Abp Skworc: Dzięki Twojej hojności otrzymaliśmy chleb

Archidiecezja Katowicka

2013-08-26

Homilia Arcybiskupa Katowickiego
Dożynki województwa śląskiego;
Bieruń Nowy – parafia św. Barbary; 2013.08.25

Umiłowani, Bracia i Siostry!

1. Uroczystość dziękczynienia za plony ma swoją długą tradycję. Człowiek od najdawniejszych czasów dziękował i składał ofiary za plony ziemi. W psalmach Dawida mamy poetycki wyraz postawy dziękczynienia za urodzaje:
„Nawiedziłeś i nawodniłeś ziemię, wzbogaciłeś ją obficie;
Przygotowałeś nam zboże i tak uprawiłeś ziemię;
Nawodniłeś jej bruzdy, wyrównałeś jej skiby,
Spulchniłeś ją deszczami i pobłogosławiłeś plonom
Rok uwieńczyłeś swoimi dobrami,
Tam gdzie przejdziesz wzbudzasz urodzaje..” (Ps 65).
My zaś ludzie Ewangelii gromadzimy się w niedzielę, która jest dniem Zmartwychwstania Chrystusa, dniem dziękczynienia za dzieło stworzenia świata i jego zbawienie, dniem ucieczki do Boga, aby śpiewać Bogu dziękczynne Te Deum laudamus; dziś szczególnie za tegoroczne zbiory.
Dziękujemy dziś za plony ziemi i za pracę rolników. To dziękczynienie wybrzmiewa w czasie każdej Mszy świętej, gdy kapłan ofiarowuje Bogu dary chleba i wina.
Mówi wówczas: „Błogosławiony jesteś, Panie Boże wszechświata, bo dzięki Twojej hojności otrzymaliśmy chleb – owoc ziemi i pracy rąk ludzkich, wino – owoc winnego krzewu i pracy rąk ludzkich…” Kapłan wypowiada je codziennie podczas Eucharystii. Codziennie dziękuje więc Bogu za Jego hojność, za cud pomnożenia ziarna, ziemi za płodność; człowiekowi za pracę, która jest wypełnieniem woli Stwórcy: „czyńcie sobie ziemię poddaną…”.
Modlitwa ta zabrzmi szczególnie podniośle dziś, kiedy podniesiemy ku niebu niejako cały tegoroczny plon ziemi i podziękujemy za chleb. Ziarno wsiane w ziemię wyrosło i wydało plon. Więc jakże, nie dziękować Bogu – dawcy i sprawcy życia, że co roku odnawia się cud ziarna, które umiera i przynosi plon obfity. Dokonuje się pomnożenia chleba i spełnia się wypowiadane modlitwą oczekiwanie: – „chleba naszego, powszedniego dnia nam dzisiaj”!

Bracia i Siostry!
Wróćmy jeszcze na chwilę do tej materii, którą nazywamy chlebem eucharystycznym – wierzymy, że staje się Ciałem Chrystusa i jest łamany na kawałki, tak aby wszystkim wystarczyło...To znak, wezwanie i zdanie tych wszystkich, którzy mają w ręku chleb i wszystko, co można nazwać chlebem, aby dzielili go sprawiedliwie. W tej przestrzeni, którą nazywamy sprawiedliwością rozdzielczą nie zależy od nas wiele. Więc lepiej zatrzymać się nad tym, co od każdego z nas zależy. Stawiamy więc pytanie, jak obchodzimy się z chlebem, z żywnością?!
Najnowsze badania przeprowadzone przez Federację Producentów Żywności stwierdzają, że Polacy marnują aż jedną czwartą żywności kupionej w wielkich centrach. Na śmietnik z winy producentów, sprzedawców i gospodarstw domowych trafia ponoć rocznie aż 9 milionów ton jedzenia!
Dziś, kiedy na świecie istnieją ogniska głodu, a w naszej Ojczyźnie niedożywienia i korzystamy z programów pomocowych Unii Europejskiej, nie wolno nam marnotrawić żywności. Bóg upomni się o każdą wyrzuconą na śmietnik kromkę chleba ze względu na tych, którzy cierpią głód i umierają w świecie z niedożywienia. Tym bardziej więc niezrozumiałe są przepisy, które zobowiązują sprzedawców żywności do odprowadzania VAT-u za produkty przekazane na cele charytatywne. W tej sytuacji – niszczenie żywności, czyli jak to się gładko mówi – utylizowanie jest tańsze niż jej ofiarowanie potrzebującym.
Umiłowani, dziękować za chleb powszedni to także szanować go, zwłaszcza w kraju, w którym – jak pisał Norwid – kruszynę chleba podnoszą z ziemi przez ucałowanie dla darów nieba… Czy czasem nie trzeba dodać – tęskno mi, Panie do takiego kraju – bo takiej Polski już nie ma?   


Bracia i Siostry, Drodzy Rolnicy!
2. Przywiezione dziś wieńce żniwne z odległych nawet stron województwa śląskiego są znakiem płodności ziemi i pracy rąk ludzkich. Możemy je podziwiać, oglądać, poznawać. Bóg – przez usta Izajasza – mówi dziś do nas – „Ja znam ich czyny i zamysły. Przybędę, by zebrać moją chwałę…”.  (por. Iz 66,18nn).
Tak, Bóg zna nasze czyny i nasze zamysły. Przybywa po owoce swej łaski, którą przez Ducha Świętego rozlewa w naszych sercach. Żniwne wieńce przypominają, jakie powinny być nasze czyny i zamysły. Piękne. Prawdziwe. Dobre. Obfite!
Święto dziękczynienia za plony zawsze stawia człowiekowi wierzącemu pytanie o jego życie, o jego serce, o los ziarna słowa Bożego. Na jaką glebę padało Boże słowo? Czy byliśmy drogą, skałą, ziemią zachwaszczoną i ciernistą, czy ziemią żyzną?
Bóg przybywa, aby zebrać swoją chwałę, a jest nią życie człowieka oddanego Bogu, wielbiącego Go przez swoją pracę, człowieka wiernego Bożej woli ukazanej w przykazaniach, głoszonej w sanktuarium sumienia.
Żniwne wieńce mają również wymowę eschatologiczną, to znaczy odnoszą nas do perspektywy końca czasów, do naszej śmierci, do momentu, w którym staniemy przed Bogiem – albo z naręczami dobrych czynów albo z chwastem czynów złych. Niech nas nie uspokaja Izajaszowe proroctwo o powszechności zbawienia, ponieważ jego wymowę precyzuje sam Chrystus: „Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi; gdyż wielu, powiadam wam, będzie chciało wejść, a nie będą mogli…” A którzy to nie będą mogli – ludzie dopuszczający się niesprawiedliwości (por. Łk 13,22-30).  

 Bracia i Siostry!
3. Dzisiejsza uroczystość gromadzi was rolników na dziękczynieniu. Jesteście ludźmi dziękczynienia, bo towarzyszy wam świadomość obdarowania.
Niech postawa dziękczynienia wyraża się także umiejętnością szanowania Bożego dzieła, stworzenia, jakim jest świat z właściwie niewyczerpalnymi dobrami, oddanymi na służbę człowiekowi – „widział Bóg, że wszystko, co stworzył było bardzo dobre” (Rdz 1,31). Łączy się z tym rozumne korzystanie z nawozów sztucznych i środków ochrony roślin; szczególnie pestycydów.
Dziękować znaczy przede wszystkim czynić coś z radością. Tak – mimo wszystkich przeciwności i trudności dziękujemy z radością za tegoroczne żniwa.
Trzeba też, dziękując razem z rolnikami za bogate żniwa, dziękować im za trud rolniczej pracy - trud nie zawsze doceniany i nie zawsze zauważony.
Ogarniamy tu z Bierunia wszystkich rolników całego śląskiego województwa, którzy jak się to zwykło wypisywać na sztandarach: żywią i bronią, tego, co polskie i narodowe, także tego, co katolickie i ewangeliczne.
Bogu dzięki nie słychać dziś Hiobowych wieści o polskim rolnictwie; wydaje się, iż ma się dobrze; podobnie i polski rolnik – już bardziej specjalistyczny producent żywności, niż chłopo-robotnik uprawiający swoje kilka hektarów na własne potrzeby.
Dziś trzeba jeszcze dodać, iż rolnicy godnie reprezentują nasz kraj w rodzinie krajów zjednoczonej Europy. W tej rodzinie rzetelna pracowitość, zapobiegliwość i inowacyjność polskiego rolnika jest coraz bardziej ceniona.
4. Wiara w Jezusa Chrystusa uczy nas trzeźwej oceny rzeczywistości ziemskiej. Jezus nigdy nie obiecywał człowiekowi raju na ziemi. Uczył raczej realizmu ziemskiego bytowania jako drogi do ojczyzny wiecznej, uczył wytrwałego zmagania się z trudnościami, aby zasiąść ostatecznie na uczcie wiecznej. Uczył spojrzenia na życie w kategoriach powołania, którego spełnienie nadaje ostateczny sens i niepowtarzalne znaczenie każdemu ludzkiemu życiu. W takiej postawie wyrazi się ewangeliczna mądrość serca, której uczy nas Jezus Chrystus. To On powiedział sam o sobie, że jest drogą, prawdą i życiem; jedyną drogą prowadzącą do Ojca. Dziś zachęcił nas, abyśmy w bramy Królestwa Bożego usiłowali wejść przez ciasne drzwi! Nie mają szans jej sforsować dopuszczający się niesprawiedliwości.
    Bądźmy zatem ludźmi sprawiedliwości, solidarności i troski o dobro wspólne. Niech się dziś wyraża naszą wspólna modlitwą.
Jeśli dwaj..na ziemi zgodnie o coś prosić będą, to wszystkiego użyczy im mój Ojciec, który jest w niebie”.
W tej godzinie Eucharystii chcemy razem, zgodnie – ciesząc się obecnością Chrystusa – prosić za z rolnikami za rolników, o Boże błogosławieństwo; o solidarne społeczeństwo; o państwo szanujące obywateli i o polityków mających na celu dobro rodziny i dobro wspólne.
Bracia i Siostry!
Te wszystkie sprawy – wasze „dzienne sprawy” i troski, zawierzamy Bożej Opatrzności i życzmy wam:
"aby życie ludzkie stawało się coraz bardziej ludzkie, aby wszystko, co na to życie się składa, odpowiadało prawdziwej godności człowieka; byście nie bytowali w lęku o swoją przyszłość; o przyszłość swoich rodzin". (Jan Paweł II, Redemptor hominis, 15).  Amen.

Nauczanie ks. Arcybiskupa