15 alumnów Wyższego Śląskiego Seminarium Duchownego w Katowicach odpowiedziało na apel metropolity katowickiego abp Wiktora Skworca.  Zobowiązali się do podjęcia wolontariatu w tworzonym w Katowicach szpitalu tymczasowym.

Kilkunastu kleryków Wyższego Śląskiego Seminarium Duchownego będzie w ramach wolontariatu pracować w powstającym szpitalu polowym w Katowicach. Dziś alumni różnych roczników podpisali odpowiednie umowy.

 – W czasach, kiedy Kościół jest oskarżany o wiele złych rzeczy chciałem mieć argument, dla znajomych, którzy zarzucali, że nic nie robimy, nie pomagamy. Chcę pokazać, że oprócz modlitwy, która jest bardzo ważna, jest także i konkretne działanie – mówi kl. Szymon Grieger, z parafii Imienia NMP i św. Bartłomieja w Piekarach Śląskich, z IV roku.

– Tu się idzie ze świadomością, że wszyscy będą tu leżeć, którzy są chorzy. I będą w małej przestrzeni, w dużej ilości, więc jest trochę stresu. Odczytujemy dzisiaj osoby ubogie również jako osoby chore na koronawirusa. Chcemy tutaj zaangażować się i pomóc - dodają zgodnie klerycy Rafał Machalica i Marcin Głąbek.

Po otwarciu szpitala alumni będą mieli wyznaczone zadania jako sanitariusze. Za swoją pracę nie będą pobierać wynagrodzenia. Chęć pomocy zgłosiło 15 z niemal 60 seminarzystów

Szpital polowy w Katowicach ma być otwarty w najbliższym czasie. Do jego powstania adaptowane są  pomieszczenia w Międzynarodowym Centrum Kongresowym w centrum miasta. Szpital ma być gotowy na przyjęcie 500 chorych.

KAI [asp/msp/au/Radio eM/Katowice]