Abp Jędraszewski: O Kościele winniśmy myśleć ze czcią – tak jak o Matce

Homilię podczas Eucharystii w trakcie pielgrzymki mężczyzn i młodzieńców wygłosił abp Marek Jędraszewski

zdjęcie: ks. S. Kreczmański

2019-05-26

Gromkimi brawami zareagowali pielgrzymi na piekarskim wzgórzu, gdy abp Marek Jędraszewski podczas homilii mówił, iż twierdzenie „ze cały Kościół jest zły, jest po prostu nieprawdą, a przez to wielką krzywdą wyrządzaną ogromnej większości wspaniałych i gorliwych kapłanów”. Podkreślił także, iż o Kościele „winniśmy myśleć ze czcią – właśnie tak, jak o Matce”.

W czasie Eucharystii podczas stanowej pielgrzymki mężczyzn i młodzieńców do Piekar Śląskich abp Marek Jędraszewski przypomniał, że „dla Chrystusa Kościół jest Oblubienicą, natomiast dla nas – Matką”. – Święta Matka Kościół jest Matką naszą, ponieważ w chwili Chrztu świętego zrodził nas do życia wiecznego – mówił. – To on dał nam łaskę wiary. To on uczy nas wzrastania w miłości do Boga i do bliźniego. To on umacnia w nas nadzieję znalezienia się ostatecznie i na wieczność całą w niebiańskim Jeruzalem – dodał.

Odnosząc się do wielu prób fałszowania obrazu Kościoła stwierdził, że „obiektywnie i bezstronnie rzecz biorąc, w Kościele dzieje się bardzo wiele dobra”. – Jest tak przede wszystkim dlatego, że „Kościół Boży (…) także dzisiaj jest właśnie narzędziem, za pomocą którego Bóg nas zbawia. Bardzo ważne jest przeciwstawienie kłamstwom i półprawdom diabła pełnej prawdy: Tak, w Kościele jest grzech i zło. Ale także dzisiaj jest święty Kościół, który jest niezniszczalny. Także dzisiaj jest wielu ludzi, którzy pokornie wierzą, cierpią i kochają, w których ukazuje się nam prawdziwy Bóg, kochający Bóg – mówił.

Metropolita krakowski zauważył również, że w Piekarach Śląskich „uczymy się miłości do Kościoła naszej Matki”. - Tutaj przypominamy sobie tak dawną, a równocześnie tak aktualną prawdę: „O matce nigdy źle”. Natomiast o jej dzieciach, gdy trzeba trudną i bolesną prawdę należy odsłaniać. Czynimy to tylko i wyłączni po to, aby dzieci, które ją, świętą Matkę Kościół, tak boleśnie swą niewiernością dotknęły, mogły przejrzeć, nawrócić się, na ile się da wynagrodzić za wyrządzone krzywdy, odpokutować – mówił.

Abp Jędraszewski mówiąc o Najświętszej Maryi Pannie zauważył, że jest ona „nauczycielką miłości”. – Uczymy się od Niej, jak kochać Chrystusa. Nasza miłość do Niego nie ma nic z czułostkowości i nie buduje się z samych tylko wzruszeń. Jest – powinna być – na wskroś przeniknięta Bożą mądrością – mówił.

Duchowny podkreślił, że w dzisiejszą niedzielę przypada Dzień Matki. – Wpatrując się w Obraz Matki Bożej Piekarskiej i rozważając gest Pana Jezusa, który swą rączką wskazuje na Maryję, uczymy się od Niego miłości od naszych matek. Dzisiaj przecież Dzień Matki. Każdy z nas, tutaj obecnych, jest dzieckiem swojej matki – powiedział abp Jędraszewski. – Dzisiaj z ogromnym szacunkiem i wdzięcznością myślimy o nich – naszych matkach – dodał.

Zwracając się do mężczyzn zebranych na piekarskim wzgórzu apelował, aby uczyli swoje dzieci tego, „by umiały kochać, szanować i czcić swoje matki”. – Drodzy mężczyźni i młodzieńcy! Pozwólcie, że zwrócę się do was z gorącym apelem: często rozważajcie słowo, które skierował do nas Pan Bóg w IV Przykazaniu, mówiąc: „Czcij matkę swoją!”. Właśnie tak, a nie inaczej: „Czcij!” – stwierdził.

Przypomniał również, że IV przykazanie Dekalogu odnosi do Ojczyzny. – Ona również jest naszą matką – stwierdził. Przypominając trudną historię śląskiej ziemi i trzech powstań zauważył, że „często ta miłość nie jest łatwa”.

Kończąc homilię zauważył, że Najświętsza Maryja Panna „wskazuje swą dłonią na Syna, a Syn ma swą rączkę skierowaną ku Matce”. – Ona dała nam Zbawiciela świata. On, umierając na krzyżu, obdarzył nas swą Matką (…). Widzimy w tym także tkliwość miłości Boga, który pragnie nas objąć swą mocą i wewnętrznie przemienić – mówił.

Na zakończenie Eucharystii przemówił natomiast nuncjusz apostolski w Polsce abp Salvatore Pennacchio. Dziękując wszystkim za udział w pielgrzymce podkreślił, że „jeszcze tylu mężczyzn, co w Piekarach nigdy na jednym miejscu nie widział”. - Pozwólcie, że wam wszystkim powiem, jak bardzo jestem wzruszony waszą obecnością, waszą modlitwą podczas tej pielgrzymki. Ja również jestem pielgrzymem przybywającym do Piekar, aby uczcić Matkę Bożą, Matkę Sprawiedliwości i Miłości Społecznej – mówił. - W imieniu papieża pragnę wam powiedzieć: Bóg zapłać, że tu jesteście! – dodał.

Z zebranymi na piekarskim wzgórzu podzielił się także wdzięcznością z faktu, że może stanąć w miejscu, w którym przed laty głosił słowo Boże św. Jan Paweł II. – Za dwa tygodnie stanę przed papieżem Franciszkiem i nie mogę się doczekać, aż mu powiem, jak tutaj wiele rozmodlonych ludzi – mówił.

Metropolita katowicki po błogosławieństwie odczytał otrzymaną z Rzymu wiadomość o pozdrowieniu, jakie podczas modlitwy „Regina coeli” papież Franciszek skierował do modlących się w Piekarach pielgrzymów.

Tradycyjnie podczas Eucharystii na piekarskim wzgórzu podczas pielgrzymki mężczyzn i młodzieńców do Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej homilię wygłosił metropolita krakowski. W tym roku liturgii przewodniczył natomiast nuncjusz apostolski w Polsce abp Salvatore Pennacchio.

GALERIA ZDJĘĆ - PIELGRZYMI ZDĄŻAJĄCY DO PIEKAR ŚLĄSKICH

GALERIA ZDJĘĆ - MODLITWA W BAZYLICE I PROCESJA NA WZGÓRZE

GALERIA ZDJĘĆ - EUCHARYSTIA NA PIEKARSKIM WZGÓRZU

Latest