Abp Skworc: Bóg współdziała we wszystkim dla waszego dobra.

Archidiecezja Katowicka

2012-08-04

 Homilia Arcybiskupa Katowickiego,

zakończenie pielgrzymki – Jasna Góra – 2012.08.04

 

 

Drodzy Diecezjanie! Kochani pielgrzymi!

 

1. W czasie liturgii Słowa spotkaliśmy Maryję na kartach Ewangelii. Mówiło o Niej wszystkie dzisiejsze czytania. Widzimy dziś Maryję na weselu w Kanie Galilejskiej.

Wesele przynależy do ludzkiego życia jako wydarzenie radosne, wydarzenie, którego nic nie powinno zakłócić – żaden brak, żaden zgrzyt.

Na weselu w Kanie, w którym uczestniczy Maryja stało się inaczej. W trudnej dla młodych i organizatorów wesela sytuacji, wypowiada znane i często przypominane słowa – „czyńcie wszystko, cokolwiek, wam powie” – w domyśle On - Jezus.

Zanim dokonał się cud w Kanie, Maryja objawiała się najpierw jako Matka Pocieszenia, dająca nadzieję, bo w słowach „czyńcie wszystko, cokolwiek, wam powie” zawarty jest ogromny ładunek nadziei! Uczyńcie wszystko, co wam Jezus powie a wasz problem, wasze troski miną, problemy znajdą szczęśliwy finał. W Kanie dokonuje się więc objawienie Maryi jako, Matki Nadziei, jako Matki Pocieszenia.

I my Bracia i Siostry – jak pokolenia przed nami – otrzymujemy w tym miejscu od Jasnogórskiej Królowej Polski, Matki Pocieszenia ładunek nadziei. Tu jesteśmy przy źródle nadziei, aby się umocnić na dalszą drogę naszego ziemskiego pielgrzymowania.

Drodzy Bracia i Siostry!

Słowo matka – odnosimy także do Kościoła. I Kościół – to znaczy my wszyscy – jako czciciele Maryi - mamy obowiązek nie tylko oddawać Jej cześć jako Matce naszego Zbawiciela – mamy też obowiązek podejmować za przykładem Maryi – jako Matka Kościół - posługę pocieszenia, której, uczymy się w tym maryjnym sanktuarium.

2. Jako Kościół - wspólnota wierzących - uczestniczymy w życiu świata. I chociaż to życie ma niewiele wspólnego z atmosferą wesela w Kanie, to jednak ma wiele wspólnego z tym wydarzeniem, mianowicie – liczne braki.

Mamy otwarte oczy na braki i potrzeby ludzi blisko i daleko; te oczy otwierał nam także wielki czciciel Maryi - Jan Paweł II; czyni to też jego następca – papież Benedykt, kiedy zwraca się do nas podczas audiencji czy podczas modlitwy Anioł Pański i wskazuje na liczne potrzeby naszych braci i sióstr w skali świata.

Ukazuje nam ból i cierpienia tych, którzy nie tylko wina nie mają, ale nie mają niczego, przede wszystkim poczucia bezpieczeństwa, dachu nad głową i ani łyżki strawy – jak ostatnio opowiadał misjonarz z Czadu.

I jeszcze na dwa obrazy, a właściwie fakty. Ostatnio rozmawiałem z młodą osobą, mająca 22 lata. Krótko opowiedziała swój życiorys –matura, szkoła pomaturalna. Zdobyła zawód opiekunki społecznej i ciągle szuka stałej pracy. Nie znalazła i przyszła do Kościoła – do Matki Pocieszenia, aby się poskarżyć na swój los, aby prosić o pomoc, o wsparcie w znalezieniu pracy!

Otrzymałem też list matki rodziny wielodzietnej; bardzo pragnęli podwyższyć standard swojego mieszkania i zabrakło im materialnych środków. Ktoś majętny powie niewiele – tylko kilka tysięcy; a dla rodziny z pięciorgiem dzieci i skromnym zarobkiem ojca rodziny, to bardzo dużo.

A różne braki i potrzeby duchowe, o których wiecie, jak choćby sprawa pojednania i przebaczenia; jak trudno o przebaczenie; jak trudno zło zwyciężać dobrem.

Bracia i Siostry!

Tym podobne obrazy można mnożyć. Gdyby każdy z Was stanął tu przy mikrofonie, usłyszelibyśmy cała litanię trosk, potrzeb, braków...

I Kościół – jako Matka – nie pozostaje na te sytuacje obojętny, z jednej strony postuluje zmiany ekonomiczne i na miarę swoich, często ograniczonych możliwości pomaga przede wszystkim w ramach parafialnej Caritas.

3. Także dziś chcemy w modlitwie mówić razem z Maryją – Matkę Pocieszenia do Jezusa Chrystusa, chcemy wstawiać się za wszystkimi... Za naszym archidiecezjalnym Kościołem..

Niech Maryja dostrzeże wszelkie duchowe i materialne braki – niech powie Jezusowi, że tak wielu wartości i rzeczy nie mają...

Niech Maryja – Matka Pocieszenia wyjedna nam łaskę wytrwałej nadziei, zawarty w słowach – czyńcie wszystko, cokolwiek wam powie.

I cieszcie się zwycięstwem wiary w was, a potem w innych. I budujcie Kościół, który jest pełne macierzyńskiej troski o wszystkich. Niech będzie naszym domem.

A Syn Maryi – niech dokona cudu przemiany - na miarę tego znaku w Kanie Galilejskiej.

W Liście do Rzymian znajdujemy jeszcze jedno pocieszające słowo: powiedział św. Paweł:

Wiemy, że Bóg z tymi, którzy Go miłują współdziała do ich dobra...

Te słowa spełniły się w życiu Matki Bożej.

Wy także Bracia i Siostry, Pielgrzymi należcie do miłujących Boga – gdyby tak nie było nie bylibyście dziś w tym miejscu na Jasnej Górze Pocieszenia - dlatego też Bóg współdziała we wszystkim dla waszego dobra.

Niech tak pozostanie, tego wam życzę! Nich tak będzie! Odejdźcie z tego miejsca pocieszeni – wszyscy bez wyjątku; powróćcie do siebie - i żyjcie nadzieją i pokojem.

 

 

Latest