pragniemy okazać wam naszą solidarność w bólu, pragniemy przynieść dar pocieszenia i złożyć go w ręce i serca, które tak bardzo łakną bliskości i miłości męża, ojca i syna.

Wierzymy nadzieją, która jest z Boga, nadzieją, która nigdy nie umiera, że On – Dawca Życia – w odpowiednim czasie da wzburzonym myślom i sercom łaskę pokoju, uciszy gniew i bunt, wskaże drogę ku wewnętrznemu pojednaniu, ku życiu w komunii z żywymi i umarłymi. O to się dziś modlimy, prosząc Chrystusa w godzinie tej Eucharystii o dar pokoju dla Was, dar, który wysłużył przez swoją śmierć na krzyżu.

Umiłowani! Przed śmiercią Syn Człowieczy – jedyny Odkupiciel człowieka – dał nam Siebie, swoje Ciało i swoją Krew, pokarm na życie wieczne. „Kto go spożywa, będzie żył na wieki, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym” (por. J 6,48-58) – zapewnił.

Bracia i Siostry! Jedną z naszych najbardziej podstawowych trosk jest ta, która dotyczy życia na ziemi. Wiemy jednak, i jakże często boleśnie się o tym przekonujemy, że mimo zabiegów naszych i medycyny życie jest kruche, przesypuje się nam jak piasek przez palce, by ulecieć z wiatrem i zniknąć. Przeciw tej kruchości glinianych naczyń naszego życia doczesnego staje wiara, która mówi, że chociaż niszczeje dom naszego doczesnego zamieszkania, to jednak mamy inny, nieuczyniony ręką ludzką, lecz Bożą. Mamy dom, który trwa na wieki, bo ostatecznie to Bóg jest domem człowieka, wyszliśmy z Jego ręki i pielgrzymujemy przez ziemię. Dni człowieka są jak trawa: ledwo muśnie go wiatr, a już go nie ma – jak stwierdza realistycznie psalmista w Psalmie 103.

Wiarę w Boga jako ostatni dom człowieka umacnia Jezus w Najświętszym Sakramencie. Eucharystia jest zadatkiem życia wiecznego. Przyjmowanie jej przenosi nas do nieba, ponieważ łączy nas w komunii z Bogiem, który jest niebem – jedynym, trwałym domem człowieka.

Pewnie polegli na kopalni w Stonawie górnicy spożywali chleb – życie, które jak nasiona gorczycy dojrzewały w nich, by stać się wielkim drzewem zasadzonym nad rzeką wody życia, w niebiańskim Jeruzalem, w ogrodzie Boga, z którego nikt i nic wyrwać go już nie może.

Drogie Rodziny, Bracia i Siostry! Zawsze, w każdych okolicznościach znajdzie się człowiek dobry i sprawiedliwy, gotowy do pomocy… Mam nadzieję, że w parafiach, w których wraz z rodzinami mieszkali i żyli zmarli górnicy, znajdzie się wielu, którzy pomogą.

Pierwszą formą pomocy jest modlitwa i współczujące milczenie… I moc wiary płynąca ze słów dwóch aniołów w lśniących szatach sprzed grobu Jezusa, którzy pouczyli płaczące niewiasty: „Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych? Nie ma Go tutaj: zmartwychwstał”.

I z taką wiarą celebrujemy tę Eucharystię – szukamy zmarłych wśród żywych. Wiemy z tajemnicy świętych obcowania, że są z nami, bo żyją w miłości Boga i pamięci Kościoła.

4. Dla poległych górników skończył się adwent życia. Dla nas Adwent liturgiczny i adwent życia trwają. A przychodzący Zbawiciel w II czytaniu mszalnym z Listu do Hebrajczyków przypomina o tym, że na pewnym etapie historii zbawienia zadeklarował wobec swego i naszego Ojca w niebie: „Oto idę… abym spełniał wolę Twoją, Boże”; „ Na mocy tej woli uświęceni jesteśmy przez ofiarę ciała Jezusa Chrystusa raz na zawsze”.

Jesteśmy uświęceni, abyśmy i my za przykładem Jezusa Chrystusa wypowiadali Bogu w życiu i w śmierci: „Oto jestem!”. Zaledwie dwa słowa, ale jakże ważne, istotne, wystarczające! Wypowiadając je, mówimy: „Jestem, jestem tu dla Ciebie”. To jest tym ważniejsza deklaracja, że dziś coraz więcej ludzi, nawet ochrzczonych, mówi: „Oto jestem tu, ale wyłącznie dla siebie”.

Trzeba – odnawiając się w Adwencie – mówić Bogu: „Oto jestem” dla Ciebie za pomocą faktów, które są działaniem, wypełnianiem objawionej na kartach Ewangelii woli Bożej!

Jest to spełnianie woli Bożej niejako aktualizowanej przez Ducha Świętego, przez Jego natchnienia, polecenia, wskazane intuicje. Jeśli jesteśmy uważni, możemy zrozumieć, czego oczekuje od nas Bóg w tym konkretnym momencie, jak to uczyniła Maryja, o czym słyszeliśmy w Ewangelii.

Dziś z pewnością Bóg oczekiwał naszego daru modlitwy za poległych górników, znaku bliskości i solidarności z rodzinami górników zmarłych i poszkodowanych.

Bracia i Siostry! Adwent to czas powrotu na drogi pełnienia woli Bożej, na drogi Jezusa Chrystusa, który nas uświęca przez ofiarę swego ciała na drzewie krzyża i zapewnia, że nasze imiona zapisane są w niebie!

Niech ten fakt będzie motywem naszej adwentowej i świątecznej radości, nawet jeśli to radość przez łzy smutki i cierpienia. Amen.

Nauczanie ks. Arcybiskupa, ARCYBISKUP METROPOLITA, NAUCZANIE, Homilie