Jak wiele możemy zdziałać dla naszego wspólnego domu – Ziemi!

Homilia Arcybiskupa Katowickiego; Święcenia prezbiteratu, 11 maja 2019 r.

Abp Wiktor Skworc

2019-05-11

Najwyższy i wszechmocny, jakże dobry Panie,
Twoje są pochwały i sława, i honory, i wszelkie błogosławieństwo.
Tobie tylko, Najwyższy, się należą
i żaden człowiek nie jest godzien Ciebie przyzywać.

(św. Franciszek,Pieśń słoneczna)

 

1. Eucharystycznym uwielbieniem i dziękczynieniem jednoczymy się z Chrystusem, który wysławia swojego Ojca za to, że objawił ludziom prostym tajemnice Królestwa
Bożego (Mt 11,25). Wśród obdarowanych Bożym objawieniem jaśnieje dziś szczególnie św. Franciszek, Wasz patron, patron rocznika święceń 2019.

Bóg objawia się ludziom prostym: „Wybrał to, co głupie w oczach świata, aby zawstydzić mędrców, wybrał to, co niemocne, aby mocnych poniżyć, i to, co nie jest szlachetnie urodzone według świata i wzgardzone, i to, co nie jest, wyróżnił Bóg, by to, co jest, unicestwić, tak by się żadne stworzenie nie chełpiło wobec Boga” (1 Kor 1,27-29).

Dla św. Franciszka – i dla wielu przed nim i po nim – objawienie Ojca stało się mądrością od Boga, sprawiedliwością, uświęceniem i odkupieniem, stało się ich chwałą
i jedyną chlubą (por. 1 Kor 1,30-31).

Naśladując Chrystusa, przeszli oni przez życie, dobrze czyniąc, i otrzymali niewiędnący wieniec chwały. Idąc za głosem Jezusa, stali się podobni – by użyć porównań
z Mądrości Syracha – do gwiazd zarannych wśród chmur, do księżyca w pełni w dniach świątecznych, do słońca świecącego na przybytek Najwyższego, do tęczy wspaniale błyszczącej w chmurach, do kwiatów róży i lilii, do młodego lasu Libanu w dniach letnich, do ognia i kadzidła w kadzielnicy, do szczerozłotego naczynia, ozdobionego drogimi kamieniami wszelkiego rodzaju (Syr 50,3-9).

Dziś dziękujemy za tych Bożych Prostaczków, którzy poznali Syna, a którym Syn objawił Ojca (Mt 11,27).

Pochwalon bądź, o mój Panie, z wszystkimi Twymi stworzeniami,
a szczególnie z panem bratem Słońcem,
bo światłem dnia jest i oświecasz nas poprzez niego.
I jakże jest piękny i promienny z wielkim splendorem:
Ciebie, Najwyższy, daje nam wyobrażenie.

2. Jakie są rysy spełnionego powołania św. Franciszka z Asyżu? Co sprawia, że jego świadectwo świętości jaśnieje nieprzemijającym światłem? „Skąd Wam to, święci Boży Prostaczkowie, że cały świat przychodzi do Was?” (por. Jan Paweł II, List z okazji 800-lecia urodzin św. Franciszka Radiabat velut).

Odpowiedź wydaje się jasna: św. Franciszek spotkał Chrystusa, pozwolił się dosięgnąć Jego miłości, zawierzył Mu swoje życie i poszedł za Nim tam, dokądkolwiek On by się udał. Droga, którą ostatecznie poszedł, nazywa się krótko: krzyż.

Franciszek był i nadal pozostaje zwiastunem i głosicielem, który z mocą przypomina Kościołowi pierwszeństwo orędzia krzyża, jak gdyby to Bóg przez swoje ubogie sługi chciał na nowo zasadzić drzewo życia pośrodku świata. Bogactwo świętości Franciszka kryje się więc w Chrystusowym krzyżu, który stał się dla niego jedyną chlubą. Pozwolił się ogarnąć tej tajemnicy tak dalece, że sam stał się ukrzyżowany, dla człowieka i dla świata (por. Jan Paweł II, Radiabat velut; Ga 6,14).

Pochwalon bądź, o mój Panie, przez tych, co przebaczają
ze względu na Twą miłość
i choroby, i cierpienia dzielnie znoszą w sobie.
Błogosławieni, gdy zniosą je w pokoju,
bo Ty sam, Najwyższy, wszystkich ich ukoronujesz.

3. Pójście drogą krzyża oznaczało dla Franciszka żyć w pokucie i w żalu za grzechy. Znoszeniem trudów – osiągnął radość życia, wolność – posłuszeństwem, samego siebie – dogłębnym umartwieniem, a miłość do stworzenia – odrzuceniem miłości własnej.

Zaparcie się siebie, wzięcie swojego krzyża i pójście za Jezusem było również owocem wsłuchiwania się Franciszka w Słowo Boże „sine glossa”. Na pewno nie należał do uczniów szemrających, o których Jezus wiedział, że są i będą. Św. Franciszek przyjmował Ewangelię bez komentarzy, mających ją złagodzić, odebrać jej moc i twardość, radykalizm wymagań. Słuchał słowa i przyjmował je tak, jak zostało wypowiedziane, jako słowo Chrystusa, zwrócone do niego osobiście. Tajemnice Królestwa, o których mówił Jezus, zostały mu niejako ponownie objawione z całą ostrością i jasnością, ponieważ nie stawiał oporu słowu, nie barykadował swojego umysłu i woli, nie krył się przed przyjściem Pana, nie lękał się ognia, który On zapalił w Jego sercu mocą Bożego Ducha.

Drodzy Diakoni!

4. Za chwilę staniecie się sługami Eucharystii – sługami Ciała i Krwi, prawdziwego pokarmu i prawdziwego napoju. I to na całe życie, co będziecie deklarować Bogu – przez Chrystusa w Duchu Świętym – i Kościołowi. I w tej szczególnej chwili Waszego życia, Ten, który o Was wie wszystko…, zadaje Wam pytanie: „Czy i wy chcecie odejść?”.

Odpowiedź może być tylko jedna… Piotrowa. Trzeba ją tu powtórzyć: „Panie, do kogóż pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego. A myśmy uwierzyli i poznali, że Ty jesteś Świętym Boga”. Świętym Boga był i jest Franciszek. Dziś woła o Twoją świętość. Woła, abyś, jak on,przyszedł do Chrystusa i przyjął Jego jarzmo i brzemię. Abyś, jak on, naśladował Chrystusa cichego i pokornego sercem, abyś od Chrystusa uczył się ewangelicznego radykalizmu, a w Jego szkole był wiernym uczniem (por. Mt 11,28-30).

Pochwalon bądź, o mój Panie, przez panią naszą, matkę Ziemię,
Bo ona nas odżywia i dogląda,
i wytwarza różne owoce, i kolorowe kwiaty, i trawy.

5. Drodzy Kandydaci do prezbiteratu! Macie misję do spełnienia. Jest nią ewangelizacja świata w skali lokalnej i globalnej. Jak mówił św. Franciszek – jeśli trzeba – to aby realizować ów cel – używajcie również języka. Dajcie przede wszystkim świadectwo.

Bóg przez tajemnicę Wcielenia uczy nas relacji miłości i szacunku. Nie zawsze jesteśmy pojętnymi uczniami w tej szkole, ale kiedy świat doznaje „bólu rodzenia”, winniśmy wysnuwać rozumne wnioski. My – chrześcijanie – ludzie Boga na tym świecie, uznający „Ewangelię Stworzenia”, możemy wiele zrobić dla świata, dla naszego wspólnego domu, kierując się motywacją religijną. I to jest, drodzy Bracia, nowa przestrzeń Waszego działania i oddziaływania. Jak wiele możemy zdziałać my, bracia i siostry drugiego Adama, Jezusa Chrystusa, dla naszego wspólnego domu – Ziemi!

Pochwalon bądź, o mój Panie, przez brata Wiatr,
i przez powietrze, i pochmurną, i pogodną, i każdą aurę,
bo Ty w każdy czas stworzeniom Twoim dajesz utrzymanie.
Pochwalon bądź, o mój Panie, przez siostrę Wodę,
bo ona jest bardzo przydatna i pokorna, i bezcenna, i czysta.

6. Możemy w mocy Jego Ducha zmieniać świat, oblicze ziemi. To nasze zadanie
i powołanie. Podejmujmy zatem trud ekologicznego porządkowania własnego podwórka (osobistego i kościelnego), co może być przekonującym przykładem dla innych. Naszym obowiązkiem jest też uderzać w wielki dzwon sumień, jeśli odpowiedzialnie myślimy
o losach świata i człowieka; jeśli chcemy wzmacniać chrześcijańską duchowość, wolną od „obsesji konsumpcji”; jeśli chcemy wyzwolenia od niewoli praktycznego materializmu.

Duch Święty zachęca Was dzisiaj do bardziej kontemplatywnego stylu życia. To jest słuszne wskazanie na przyszłość i droga, aby „Kościół cieszył się pokojem… Rozwijał się i żył bogobojnie, i napełniał się pociechą Ducha Świętego” (por. Dz 9,31).

Drodzy Diakoni, wkrótce już prezbiterzy! Działajcie w mocy Bożego Ducha! Niech ogień Jego łaski zstępuje w godzinie Eucharystii na chleb i na wszystkich zebranych wokół ołtarza. Także na każdego z was. I niech się objawia przemieniające działanie Ducha Świętego, aby świat uwierzył w Dobrą Nowinę i przyjął dar zbawienia. Amen.

Nauczanie ks. Arcybiskupa